Ponad 2 miesiące temu była „część 1 czytania Szafarzyka” czyli 15 stycznia – https://vandalskaslavia.home.blog/2019/01/15/czytamy-szafarzyka-cz-1-najstarsze-swiadectwa-o-windach-z-ksiazki-starozytnosci-slowianskie/
który był jedną wielką encyklopedią wiedzy o Slavii, tutaj nie ma nawet co dyskutować czy kłócić się z tym poglądem, zresztą na dole wkleje 2 e-booki razem ponad 1500 stron jego „Sławiańskich Starozytności” więc każdy będzie mógł się z tą wiedzą zapoznać.
Fotka wyżej jako wizytówka postu jest z tego artykułu, wpadło mi to zdjęcie w oko więc je ustawiłem :
http://www.moveabroadnow.com/guide/europe/moving-to-serbia/
Dziś Szafarzyk i Serbowie czyli nasi sławiańscy bracia, z którymi zostaliśmy rozdzieleni po tym jak Madziary zniszczyły państwo wielkomorawskie w 907 roku i usiadły na dobre w Panonii, niżej mapa na której jeszcze Madziarów nie ma w środkowej Europie, dopiero koczują nad Morzem Czarnym a wcześniej siedzieli minimum 200 lat u Chazarów i gnębili razem z nimi ludność późniejszej Rusi i okolic.
Z tym pasem Słowiańszczyzny od Adriatyku do Bałtyku, Frankowie sobie nie mogli poradzić przez kilkaset lat, jak weźmiemy linijkę i przyłożymy pionowo w górę od napisu „Serbowie” na poniższej mapie to dojedziemy do naszego Pomorza, kłopoty Sławian zaczynają się od przyjścia Madziarów na początku X wieku, taki paradoks.

W części 1 o Windach było bardzo dużo treści więc wkleiłem tam skany, o Serbach Szafarzyk napisał kilka razy mniej, około 15-20 stron w pdf w zależności o wielkości formatu więc tutaj będzie treść skopiowana z e-booka, przypisy odpuściłem sobie ale można zajrzeć sobie do e-booka, na dole podam dokładnie które to są strony i link, co 5000 znaków tekst przedzieliłem planszą z motywem sławiańskim, jakąś boginią czy piękną Sławianką albo mapą żeby nie było tzw „grochu z kapustą” tylko była przejrzystość, bo lubię mieć ładne posty a nie bałagan.
CIEKAWOSTKA
Ten unikacik 21 stron nie został nigdy z łaciny przetłumaczony, a on jest bardzo ważny dla Serbów czyli dla Sławian również.
TYTUŁ
Disputationem Historicam De Serbis, Venedorum Natione vulgo dictis die Wenden.
Krüger, Georg , Jetze, Lorenz – Wittenberga, 1675
Naciskamy na pobieranie i mamy to w PDF, cała wiedza jak zwykle leży u Niemców
http://digitale.bibliothek.uni-halle.de/urn/urn:nbn:de:gbv:3:1-20760
Ta książeczka jest jeszcze w Berlinie i to chyba na tyle, nie ma jej na Google Książki w wersji pełnej
https://digital.staatsbibliothek-berlin.de/werkansicht?PPN=PPN595335675&PHYSID=PHYS_0004&DMDID=
Jako że jestem zalogowany chyba w 20 bibliotekach na całym świecie, to te unikaty jakoś znajduje , nie ma tu chyba opcji żeby to ogarnąć w pdf i przepuścić przez tłumacza ale ta strona jako plansza niżej jest najważniejsza.

Oddaje już „głos” Słowakowi, pisownia oryginalna, polski język wciąż ewoluuje 😉
Kamil Vandal Bernard
PAWEŁ JÓZEF SZAFARZYK – NAJSTARSZE ŚWIADECTWA O SERBACH.
1. Aż dotąd trzymaliśmy się tej zasady, że wszystko to, co się najduje w źródłach starych i niepodejrzanych o Wenedach czyli Winidach, należy do dziejów praszczepu słowiańskiego i stanowi część podstawną starożytności jego, dla tego téż wszystkie tu należące świadectwa ogromadziliśmy wyżej z największą pilnością, i objaśniliśmy, o ile można, lub jak dalece potrzeba tego wymagała.
A wszakże z tego, cośmy wyżej o stósunku i ważności nazwy Wendowie i Serbowie obszerniej wyłożyli, już nam wiadomo, że pierwsze z tych dwóch imion, póki tylko ślady tego w dziejach i podaniu narodowem najdujemy, nie było u samych Słowian, w używaniu, ale jedynie nadawały je Słowianom narody szczepu niemieckiego, celtyckiego, litewskiego i czudzkiego.
Rodzinne zaiste i prastare imię Słowian bąć wszystkich w ogóle lub przynajmniej większéj liczby narodów szczep ten składających, było, jakieśmy wyżej okazali Serbi, Serbowie.
Dla téj téż przyczyny potrzeba, aby ci, którzy chcą należycie i wszechstronnie wybadać początki pranarodu slowiańskiego, przebiegli wszystkie źródła najdawniejszych dziejów Europy i pilnie obejrzeli, czyli w nich się nie zachowały jakie zmianki i pamiątki o przodkach naszych Serbach pod tém ich własném i rodzinném imieniem.
Świadectwa bowiem obudwu rodzajów ściągają się do jednego i tegoż samego narodu, prawie tak jak wszystkie owe rozmaite wiadomości u starych pisarzów o Celtach i Gallach lub o Teutonach i Germanach tyczą się jednego tylko szczepu.
Dopiero kiedy obadwa te podania porównane i w jednę całość połączone zostaną, spodziewać się można, że liczne, w tak rozmaity sposób zaciemnione strony starożytności naszych dokładniej będą wyjaśnione.
Tu jednak przede wszystkiem z boleścią narzekać musimy, że na nieszczęście i ku niepowetowanej stracie dla dawnych dziejów naszych, właśnie pod tém właściwem i rodzinnem pranarodów słowiańskich imieniem zachowało się bardzo mało wiadomości w całym tym zakresie historycznych źródeł staréj Europy aż do czasów Jornandes’a i Prokopa [552].
Przyczyny tego przeżałosnego niedostatku są rozliczne i nie łatwe do wynalezienia.
Narody słowiańskie, jak z tego, cośmy o Wendach powiedzieli, z pewnością wiemy, znane w dobie historycznej, która dla naszej Europy dopiero z Herodotem [456. przed Chryst.] się rozpoczyna, mieszkały w polnocnych jej krainach, które były innym odleglejszym narodom na południu a mianowicie Grekom i Rzymianom prawie niedostępne a tem samem i calkiem nieznane.
