Ponad 300 map i dodatki ;)

Aktualizacja postu z 18 stycznia, doszło około 100 plansz z mapami i dodatkami, teraz mapy i dodatki kończą się na numerku 345 ale post jest ruchomy i plansze mogą jeszcze dochodzić, jak znajdę jakieś ciekawe mapy.

Mam tak dobre serce że pod niektórymi mapami jest jakaś kronika, książka lub link i tym też częstuje bo zapisanych linków mam niepoliczoną jeszcze ilość, ale mapy już mam ogarnięte. Myślę że każdy kto lubi mapy czy zbiera sobie mapy, znajdzie tu coś ciekawego dla siebie, ponad 300 map w jednym linku ułożonych w miarę chronologicznie, trochę fajnych dodatków na końcu i kilka plansz z wojownikami też tu jest 😉

1)  PALEOLIT 40,000 – 10,000 p.n.e, te czarne kropeczki to miejscówki czyli jaskinie, a nad nimi lodowiec, w tych jaskiniach Cro-magnon musiał zabłysnąć czymś więcej niż nadludzką siłą przed swoją Venus więc poszedł w kierunki artystyczne i zaczął wypalać figurki

paleolit

1a) Wypalał je żyjąc w matriarchacie, rozmnażał się i polował na dzikiego bardzo zwierza, kiedyś ludzie byli tak przystosowania że dwóch chłopów mogło kijami czy włóczniami spokojnie zatłuc niedźwiedzia, zabijali mamuty, tygrysy szablozębne i właśnie niedźwiedzie, w Krakowie znaleziono setki jak nie tysiące kości zatłuczonych mamutów, link a niżej figurki 😉
https://wiadomosci.wp.pl/krakow-ludzie-polowali-na-mamuty-archeolodzy-znalezli-dowod-6333809230038657a

1venus

2) NEOLIT 5000 p.n.e

0g

 3) STARA EUROPA

0g

4) MIGRACJA i PODZIAŁ RODU R1a 5800 lat temu.

R1a M458 czyli nasi przodkowie poszli na zachód do Slavii a przodek Scytów i Ariów z R1a Z93 poszedł do Azji tak w skrócie, może się rozstali bo poszło o te picie krwi, Scyci pili krew jak herbatę wg Herodota, nawet nie w kubkach ale w czaszkach , My wogóle nie pijemy krwi.
Mam na Google + kilku Rosjan w swoim „kręgu” i jak pytałem czy Oni się czują Scytami lub ich potomkami to byli oburzeni że ktoś ich próbuje łączyć z tym nomadem o makabrycznych obyczajach, a u Nas całe stada frustratów szukających Wielkiej Lechii wszędzie, zrobiły ze Scyta swojego przodka, mieszkając 1300 km na zachód od Moskwy i 800 km od Kijowa (liczę od Warszawy) dlatego że „Scyt – Sławianin” jest ściśle powiązany i podczepiony pod myśl zwaną turbosłowiaństwem poprzez to że rządził stepem o długości 3000 km i tam domykało się „imperium turbolechickie”, czyli na Uralu albo dalej 😉
U nas nie występuje R1a Z93 (plansza niżej) a Scyt wyginął / został wybity / przeszedł przemianę duchową i został Chazarem, Hunem czy Avarem, jakieś 2000 lat temu, na planszy dopisany jest dżentelmen o ksywce Karelczyk nie bez przyczyny 😉
http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/polacy_korzenie.htm

migracja r1a

5) wyniknął z pkt 4

0g5

6) Oraz ten i 7 niżej

0g7

7) To tyle w temacie genetyki, dalej głównie historia na planszach, u Nas R1a Z93 w całej Polsce jest białą plamą,minimalnie odcień idzie w zaróżowiony na samym południu kraju w granicach 1-5% i to tyle.

0g8

8) BITWA NAD DOŁĘŻĄ (Tollense) 1250 r p.n.e
https://indo-european.eu/2017/10/the-tollense-valley-battlefield-the-north-european-trojan-war-that-hints-to-western-balto-slavic-origins/

1tollense

9) EKSPANSJA CELTÓW
http://celtyckapolska.pl/

0g

10) EKSPANSJA CESARSTWA RZYMSKIEGO

0g

11) EASTERN HEMISPHERE 1300 p.n.e.

Protoslavic „łapie” z 80% zasięgu kultury łużyckiej 😉

0g

12) KULTURA ŁUŻYCKA = PRASŁAWIAŃSKA

veneti 1000 bc 1

13) KULTURA ŁUŻYCKA I HAPLOGRUPY

a16

14) BALTO-SLAVIC I CELTO – ITALO -VENETI. W temacie Veneti mam taki link
http://www.angelfire.com/country/veneti/

0g

15) Nicolas Sanson – Germano-Sarmatia in qua populi maiores Venedi et Aestiaei, Peucini et Bastarnae w minores populos divisi ad hodiernam locorum et regionum positionem respondent … 1655

00

16) Pierre Mortier, after Sanson: „Germano-Sarmatia in qua Populi maiores Venedi et Aetiaei Peucini et Bastarnae in minores Populos divisi ad hodiernam locorum..,” Amsterdam 1710

00

17) Edward Wells: „A new map of Sarmatia, Europaea, Pannonia and Dacia,” London, from the 1700 edition of ” A New Sett of Maps Both of Antient and Present Geography

000a

18) Wersja tej mapy z kolorami 

00

19) „Sarmatia Antiqua,” London, from Wilkinson’s 1801 „Atlas Classica.” „Germano- Sarmatians” appear to include Poles, Balts, Belarusians and Ukrainians

00

20) Sarmatia – Antiqua v2

00

21) „Sarmatia,” London, from „Thomas’s library atlas, embodying a complete set of maps, illustrative of modern & ancient geography…” published 1835

00

22) ŚWIAT HERODOTA czyli 450 r p.ne

00

23) i tutaj 

00a

24) JESZCZE SARMACJA – Strabon pisał, że Sarmaty rozciągają się od Dunaju do Wołgi 

000

25) i w kolorze 

0026) LUDY MORZA 1200 p.n.e dobra zagadka bo nie wiemy kim te ludy były 😉

0g27) WENEDOWIE 1000 p.n.e a właściwie dawni Vandalowie bo Venedae jest od 400 pne i są to Sarmaccy Wenedowie i przodek Sławian którzy podbija i wchłoną tych z mapy 😉

veneti

28) Jak wyżej czyli przodkowie Sławian 

veneti 1000 bc

29) NA MAPIE PTOLEMEUSZA MAŁYMI LITERKAMI NAD BAŁTYKIEM VENEDAE 😉

veneti stara

30) Kultura Hallstatt dominowała w Europie Zachodniej w latach 800-500 pne.

m2

31) Ekspansja Etrusków 575 pne

m3

32) OJCZYZNA SŁAWIAN ALE 1000 LAT WCZEŚNIEJ NIŻ MÓWIĄ NAM ALLOOSZOŁOMKI

m1

33) ŚWIAT ORIENTU 600 P.N.E

0g

34) Basen Morza Śródziemnego około 500 p.n.e

509

35) ANTYCZNA GRECJA 450 P.N.E

0g

36) KULTURA PRZEWORSKA i sąsiedzi 

1 przeworsk 100 ad

37) KULTURA PRZEWORSKA / VANDALSKA JESZCZE RAZ

vandalowie

37a) WOJOWNIK Z CZASÓW KULTURY RZEWORSKIEJ, włócznia 220-250 cm była bronią podstawową 