Od brzegów morza czarnego byli oddaleni i głębiej do górnych krain wyparci najpierwej, i to już w 6tém i 5tém stoleciu przed Chrystusem przez Scytów potém zaś w 3. i 2. stol. przed Chrystusem przez Sarmatów, nareście w 2m. i 3m. stoleciu po Chryst. przez Gotów, którym to trzem obcym niegdy bojownym i na silnym narodom nawet wielka część ludu słowiańskiego w tych okolicach służebnie podlegała.
Z téj więc strony dawni pisarze greccy i rzymscy nie mogli otrzymać żadnéj dokładnej wiadomości o szczepie serbskim, a nawet pisząc o narodach téj czéści Europy zagarniali wszystkie tameczne szczepy już to dla nieświadomości już też dla większej dogodności pod ogólne imiona, najpierwej Scytów, potém Sarmatów, nareszcie obudwóch tych narodów żadnej nie czyniąc różnicy między panującymi cudzoziemcami i podbitymi krajoweami.
Na południe ograniczeni byli Serbowie Tatrami.
Z téj więc strony były związki z Grekami i Latynami jeszcze daleko trudniejsze, albowiem wiadomo nam, że jak rzeki i morza narody wiążą i jednoczą, tak góry je rozłączają i osamotniają.
Nie wątpliwie już w 4tém stoleciu przed Chrystusem Serbowie ustąpili pobrzeża morza baltyckiego, a przynajmniej południowszej części jego, gdzie zbierano bursztyn, Gotom narodowi germańskiemu, w górniejszej zaś jego połowicy siedzialy od niepamięci narody szczepu litewskiego, a daléj ku północy przebywaly szczątki wielkiego szczepu czudzkiego czyli fińskiego.
Z téj tedy strony ani Grecy ani poźniej Rzymianie żadnej wiadomości o Serbach bezpośrednio z ust samego ludu tego otrzymać nie mogli, a nawet co tylko o nich posłyszeli, wszystko to przejęli od Niemców, którzy Serbów zwali Windami, dla tego téż wszelkie te w pismach ich dochowane stare wiadomości opiewają tylko o Windach; o Serbach zaś prawie żadnej nie masz w nich zmianki.
Prócz tego Serbowie, o czém nie tylko ze świadectw Prokopa i Maurycego, ale nawet i z najdawniejszych dziejów ruskich, polskich i czeskich z pewnością wnosić możemy, żyli od niepamięci pod rządem narodowym, podzieleni będąc na wielkie mnóstwo swobodnych gromad (obej gmin. Gemeinde); dlatego téż jest nawet podobne do wiary, że jeśli kiedy mieli, co przypuścić musimy, spólne całemu szczepowi imię, imię to przecież nie było w częstém używaniu, będąc miejscowemi imionami pojedyńczych narodów i gromad poniekąd ograniczone i niejako zaciemnione.
Ze imiona te pojedyńczych narodów i gałęzi szczepu słowiańskiego początkiem swoim do najgłębszej starodawności sięgają, tego liczne dowody niżej na swojém miejscu przywiedziemy.

Sam charakter obyczajów tudzież sposób życia narodów szczepu serbskiego były przyczyną, że dopiero później i mniej, niż pozostałe na rody pólnocne t. j. Scytowie, Sarmaci i Niemcy, dali się poznać innym odleglejszym narodom na południu.
Narody te zaiste były spokojne, łagodne, do zaborów nieskłonne, trudniące się w swojej ojczyznie po największej części rolnictwem i gospodarstwem, jeno potrzeba wlasnej obrony wymusiła na nich owe podziwienia godne męztwo i waleczność, i tylko zaraźliwe przykłady ich gnębicielów Scytów, Sarmatów i Niemców zepsuły i skaziły poniekąd ich czyste i łagodne obyczaje.
Taki naród trudniący się sztukami pokoju we wlasnej ojczyznie, nietęskniący za najazdami i napadami na cudze ziemie, nie uganiający się za podbojami i zagładą ościennych narodów, wierzę iż mały powód daje stronnéj i niewdzięcznej historyi do roztrębywania imienia swojego.
Na koniec i to rozważyć należy, że tylko nie które dzieła geograficzne i historyczne starych Greków i Rzymian doszły do naszych czasów, i że większa ich część zaginęła, tak że jest rzeczą możliwą a nawet nader podobną, że przez zaginienie tych tak licznych pism, mnogie także pomniki i wiadomości o szczepie serbskim zaginęły dla nas na wieki. Czemu nie trudno damy wiarę, jeżli pomnim na to, co Prokop w dziejopisie swoim spomniał o powszechném używaniu prastarego imienia Sporów t. j. Serbów, u Słowian i Antów.
2. Jednakże choć w tych czasach, w których teraz badania nasze się zawierają, nie tak bogate żrzódła płyną prastaremu imieniowi Serbów jak imieniowi Windów mamy przecież na to dwa wyraźne i istotne świadectwa, że imię to w swojej nieskażonej formie było już w onéj dawnej dobie na kilka wieków przed Jornandes’em i Prokopem rzeczywiście i używane i innym narodom znajome.
Swiadectwo to najduje się u sławnych pisarzów Pliniusza Rzymianina [79 po Chr.] i Ptolemeusza Greka [ok. 175.]
Pliniusz wyliczając narody mieszkające w krainach nad zatoką meotycką w te się wyraża słowa:
„Od ciaśniny Cymmeryckiej mieszkają Meotycowie, Walowie, Serbowie, Arrechowie, Zingowie, Psessłowie”
Podobnież Ptolemeusz w opisaniu Sarmacyi azyatyckiej między innemi i te wspomina narody:
„Między górami Ceraunickiemi a rzeką Rha mieszkają Orinei i Walonie i Serbowie.”
W rękopisach Ptolemeusza czytamy najczęściej Serbi a rzadziéj Sirbi, która to niepewność polega na pierwotném wymawianiu imienia tego przez Słowian.
Ze tu na wykazaniu siedlisk prawdziwego położenia tych najdawniejszych Serbów, o których dzieje zmiankują, najwięcéj zależy, każdy to czuje, a jednak poprostu jest to zagadką aż dotąd nierozwiązaną i która taką nie wątpliwie zostanie po wszystkie czasy. Zaprawdę do zupełnego jej rozstrzygnienia ani Pliniusz ani Ptolemeusz dostatecznego światła nam nie rzucają i owszem jeden z drugim w jawnéj sprzeczności zostaje.