00000

38) MIGRACJA CELTYCKICH BOJÓW

boians

39) 400 rok p.n.e VENEDAE czyli prasławiański etnos 

400 BC

40) IMPERIUM ALEKSANDRA WIELKIEGO 323 p.n.e

m8

41) JAK WYŻEJ

aleksander wielki

42) STAROŻYTNA SCYTIA NAD MORZEM CZARNYM

1scythians

43) ZASIĘG SCYTÓW

1 scyt 3

44) RZYM I KARTAGINA W 218 p.n.e podczas wojen punickich

218

45) PRUSIASZ – późniejszy pierwszy król Prus jest w r. 200 pne w Azji mniejszej 😉
http://poselska.nazwa.pl/wieczorna2/historia-starozytna/prusjasz-i-krol-prus-ok-195-rpne

1prusowie

46) STAROŻYTNY JEDWABNY SZLAK

jedwabny szlak

47) NARODY ARYJSKIE I INNE

aria 3

48) Stara, historyczna mapa starożytnej Tracji, głównie po łacinie wykonana w 1585 roku przez Abrahama Orteliusa

tracja 2

49) BARBARICUM – czyli ZAGŁĘBIE HUTNICZE W KTÓRYM WYTAPIANO ŻELAZO, powstało w I wieku p.n.e na Mazowszu a potem w I wieku n.e był ośrodek w Górach Świetokrzyskich
http://www.brwinow.com/index.php?option=articles&task=viewarticle&artid=107&Itemid=3

1barbaricum

50) IMPERIUM JULIUSZA CEZARA 58 BC 

58bc a

51) WOJNA DOMOWA ZA CEZARA 49-45 p.n.e

cesar

52) GALIA I VENETI

veneti galia

53) WOJNY GALIJSKIE – 57 rok p.n.e
http://historia.phw.org.pl/wp-content/uploads/Cezar,%20O%20wojnie%20galijskiej.pdf

0g

54) Boudika, Budyka (celt. Buddug, Buadaca, łac. Boadicea; ur. 22 n.e., zm. 61 n.e.; jej imię oznacza Zwycięstwo) – królowa Icenów zamieszkujących wschodnią Brytanię.
Wykorzystując nieobecność rzymskiego namiestnika Brytanii, Swetoniusza Paulinusa, który w tym czasie oblegał twierdzę druidów Mona na wyspie Anglesey, przy północnym wybrzeżu Walii, około 60 roku n.e. wznieciła powstanie przeciw Rzymianom, odpowiadając w ten sposób na falę terroru i poniżeń, jaka stała się udziałem Icenów po śmierci jej męża Prasutagusa.
Według Tacyta Boudika i jej córki po bitwie popełniły samobójstwo za pomocą trucizny, natomiast piszący później Kasjusz Dion podaje, że po bitwie próbowały one zebrać rozbitą armię powstańców i padły ofiarą epidemii.
https://www.wikiwand.com/pl/Boudika

m6

55) ANTYCZNI VINDELICI NAD RZEKĄ LECH (Licca) 

vindelici max 1

56) VINDELICI v2

vindelici max

57) ANTYCZNA SWEWIA
http://www.poselska.nazwa.pl/wieczorna2/historia-starozytna/swewska-rzeczpospolita-ustroj-antycznej-swewii

swewia

57a) WOJOWNIK SWEBÓW 

sweb

58) VENEDICUS SINUS czyli Zatoka Gdańska
http://www.poselska.nazwa.pl/wieczorna2/historia-starozytna/sinus-venedicus-zatoka-gdanska-wenedzka-kolebka-slowian-w-czasach-antycznych

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

59) 50 p.n.e – na mapie Eastern Hemisphere pojawiają się pierwszy raz VANDALS

0pl2

60) 1 rok n.e 

01

61) WIELKA WOJNA GERMANÓW Z RZYMEM W LATACH 1-5 N.E

0g

62) JAK WYŻEJ

0g

63) REJON ALP POCZĄTKI MILENIUM

0g

64) SYTUACJA PRZED BITWĄ W LESIE TEUTOBURSKIM, 9 ROK, Goci i Vandale są u Nas

0g

65) SŁYNNA BITWA, ZGINĘŁO 15,000 LEGIONISTÓW (3 LEGIONY DO SZCZĘTU) I OKOŁO 5,000 OBSŁUGI TEGO WOJSKA

0g

66) PAŃSTWO (Rzesza)  MARBODA moim zdaniem on miał pochodzenie italoceltyckie, dobrze się kumał z Rzymianami mieszkał długo u nich i pare innych kwestii, Arminiusz tez mi nie pasuje na Sławianina, długo siedział u Rzymian jak mysz pod miotłą, ale może dlatego że ja lecę bez turbo tutaj 😉