Pliniusz poczynając od Bosporu Cymmeryjskiego t. j. od dzisiejszej cieśniny Kerczeńskiej mieści swoich Meotów Walów, Serbów, Arrechów, Zingów, Psessiów na pobrzeżu Meotu czyli na brzegach morza azowskiego, postępując jak się zdaje, ku pólnocy, albowiem ztąd ku Tanaitom przechodzi.
Wszakże na innem miejscu sam osadza Walów opodal odtąd na stronie wschodniej w północno-wschodnich odnogach Kaukazu w blizkości tak nazwanych wąwozów kaukazkich (portae Cauca siae).
Ptolemeusz zaś umieszcza wszystkie spomnione narody Orineow, Walów i Serbów w tych okolicach wschodnich między górami Cerauńskiemi a Wolgą a za tém na pobrzeżu chwaliskim (kaspijskim) Cerauńskiemi górami zwały się u starożytnych ziemiopisów północno wschodnie odnogi Kaukazu ciągnące się ku rzece Tereku, o których wszakże kierunku i położeniu mieli oni zupełnie mylne wyobrażenie, uważając Je raz za południowe odrostki Kaukazu, drugi raz za północne ciągnące się aż ku górom Ripejskim.
Podług Pliniusza należałoby więc wskazać miejsce Serbom nad brzegiem Meotu niedaleko ujścia Donu, podług Ptolemeusza zaś na brzegach morza chwaliskiego między Kaukazem i Wolgą.
Że ze względu na prawdziwe położenie narodów w ziemiach tak mało znanych, jakiemi wówczas były krainy nad Donem i Wolgą, ani na Pliniusza ani na Ptolemeusza bezpiecznie spuszczać się nie można, o tém wiedzą dobrze znawcy dawnego ziemiopisu.
Obadwa ci sławni pisarze, czerpając z tysiącznych rękopisów i mieszając wiadomości przestarzałe z nowszemi nagromadzili w Sarmacyi i Scytyi mnóstwo imion narodowych starodawnych i nowożytnych, czystych i skażonych, wskazując każdemu z nich miejsce i siedzibę po dług swojego widzi mi się, a nawet często nachybił trafił, nigdy zaś według dowiedzionéj znajomości ich położenia.
Przy takiem zawikłanem wypisywaniu i skupianiu gołych tylko imion, jeśli u Pliniusza i Ptolemeusza siedliska jakiego północnego narodu o sto lub dwieście mil z prawego miejsca są dalej posunięte i przeniosione, zawsze to przecię za małą pomyłkę pokładać musimy. Nie tylko potrzeba niepospolitych wiadomości ziemio- i dziejopisnych, ale nadto olbrzymiej siły i wytrwałości, aby ten scytycko-sarmacki zamęt tych dwóch pisarzów nabył światła i ładu, na którym mu aź do dziś zbywa.

Co do Serbów, zgadzamy się z Pliniuszem, który osadza ich bliżej Donu niż morza chwaliskiego i Kaukazu.
Na to zaś mam szczególniej następujące dowody.
Przede wszystkiem dawniejsza wiadomość zdaje się być bliższa tak źrzódła jak i prawdy.
Następnie i inne, późniejsze wprawdzie świadectwa prowadzą nas tu a nigdy na wschód.
Pamięć Orineów, jak sądzą, zachowała się w mieście Ornie niedaleko ujścia Donu, o którem Plan Carpin ok. r. 1239. zajmujące wiadomości podaje, i latopisy ruskie ok. r. 1346. i 1395. zmiankują.
Niedaleko od tego miejsca, tam gdzie Wolga po swojem zbliżeniu się do Donu nagle ku wschodowi się zakręca, wytryska rzeka Sarpa, która toczy żrodła swoje blizko jeziora zwanego po rusku Biełoje a po tatarsku Cagan, ztąd zaś wije się około gór zwanych Irgeni, w kierunku prostym ku pólnocy i wpada do Wolgi blisko Sarepty, i téj to rzeki nazwisko zdaje się przypominać imię Serbów.
Czyli ci Serbowie byli jakąś osadą, dopiero w tym wieku snać za sprawą Sarmatów, tam założoną czyli też wschodnią odnogą i że tak rzekę poboczną odroślą wielkiego szczepu Serbów, który sięgał przez całą ówczesną Sarmacyą europejską aż ku rzece Donu, któż dziś rozstrzygnąć to może?
Prokop zaiste, jakieśmy o tém wyżej spomnieli, umieszcza swoje „niezliczone narody Antów” niedaleko tych Serbów w okolicy i obwodzie Donu.
Jest więc rzeczą moźliwą a nawet bardzo do wiary podobną, że ci to Słowiańscy Antowie już wówczas, to jest w 1szém i 2giém stóleciu po Chryst. niektóremi gałęziami i latoroślami swojemi sięgali aż ku rzece Sarpie (Serbie?) któréj ujście nie więcej nad 10 mil od zakrętu Donu jest oddalone.
Jednakowoż przyjmując to wykazanie siedlisk Serbów Pliniusza i Ptolemeusza za podobne, nie zapieramy, że rzecz ta ciągle jeszcze nie jest wolna od wszelkiej wątpliwości, na mocy któréj jakieśmy wyżej powiedzieli, spomnieni pisarze mogli tylko przypadkiem i przez pomyłkę położyć tu imię Serbów, należące do narodu, który wówczas mieszkał znać daleko ztamtąd w obwodzie wyższego Donu i dalej na zachód.
Imię jest czyste i nieskażone, bytowanie narodu Serbów wówczesnéj Sarmacyi prawdziwe i rzeczywiste, o wydzielenie granic ich siedliskom według Pliniusza i Ptolemeusza daremny spór.
I otóż to są ci sami Serbowie, od których kilku badaczy starożytności, a między nimi i nasz zasłużony Dobrowski chciał wywodzić wszystkich późniejszych Słowian, zdanie to jak było próżne i jak dalece grzeszyło przeciw wszelkim wypadkom historycznym o starobyłości wielkiego szczepu Słowian w Europie, podlug tego, cośmy już dotąd o tym przedmiocie, mianowicie zaś o narodowości przedtatrańskich Wendów z niemętnych źrzódel wyłożyli i w dalszym ciągu dziela naszego jeszcze zupelniej rozwiniemy, niepotrzebujemy obszernym wykładem dowodzić.
3. Długi czas upłynął, a pozostałe źrzódła dziejów dawnej Europy nie wyjawiały nam imienia Serbów, dopiero w połowicy 6go stól. byzantyński dziejopisarz Prokop ku niemałemu zasmuceniu naszemu podaje nam skażone słowo Spori zamiast początkowego imienia Serbów z tym dokladem, że ten starożytna nazwa była niegdy wszystkim narodom szczepu słowiańskiego spólną.
” Przedtém, mówią że i Słowianie i Antowie jedno mieli imię, obadwa zaiste narody nazywały się za starodawna Sporami”
Odwołując się do tego, cośmy wyżej powiedzieli, w celu okazania, że w miejsce skażonego słowa Spori rozumieć należy Serbi, wstrzymujemy się tu od wszelkich innych uwag, do których jednak świadectwo tak ważne niejeden wprawdzie daje powód.
Tu jedynie na to wzrok nasz zwrócimy, że Prokop spominając to imię Serbów, sam je wyraźnie podaje przede wszystkiem za starożytne a następnie za powszechne.
Swiadectwo tedy Prokopa zkądkolwiek bąć czerpane, należy wszelkiem prawem do dawniejszej ciemnéj doby starożytności słowiańskich, dlatego téż kładziemy je tu w rzędzie najstarszych podań i wiadomości.
Prawdziwość wyrażenia Prokopa i starobyłość tego imienia a tém samém i czystość źrodeł, z których je czerpano, potwierdzają przede wszystkiém pisarze Pliniusz i Ptolemeusz tamten o pięćset, ten zaś o czterysta lat starszy od Prokopa pisarze, którzy nam je w pierwotnej i czystej formie zachowali.
Starobyłość tę poświadcza samo nawet zaciemniałe jego znaczenie, wykazując, że ono początkiem swoim i powstaniem sięga daleko po zakończyny znanych dziejów języka narodu naszego.
Na koniec samo nawet rozszerzenie jego i niegdyś powszechne używanie u szczepu tak ludnego, na tyle narodów podzielonego potwierdzi to, poniekąd, że ono musiało być pierwotném i prastarém ponieważby się nie mogło było tak zakorzenić i utrzymać u tych dziś, co do siedlisk, narzeczy i obyczajów najodleglejszyeh gałęzi.
Co do powszechności tego imienia, wypowiedź Prokopa nabiera także w czasach późniejszych znakomitego potwierdzenia.
Ale ponieważeśmy o tém już wyżej na swojem miejscu obszerniej mówili, a świadectwa w tym względzie przywiedzione co do czasu właściwie do późniejszego okresu należą, umyślnie więc wstrzymujemy się tu od ich obszerniejszego rozbierania. Gdyby nam czas zawistny nie był pochłonął tego piśmiennego źródła, z którego Prokop wiadomość swoję o imieniu Serbów czerpał, jak się domyślamy, że krom ustnego podania Słowian i tego rodzaju źrzódła miał pod ręką, rzeczą jest niezawodną, że dawne dzieje nasze w tym względzie, to jest co do narodów pod imieniem Serbów nie byłyby tak ubogie i niedostateczne, jakiemi je teraz widzimy.
Tak poważna dla nas wiadomość ta Prokopa zawsze przecie służy nam na to, abyśmy, przekonawszy się o starobyłości Słowian w Europie i wzajemności imion Windowie i Serbowie, mogli łatwiej ogromadzić szczątki dawnych świadectw o przodkach naszych i do powszechnego użycia dogodniéj w układną całość sporządzić.

4. Dla dopełnienia i utwierdzenia wyżej przywiedzionych świadectw, należy tu jeszcze dodać jedno pochodzące od pisarza, którego nie można wprawdzie z dokładnością oznaczyć wieku, w którym żył, ale go najpodobniej za spółczesnego Jornandesowi i Prokopowi uważać możemy, jeżeli od tych obudwóch nie był starszym.
Pisarzem tym jest Wibius Sequester powódźca skromnego wprawdzie, a jednakże dla niektórych w nim zawartych nowych wiadomości zawżdy zajmującego opisu rzek i ruczajów, o których dawni dumacze (poeci) spominają.
Niegdyś dzieło to uważane było za płód z końca 4go stólecia, nowsi wszakże nie bez istotnych dowodów utrzymują, że pismo to dopiero po upadku cesarstwa rzymskiego na zachodzie a więc najpodobniej w ciągu 6go stolecia wygotowano.
W tém więc dziele między innemi czytamy następującą wiadomość:
„Albis, rzeka w Germanii, przedziela Swewów od Serbów (w rkp. a Servitiis, Cervetiis) i wpada do Oceanu”
Pilniejsze badanie tego króciutkiego wprawdzie lecz ze względu na dzieje słowiańskie nader ważnego świadectwa prowadzi nas do zupełnego przekonania, że pod słowem Servitii (Cervetii) nie należy żadnego innego narodu rozumieć tylko Serbów załabskich. Najnowszy wydawca dziela Wibius’a Sequester’a Oberlin niezrozumiawszy imienia Cervetii, które się nie tylko we wszystkich dotychczasowych wydaniach najdawało, ale nawet najduje się tak napisane i we wszystkich do dziś porównanych rękopisach, zmienił je swawolnie i tylko z domyslu w Cherusci ale zaprawdę niedowodnie.
Albowiem naprzód jednozgodne porównanie wszystkich starych wydań i rękopisów stoi zupełnie na przeszkodzie wszelkie mu swawolnemu przeinaczaniu tego słowa bez istotnych powodów, na których w niniejszym przypadku całkowicie zbywa.
Dalej, choć już wtedy nic nie mówię o tém, że imię Cherusków acz dość rzadko przez pisarzów 1go i 2go stol. spominane, w téj późniejszej dobie nigdzie się nie pojawia, a nawet jak się zdaje, wyszło całkiem z używania, to samo już położenie obudwu narodów, Swewów i Cherusków sprzeciwia się po prostu poprawie Oberlin’a. Obadwa zaiste narody t. j. potomkowie Cherusków i Swewowie mieszkaly wtenczas kiedy dzieło to było napisane, po lewej stronie Łaby a tém samém rzeka ta nie mogła ich przedzielać.
Cheruskowie od pierwopoczątku byli mieszkańcami lewego nadbrzeża Łaby, na wschód Hessów w okolicy Harzu, ztąd poludniowo między Werrą i Salą, od tych zaś rzek może nawet i dalej na wschód i polnoco-wschód aż ku Łabie.