marbod

67) IMPERIUM DAKÓW rok 50 n.e

50 dacia

68)  80 rok n.e Vandale już lecą mocno z wytopem żelaza w Brwinowie 

80 AD

69) 100 rok, u nas zaraz ruszy mocno szlak bursztynowy

100 ad

70) WOJNY DACKIE 101-106 R

m9

71) CESARSTWO RZYMSKIE W „CZASACH APOSTOLSKICH” 😉

0g

72) MUR HADRIANA 122 rok

m12

73) 124 rok – rozmieszczenie legionów rzymskich za Tyberiusza

124

74) VENEDI 125 rok

mapa venedi

75) Podróże cesarza Hadriana 121-132 r.

m10

76) Rok 150 n.e 150_n.e

77) ZWIĄZEK LUGIJSKI / VANDALSKI STERUJE I-II wiek n,e, zaraz Goci się będą ulatniać na południe bo już się wiercą koło Bydgoszczy

0g9

78) WSCHODNIA GERMANIA czyli SLAVIA ❤ 

0g (2)

79) GERMANIA v2

germania mapa 1

80) NAJLEPSZA MAPA GERMANII – Germania Magna Rhaetia Noricum”. 
Została wydany w 1855 roku przez legendarnego niemieckiego kartografa Justusa Perthesa w ramach „Spurneri Atlas Antiquarie”.Najlepiej widać gdy przez link obejrzymy bo wtedy można powiększyć sobie i widać szczegóły w tym około 20 starożytnych miast między Odrą a Wisłą

1germania

81) Nowsza wersja tej wyżej wydana w 1865

00

82) GERMANIA – MAPA Z KSIĄŻKI EDWARDA GIBBONA „HISTORY OF THE DECLINE AND FALL OF THE ROMAN EMPIRE”, co ciekawe nie ma tutaj Vandalów, ale są Venedi nad Bałtykiem a centralna Polska należy do Burgundów, mamy napis pod Tatrami gdzieś na dzisiejszej Słowacji ‚Royal Village of Attyla”

germania gibon

83) RZADKA MAPA GERMANIA MAGNA

m10

84) INNA RZADKA MAPA

000

85) LIMES NA RENIE

0g

86) LIMES W PROWINCJI RETIA

0g

87) 2 WIEK OKOLICE RZEKI MEIN I RENU, SĄ NAZWY WIELU STAROŻYTNYCH MIAST

0g

88) LIMES NA DUNAJU

0g

89) RZEKA DUNAJ

dunaj

90) ODCINEK W BAWARII

0g

91)  SZLAK BURSZTYNOWY PO PRZYŁOŻENIU NA TERAŹNIEJSZE KRAJE EUROPEJSKIE

0g

92) SIEĆ DRÓG W IMPERIUM RZYMSKIM KTÓRA PO PRZEKROCZENIU RENU BARDZO PRZYDAŁA SIĘ VANDALOM, ALANOM I SWEBOM 😉

0ggg

93) RZYMSKI ŻOŁNIERZ NIE MIAŁ W WOJSKU ŻADNEJ SIELANKI, WRĘCZ PRZECIWNIE, NP. ZA ZAŚNIĘCIE NA WARCIE ODRAZU Z MIEJSCA ŚCINANO, SPACERY TEŻ LUBILI DŁUGIE…polecam artykuł 😉
https://www.imperiumromanum.edu.pl/wojsko/zycie-legionisty-rzymskiego/