Część zaś Swewów zaległa prawą stronę rzeki Łaby w dawnych bardzo czasach, a przynajmniej według rozdzielenia Niemców przez Tacyta, który do Swewów policza Burgundów, Gotów, Wandałów i inne gałęzie rozsiedlone między górną Łabą i morzem bałtyckiem, a wszakże po wyciągnieniu Gotów, Burgundów, Wandalów i innych z pomienionych krain, co już w 2–4 stol. po Chr. nastąpiło, imię Swewów zostało się jedynie Niemcom między Łabą i Alpami bytującym, t. j. Durynkom (Thüringer) Bawarom i Alamannom.
Nareście mała garstka Swewów znać przez Serbów wyparta przeniosła się z krain załabskich do Anhalt w czasie pochodu Langobardów i Sasów do Włoch [568] Wi bius Sequester pisząc we Włoszech albo w Galii myśli istotnie o dwóch wielkich znanych narodach swojego wieku, rozłożonych po obudwu przeciwnych brzegach Łaby i spomina przyrodzonym biegiem rzeczy najpierwéj Swewów jako bliższych siebie, Serbów zaś jako odleglejszych.
Ze względu na prawopis tego imienia (Servitii, Cervetii) dosyć tu będzie napomknąć, że będąc prawidłom pisania w średnich wiekach zupelnie odpowiedni, nie ma nic w sobie niezrozumiałego ani podejrzanego, albowiem podług prawideł tego prawopisu, ci którzy po łacinie pisali, zamieniali w obcych imionach b na u, uu w (np. Wulgari zm. Bulgari, Zeriuani zm. Serbiani i t. d.) c zaś pisywano w miejsce si z (np. Cieruisti zm. Serbistie (Serbiszcze), Cilensii zm. Silen sii-Slezaci, Slązacy, Pruci, Prucia zm. Prusi Prussia itd.
Podług tego nie wahamy się wyrzec, iż świadectwo to rozumieć należy jako ściągające się do Serbów, którzy na końcu 5go stól w krainach przez Niemców opróżnionych między Odrą i Łabą osiedli,a w następnych czasach byli znani pod rozlicznemi cząstkowemi imionami Łużyczanów, Milczanów, Hłomaczów, Stodoranów, Zyłyców, Susielców itd.
Utrzymujemy wreście, że w owych dawnych czasach używano imienia Serbów, o wszystkich Słowianach niemieckich w ogólności a więc i o Łutycach i Bodrycach, do czego wiedzie nas okrom innych spólne pochodzenie wszystkich tych gałęzi i narodków z krainy przez Konstantyna Porfirogenetę Białoserbią, przez powódcę zaś zapisek Unichowskich Serviany nazywanej co na swojem miejscu obszerniej wyłożymy.
Nie śmiem rozstrzygnąć, czyli na deskach Peutingera słowo Crherpstini postawione najpółnocniéj w Niemczech, między imionami staroniemieckich narodów (Chauci, Chamavi, Warini itd. oznacza Serbscy czyli Serbsti t. j. Serbów czyli też jaki inny naród.
Niektórzy uważają to za skażone imię Cherusków.
Głoski słowo to składające pisane są jedną ręką i atramentem zwyczajnym (czernidłem) gdy przeciwnie imiona innych narodów atramentem czerwonym (rumielką) i pochodzą jak się zdaje od samego przepisywacza rękopisu Wiedeńskiego. Rękopis ten z 13go stólecia (1265?) przepisany znać z pierwotworu sporządzonego w pierwszej ćwiartce 5go wieku, w którym takowy przypisek mógł się już rzeczywiście znajdować.
Albowiem szerzenie się Serbów przez Odrę do Niemiec przypada w czasach nieco dawniejszych niżli dotąd powszechnie sądzono, to jest przynajmniej w początku 5go a nie i to w końcu 4go stolecia.
Jednakże jakieśmy powiedzieli, niewiele tu sobie zakładamy na tém słowie skażonem.

5. Wystawiwszy wypadek historycznego żniwa o Serbach, dla zamknięcia dotkniemy tu nieco o początku i znaczeniu imienia tego. Jak do najstarszych tak równie do najciemniejszych imion narodowych należy nie zaprzeczenie imię Serb, wyjaśnienie którego próbowało wielu pisarzy poczynając od Ces. Konstantyna Porfirogenety i Biskupa Salomona albo raczej pomocników je go aż do czasów dzisiejszych.
Najuczeńszy a razem i najumiarkowańszy między dotychczasowymi naszymi badaczami języka Dobrowski wyznał otwarcie, że po wszelkiem jakie tylko być może przetrzebieniu i porównaniu narzeczy słowiańskich nie mógł znaczenia imienia Serb żadną miarą wytropić. Co do nas mniemaliśmy przed niejakim czasem, że imię to pochodziło od sławnego korzenia oznaczającego wodę, które to zdanie dzielił poniekąd sam nawet Dobrowski, częścią dla tego, że imię to idzie według obcego przetlumaczenia od Winde, którego pochodzenie zwyczajnie (acz mylnie) od wody wyprowadzano, częścią dla tego, że znajduje się kilka rzek i miasteczek i wiosek położonych nad wodą i noszących to nazwisko, częścią na koniec, że korzeń serb, zerb(srb, zrb) w niektórych zwłaszcza wschodnich językach oznacza rzeczywiście płynienie wody.
Wszakże po powtórném i pilniejszem wybadaniu tego przedmiotu musimy od zdania tego jako niedowodliwego odstąpić, a w jego miejsce przyjąć inne, jak nam się zdaje prawdziwsze i łatwiejsze do dowiedzenia.
Przekonani, że w krytyczném badaniu słów droga historyczna jest najpewniejsza, jak wyżej przy imieniu Winde tak i tu musimy obejrzeć wszystkie dawne formy, pod któremi się imię to nam przedstawia. Czytamy zaś Serbi u Pliniusza; Serbi i Sirbi u Ptolemeusza; Spori Stógo zamiast Sorbiu Prokopa, Servetii czyli podlug innych rękopisów Cervetii u Vibius’a Sequestra, Surbii u Tredegara: Siurbi w kronice Moissiac.: Suurbi w dalszym ciągu Roczników Lauriss. przez Einharda; Surpe i Surfe u Alfreda, Surbi u ziemiopiscy Bawarskiego i Reginona, Surbiensis prov. w roczniku ślązkim u Sommerberg’a, Swurbelant w li stynie 1136, Surben (po dwakroć) w Biterolf’a poemacie niemieckim z XII. stólecia; Sorabi u Einharda, u kontynuatorów w annal. Fulden. i Bertinian. Enharda, Rudolfa i Prudencyusza Treceńskiego, u Adama Bremskiego i Helmolda, Soavi (zm. Soravi) u Piotra Bibliot.;Sarbienis prow. u Kadłubka, Sarowe prov. w akcie oko ło 873, Sarb. (n. vir.) u Boguchwała; Sirbi w glossach biskupa Salomona, zwanych mater verborum; Sirbia u Sigeberta Gemblae; Serbli (>égßào o Serbach naddu najskich) i Serbii (Ségßio o Serbach przedtatrańskich), Serbia (ta Ség6tc, miasto Serbica i okolica w Macedonii) u Cesar Konstant. Porfirogenety; Ciertvi (miasto Zerben t. j. Serben) w akcie 949., Ciervisti (żupa) w listynie założenia biskupstwa Braniborskiego 949, Cervisti w ak. 1161, Kirrusti w ak. 975, Kiruisti w Cod. S. Mauric, Zerbiste w ak. 1003, Ziruuisti (miasto stołeczne dziś Zerbst) u Ditmar’a Merseburskiego, Zevirizke (toż samo) w akcie 1147, Cherevist w ak. 1196, Cherewist 1197, Zurbici (gród burgwardium dzisiejsze Zörbig w obwodzie Lipskim) w akcie 961 (podejrzane), Zurbizi i Curbizi u Ditmar’a, Zurbike u Rocznikarza Saxon’a, Zorbwech w ak. 1144, Sorbek w kilku innych aktach, Zribenz (zamiast dzisiejszego Schrenz) u Ditmar’a i Rocznikarza Saxon’a; Zurba (żupa) w ak. 1040 (podejrzane); Serebez (gród burg vardium, dzisiejszy Schrabiz) w ak. 1064: Serbii (Ség puou) u Cedrena, Serbi u Zomara, Anny Komne nowéj i t. d., Zeriuani (zamiast Serbiani) w rkp. Mnichowskim z 11go stól., Zirbi (czytaj Serbi) w glossach Czecha Wacerada 1102, Zribia, Zribin ( czytaj Serbia, Serbin) u Kosmas’a, Sereb i Serb” (obadwa zbiorowe) u Nestora podług rkp. : 1377, Srb’, Sr’b’1′, Sr’bin, Sr’blin, Sr’bli lmnog., sr’bskyj przymiotnik (tenże z przemianą b na p i srpskyj) w piśmiennych pomnikach serbskich z 12–14 stól., np. w ak. 1195–1230 sr’b’skyje zemlje gen. w żywotopisie sw. Symeona ok. 1210 sr’b’skyje zemle, sr’bskyje zemlje i sr’b’skyje, zemlje, sr’b’scje zemli, w typiku sw. Sawy ok. 1210– 1215 sr*b’ske zemlje i sr’b’skyje zemlje, w akcie ok. 1216–1233. Sr’blin, Sr’blina, w ak. ok. 1222–1230 sr’bske zemle w innéj (napis życzański) sr’pskije zem le, w napisie życzańskim z 13. stol. na ścianie w ko ściele srbskije zemle i srpske zemle, wak. 1254sr’bske zemle, w zakończeniu Teodora 1263 sr’b’skymi zem ljemi, srbskoju zemleju, u Domecyana 1264 sr’b’skimi zem’lami, sr’b’skich zeml”, sr’b’skim zemlam, w listynie ok. r. 1275–1321 srp’skje zeml” (sic), w Szyszatowe ckiéj ewangielii z końca 13. albo z początku 14. wieku sr’bskije zemlje, w napisie klasztoru Studenice 1314. srbskych zeml’, w Szyszatow. apostole 1324 sr’b’skyich zeml (dwa razy), w ak. 1347 Srbljem, w ak. 1348. po Srbljech, po zemli srb’skoj, Sr’bljem i t. d., Srbowe u Dalimila itd.
Dziś zaś u Serbów naddunajskich imię to wyraża się Srb, Srbin, Srbljin, Srbljak itd., u Serbów zaś górno- i dolno-łużyckich Serb, Serbjo lm., serbski i serski przymiotnik serbske i serske lm. np. serska rzecz (mowa język) itd.

W Rossyi i w Polsce w średnich wiekach i teraz następujące formy imienia tego napotykamy: serebszczyzna, sierbszczyzna, serepczyzna, sierpczyzna, podlug statutu litewskiego [1529] pewna opłata roboty ludu poddanego, jak sądzę od Serbów.
Bielski w kronice swojej (1597) pisze Serbowie, Serbia (saska), Błażowski w przekładzie kroniki Kromera (1611) Serbowie, Serbia, Serby 4 p. lm. książę serbskie i t. d. dziś jeszcze najdują się w Rosyi i w Polsce wioski noszące nazwiska po starych Serbach a te są: Serben i Serbigal (t. j. Serbów koniec) w Inflantach, Serbino w gubernii Piotrogrodzkiej Sierby w województwie Mińskiem*) Serbowskij w woje. Czernigowskiem, Serbi i Serbinowka w wojew. Wołyńskiém, Serbentynie, Serbentyny, Serbentyszki w wojew. Augustowskiem (prw. ilirskie Srbenda augm. od Srb) Serbinów w Sandomirskiém, Sierbowice w Krak. Sarbice, Sarbicko, Sarbiewo, Sarbin w województwach Krakow, Płockiém, Kaliskiem w zachodniej ziemi Halickiéj.
Późniejsze pokażone formy łacińskie jak Servi, Serviani w 13–15. stól. itd. nie mogą nas tu zajmować.
Ze względu na te odcienia jednego i tegoż są mego imienia nadewszystko odróżnić należy zwyczaj i sposób pisania ojczysty od obcego.
Między Słowianami dwojaka zachodzi rożnica w wymawianiu i pisaniu.
Nestor podług najstarszego rękopisu pisał Sereb i na Bialéjrusi pewien podatek Serbów zwał się serebszczyzna, Serebez gród w listynie łaciń. 1064. wlość Sereboz w akcie w. księcia Jana Wasilewicza 1504.
Nad to z imieniem Sereb porównać należy Kasz-eb (Kaszub) Dul-eb, jar-eb czyli jereb itd.
W jednym akcie ok. r. 1390 – 1400. w Muchanowa Sborniku str. 194. zmianka jest o hojarze Pawle Sorobiczu od imienia męzkiego Sorob t. j. Sereb (prw. Wełes i Wołoś, łebeda i łoboda itd.)
W miejscowych imionach Serebrowa i Serebrjakowa itd. w guber. Twerskiéj i i. spółgło ska r wielce jest podejrzana.
W statucie litewskim pisanym w narzeczu białoruskiem (r. 1529.) często jest mowa o pewnym podatku, który Serbowie składali zwanym serebszczyzna czyli sierbszczyzna, tak jak tatarszczyzna, dań płacona Tatarom przez Moskali w ak. 1473.