0gggg

93a) Żołnierz rzymski miał średnio 168 cm wzrostu. Głównym pożywieniem legionistów był chleb. Dieta jaką stosowali Rzymianie była bardzo uboga w mięso i warzywa, które uważano za nieistotne dodatki.
Mała ilość białka spożywana przez Rzymian przyczyniała się do słabego wzrostu kości, a tym samym małego wzrostu, z kolei w Galii lub Germanii głównym pożywieniem barbarzyńców było mięso.
Nie znaczy to że Rzymianie byli wegetarianami, jedli czasem wołowine, wieprzowine, baranine, jagnięcine i dziczyzne, w Brytanii dostępna była sarnina czy kozina, a w Egipcie cielęcina i różne gatunki ryb.

00

94) IMPERIUM RZYMSKIE I SĄSIEDZI I-III wiek

0g

95) SARMACI / CHROBACI i ich TRASA MIGRACJI

0g

96) 100 rok Europa

100 rok

97) 117 rok szczyt potęgi Cesarstwa, 80 mln ludzi na 6.5 mln km2 a w Germanii spokój 😉

0g

98) GERMANIA CZYLI OJCZYZNA PRZODKÓW ❤

SONY DSC

99) VANDALIA / SLAVIA ❤ i pisali przez V 

1vandalia

100) Cesarstwo Rzymskie 180 rok

m11

 101) DROGI HANDLOWE STAROŻYTNEGO RZYMU 180 rok

0g

102) KAMPANIA CESARZA CARACALLA 213 rok

0g

103) WOJNY RZYMU Z DAKAMI II wiek

dacia rzym

104) GOCI MIESZKALI KIEDYŚ  NA POMORZU GDAŃSKIM

0g

105) A PÓŹNIEJ GOCI MIESZKALI NA UKRAINIE

0g

106) NAPADY GOTÓW 250-260 na rzymskie prowincje

goci mapa max

106a) WOJOWNIK GOTÓW

000000000000

107) MUR ATANARYKA
https://www.wikiwand.com/en/Athanaric%27s_Wall

goci 3

108) TRASA MIGRACJI ALANÓW 

alans 5

108a) WOJOWNIK SARMACKICH ALANÓW, DUŻY CHŁOPAK BLOND WŁOSY jak pisał Marcelinius – rzymski kronikarz

000028229

109) SARMACI 300 BC – 400 AD

kovel 1

110) WOJNY MARKOMAŃSKIE (166-180)

0g

111) WOJNY MARKOMAŃSKIE inna mapa

0g

112) EUROPA 230 rok 

230

113) INWAZJE NA CESARSTWO W LATACH 250-271

0g

114) NAJAZDY GOTÓW 267 – 269

267

115) EUROPA 271 rok – VANDALE w MAŁOPOLSCE

europe map 9 century Awesome The state of the Roman Empire during the Crisis of the Third Century

116) III wiek, VANDALE jak wyżej 

0g

117) 268-271 r

0g

118) CHRZEŚCIJAŃSTWO OKOŁO ROKU 300

0g

119) EKSPANSJA KRZYŻA

0g

120) KIERUNKI PÓŹNIEJSZEJ CHRYSTIANIZACJI

1pr

121) RZĄDY CESARZA KONSTANTYNA LATA 306-324

0g

122) 337 rok, umiera cesarz Konstantyn, VANDALE ŚWIĘTUJĄ Z DZIEWCZYNAMI W ZAKOPANEM 😉

0g

123) 350 rok cisza przed burzą

350ad

124) BARBARZYŃCY 🙂

barbarzyŃcy

125) MIGRACJE GOTÓW 360-507 r.