Z tém, cośmy dotąd powiedzieli o wyrazie Sereb, Srb, zgadzają się i obce źródła tudzież Łużyczanie co do korzennéj głoski e, którą południowi Serbowie wykluczyli do czego i Czesi przystąpili, ale ciż Serbowie pisali i wymawiali od najdawniejszych czasów aż do dziś Srb. Srbljin.
Daleko większa różnica zachodzi w formach imienia tego podanych przez powódzców piszących w językach greckim, łacińskim i niemieckim, do których i dwaj Czesi Kosmas tudzież Wacerad na leżą: inni bowiem nazywali ich w pismach swoich Sirbi, Sirbia, albo Zirbi jak np. Ptolemeusz, (według niektórych rękopisów), czeski Wacerad i Sigebert Gemblaceński, inni Serbi Serbli, Serbii jak Pliniusz, Ptolemeusz (podlug niektórych rękopisów) i dziejopisarze bizantyńscy, inni Surbii, Surbi, Siurbi, Suurbi, Surpe, Surfe, Zurbici, Curbizi, Zurbike, Surben jak Fredegar, Regino ziemiopiszec Bawarski, Chronicon Moissiac, AnnaI. Lau riss przez Einharda, Alfred, Ditmar, Annalista Saxo, Biterolf, inni Sorabi, Sorbek jak Einhard, Enhard, Ruo dolf, Prudentius Trecensis, Adam Bremski, Helmold, li styny, inni Sarbi jak Kadłubek, inni ciertvi, Ciervist” Kirrusti, Ziruuisti, Zerbiste, Serebez, jak listyna z 949, 975, 1003, 1064 Ditmar, inni Zribenz jak Ditmar i Annalista Saxo, z którym zgadza się Zribia i Zribin naszego Kosmasa, inni nareście Zeriuani jak rękopis Mnichowski.
Ze względu na te rozmaite obce formy ogólnie uważać należy, że co do samego wymawiania przez krajowców Srb. Serb cale się nie różnią, lecz co do sposobu pisania częścią w trudności wiernego wyrażania nieznanego slowa, częścią w niepewności łacińsko-niemieckiego prawopisu swój wynik a tém samém i swoje wyjaśnienie mają.
Słowiańskie s wyrażono tu nietylko głoską z jak Zirbi, Zurbici, Zurbike, Ziruuisti, Zerbiste, Zribenz, Zeriuani ale i głoską c jak Cervetii, Ciertvi, Ciervisti, Curbizi, raz nawet Kirrusti dla tego, że je Niemcy wcześnie porównywali ze swojem ostrém • czyli tz, jakoż rzeczywiście aż do dziś ciż sami Niemcy imiona miejscowe pochodzące od Serbów wyrażają najwięcej spółgłoską x-tz: Zerbst, Zörbig, Zerben itd.
Zamiana głosek wargowych b iw jest zwyczaj na i jasna, b i p albo b i f właściwa językowi niemieckiemu, ostatnia zaś szczególniej narzeczowi anglosaskiemu.
Wkładanie głosek e, i, że, o, u, uu, iu, zwyczajne przed r np. Serbi, Zerbiste, Zeriuani, Sirbi, Sir bia, Zirbi, Ziruuisti, Ciervisti, Ciertvi, Sorabi, Sorbek, Surbi, Surpe, Surfe, Zurbizi, Curbizi, Zurbike, Zurba, Suurbi, Siurbi, niekiedy zaś nawet po r, np. Zribenz, Zribia, Zribin, albo obustronnie np. Serebez ma za powód, usiłowanie złagodzenia i zniemczenia tego bez samogłoskowego obcego imienia Srb, które dla germańskich ust jest szczególniej do wymówienia trudne.
Jednakże ja utrzymuję, że u Słowian, w krainach niemieckich osiadłych równie jak na Rusi i na Podunaju, dwa były w używaniu imiona tego samego dźwięku tj. Serb i Srb, i w tym to względzie szczególniej ważne są for my Ciervisti, Ciertvi, ile że w nich zdaje się być ukryte staropolskie, białoruskie i ruskie Serbisztie i Sierbi.

Imie tak prastare, ojczyste, u Słowian głęboko zakorzenione u cudzoziemców nieużywane, początku i znaczenia swojego nigdzie przyrodzeniej mieć nie moźe tylko w swojej własnej ojczyznie.
I tu, że tak rzekę w samém wnętrzu Słowiaństwa i słowiańszczyzny, w narzeczu rossyjskiem, ruskiem i staropolskiem pojawia się nam spokrewnione z tém imieniem słówko rossyj. i maloruskie paserb (puer, privignus) pols. pasierb z kilku in nemi pochodzącemi od niego jak np. rossyj. i mrus. pa serbok (privignus), paserbka, paserbica (privigna), pol. pasierbica (privigna), pasierbi, pasierbiczy, pasierbowy, pasierbny, (wszystko przymiotniki rzeczownika pasierb) itd.
Późniejsze rozbieranie słowa tego prowadzi nas do tego, że ono jest a) złożone b) toż samo co wyraz pastorek (privignus) i c) pochodzące od korzenia vir (orbus.)
Złożystość słowa tego z przeimka pa i rzeczownego imienia serb sama się znawcom języka słowiańskiego nawija i potwierdza przez porównanie słów podobnie tworzonych częścią ojczystych jak np. rossyj. pasynok (privignus), padczerica (privigna) serb. posi nak, pol. pasynek? (pronepos) slk. parobok (juvenis od korzenia rob) pol. parobek (służebnik wiejski) itd. częścią cudzoziemskich, np. litew. pósunis (privignus), podukrà (privigna) itd. lecz nade wszystko ważne jest w téj mierze świadectwo języków wschodnich z naszym językiem spokrewnionych, w których jak zaraz obaczymy, najdują się obydwie formy złożona i niezłożona paser i suar.
Tożsamość słów pasierb czyli paserb i pastorek jest nieco więcej osłoniona i ukryta, a przecież jeśli ogromadzimy wszystkie formy tego ostatniego, łatwo się o niej przeświadczymy.