0g

126) APOKALIPSA HUNÓW WALI PO RYJACH Z ŁUKU REFLEKSYJNEGO NAD DNIEPREM W 375 r, a w EUROPIE PRZERAŻENIE

0g

127) Attyla urodzony wg Turków w 395 roku i nie przypomina tu Mongoła ze stepu, tutaj popiersie z Muzeum w Stambule a co jeszcze bardziej zastanawia, u Węgrów urodził się w 410 roku, u nas jest data na wiki 406, 15 lat różnicy to dużo i skąd te rozbieżności? 

m9

127a) MOJA PRYWATNA „TEORIA SPISKOWA”

attyla

128) GERMANIA przed 400 rokiem

0g

129) PANONIA PRZED 400 ROKIEM

0g

130) TEN SAM OKRES J.W ALE BAŁKANY TUTAJ

0g

131) HUNS PRZEKRACZAJĄ DUNAJ W 395 r, potem jedno skrzydło zrobiło zawrotkę na Kaukaz i wycięło tam wszelkie życie, spustoszyli i ograbili wszystko, a po 400 r instalują się w Panonii

0g

132) 395 rok – umiera cesarz Teodoryk i Imperium dzieli się na Wschodnie i Zachodnie

1120px-roman_empire_395

133) TZW WĘDRÓWKA LUDÓW, jak wywędrowało 10% może 20% populacji to wszystko, bardziej 10 niż 20 moim zdaniem, reszta została a my jesteśmy ich potomkami 😉

0g

134) INWAZJA ALANÓW, SWEBÓW I VANDALI W 5 WIEKU

0g

135) INWAZJA SAXONÓW, ANGLÓW I JUTÓW NA WYSPY BRYTYJSKIE, ANGLIK SHORE PISAŁ ŻE NASZE WENDY TEŻ BRAŁY W TYM UDZIAŁ, WIELECI MIELI MIEJSCÓWKĘ KOŁO DZISIEJSZEGO UTRECHTU 😉

0g

136) 400 r.

400 ad

137) ARMIA RZYMSKA NA LIMESACH PO 400 r, strasznie się bali 

1mapa max 2

138) „Stara Germania i kraje południowego Dunaju, około połowy V wieku”. Mapa późno rzymskiej Europy Środkowej. W rogu imperium Franków w roku 550, powiększenie tej fajnej mapy w tym linku – https://www.abebooks.com/servlet/BookDetailsPL?bi=15108979648&cm_mmc=

00a

139) FRANKOWIE

0g

140) LUDY BAŁTYCKIE 5 wiek

00

141) RAJD VANDALI

rajd vandali

142) RAJD WIZYGOTÓW

visigoths

143) Cesarstwo Zachodnie 400-475 r

m8

144) PODZIAŁ HISZPANII MIĘDZY ALANÓW, SWEBOW, VANDALI I RZYM W 409-429

409

145) ALANOWIE DOSTALI W HISZPANII NAJLEPSZE SIEDZIBY, W TAMTYM MOMENCIE BYLI NAJMOCNIEJSI Z TRÓJKI – ONI, VANDALE I SWEBOWIE

alans

146) SYTUACJA W BASENIE MORZA ŚRÓDZIEMNEGO PO 419 ROKU 

basen

147) RZYM W VANDALSKO – HUŃSKICH KLESZCZACH – 450 rok, Attyla i Genzeryk wspólpracowali ze sobą i słane były często poselstwa w obie strony, tych kleszczy bano się do tego stopnia że Burgundka na zlecenie Wizygotów i Rzymu zabija Attyle w 453 roku

0aaa147a) WOJOWNIK VANDALSKI w AFRYCE

000

148) 450 rok Hunowie

450

149) 450 rok IMPERIUM ATTYLI

450

149a) HUNS w AKCJI, 90% Nomadów wyglądało tak jakby byli z jednej matki

1huns

150) BITWA NA POLACH KATALUNIJSKICH 451 rok

451

151) INNA MAPA TEJ BITWY 

m13

152)  454 rok454 v1

153) Jak WYŻEJ

454

154) Królestwo Ostrogotów, lata 453-526

m4

155) KRÓLESTWO SWEBÓW ZAŁOŻONE W PORTUGALII

0g

156) REGNUM VANDALORUM

vandal 5

157) ROK 475 Rzym na chwilę przed upadkiem

Roman World Map Fresh Map 2016 Roman