Brzmi bowiem kor.pā sterk (privignus), påsterka (privigna) miejscami i pāstorik, pastorka, chrw. pasztorek, pasztorkinya, serb.pa storak, pastorka, czes. pastorek, pastorkynie, sik. pastorok, pastorka i pastorkynja, z czego wynika, że o jest tylko zamianą głoski e, jak w topl. zm. tepl prw. łac. tepidus, w popel (popiół) zm. pepel, bober zm. bebr (cyr. i bulg. prw. łac. biber u Pliniusza niem. Biber), Wołyń zm. Weluń czyli Wełyń (u Nestora według rkp. 1377) itd., k tworząco zgłoskę jak pasynok od syn, parobok od rob itd. i t wkładka jak w rozptyliti zm. rozpyliti (dissipare zerstauben) od pył pył (pulvis, Staub), stjn. zm. sjen, strzjbro, straka, strzeda i t. d. zamiast srebro, sraka srjeda (środa) itd.
Podług tego påsterk czyli na części rozłożone pa-ser-k rowna się zupełnie rossyjskiemu i polskiemu pa-ser-b, oprócz końcowki, ale ta musi tu także być zgłoską tworzącą, ile że się nie najduje w sansk. paser (puer*), pers. puser (filius, puer), pelw. poser (puer) kurd. suar (puer) i afg. suari suai (puer*).
Tym sposobem nie masz wątpliwości, że w wyrazie tym pa-ser-b czyli pa-ster-k jedynie ser jest zgłoską podstawną i szczepową; inne zaś do składania tylko i tworzenia policzone być muszą i nie masz potrzeby dowodzić obszerniej, że pień ten ze słowami cyr. sir (orbus) ross, siryj. sirota, serb. chrzw. kor. słk. sirota, czes. sirotek. sirobie, siroba dłuż. siro ta, głuź. sérotoi, serotstwo, pol. sierota, sierocę sierocy sieroctwo i t. d. z jednego wyrosł korzenia.
Korzeń ten najdujemy w sans su (generare, producere, prw. prasúti progenies) w łac. sevi, satum od se rere zm. se-sere (sese reduplicatio czyli zdwojenie *), w goc. saian, skand. sóa (serere) slw. siejati i t. d. słów tych znaczenie wszędzie jest rodzić, płodzić, tak że oba dwa słowa syn i sir (sir-ota, sir-óbie, serb) pierwotnie znaczą zrodzonego, urodzonego, splodzonego czyli dziecię jak łacińskie satus, natus lub greckie 14 xvov itd.
Ztąd widoczna jest, jak bardzo naturalnie i stosownie nowożytni Rossyanie zastąpili swoje zastarzałe i ciemne paserb, paserbica, bieżniejszym a zatem i jaśniejszym wyrazem pasynok padczerica.
Znaczenie więc narodowego imienia Srbi Srbowie coll. Srb czyli pol. Serb Serbowie, jest już dla nas jawne i jasne: zaiste słowo to nie mogło pierwotnie i początkowo nic innego oznaczać tylko urodzonego splodzonogo, rodaka, rod, narod, łac. gens, natus, ja koż i spokrewnione z niem i z tegoż korzenia poszłe indyckie slowo serim (natio) toż samo oznacza.
I tento sposób nazywania siebie tak jest odpowiedni charakterowi i prostym obyczajom narodów prastarych i przyrodzie jeszcze nieobcych, że nie masz dziwu jesli go często najdujemy i u innych z nami spokrewnionych szczepów a mianowicie u Niemców, których się ojczyste nazwisko Thiutisk, Diutisk, Deutsche, najnaturalniej od goc. thiuda (natio, gens), stniem. diot, lot. tauta wywodzi i u dawnych Skandynawców, którzy krainę swoję w prastarej dobie nazywali Manaheimr t. j. mężów ojczyzna, własność itd.
Mając teraz początek i znaczenie imienia Serb jasne jak na dłoni, łatwiej już dojdziemy, dla czego czytamy nie tylko u Pliniusza Serbi, u Ptolemeusza Sirbi i Serbi w glossarzu Salomona i u Sigebert’a Gemblac. Sirbi, Sirbia a nawet i u Nestora Sereb’, w statucie litewskim screbszczyzna, w źródłach germańskich Serebez, Ciervisti (czytaj Sierbiszcze czyli Sierbistie), u Kadlubka Sarbiensis provincia itd.
Słowianie równie w prastarej dobie jak i dziś, sami według rozliczności siedlisk i narzeczy niewątpliwie imię to wymawiali rozmaicie jako to Serbi, Sierbi, Sirbi, Sarbi, Syrbii * rbi, tu z wyrażeniem pierwotnéj głoski tam zaś z wysunięciem onéj albo raczej przemienieniem w inną słabszą to jest w cyrylskie b (franc. e muet).
Albowiem przemienianie i wysuwanie głosek w zgloskach przed r i l stojących jest w słowiańszczyznie tak zwyczajne, że byłoby zbyteczną, rzecz tę licznemi dowodami i przykładami poświadczać, pórównanie słów jak brwa, srdce, trn, wlna, plny (brew, serce, ciernie, wełna (bałwan morski) pełny) w rozlicznych narzeczach i w spokrewnionych z naszą mową językach, albo téż w czeszczyznie porównanie słów klegi i klnu (klnę), pligi i plnu (pluję) drzewo i drwo, drwosztiep itd. każdy łatwo sam sobie zrobić może.
Dlatego téż Nestora Sereb (prw. Serebez w listynie 1064), ross. Serbino, Serby, Serbinowka, polskie Serbinow, Sierbowice, Sarbin i łużyckie Serb, Serbjo nie jest gorsze niż czeskie i ilirskie Srb, Srbljin, zaś wedlug form Ciervisti, Ciertvi sądziłbyś, że w 8–10 stól. były w Niemczech rody słowiańskie, które wyrażały imię to prawie w ten sposób, w jaki dzisiejsi Polacy swoje pasierb i pasierbica wymawiają i piszą.
Lecz najdowaliż się gdzie w późniejszych czasach Słowianie, którzy imię to wyraźali Sirbi sirbski tego twierdzić nie śmiem, wszakże nie uważam ja tego wcale za rzecz niepodobną i niedorzeczną.

31.03.2019
źródełko – strony 236 – 257 tego e-booka
„Sławiańskie Starożytności” to 1500 stron w 2 częściach :
1) https://play.google.com/books/reader?id=m6x5wrdxackC&pg=GBS.PA1
albo
https://books.google.pl/books?id=m6x5wrdxackC&hl=
2) https://play.google.com/books/reader?id=fXSArXxDCKUC&pg=GBS.PP13
albo
https://books.google.pl/books?id=fXSArXxDCKUC&hl=


























Niewiarygodne musiało być męstwo oddziałów ruskich w tej bitwie skoro Leon Diakon stwierdził :
















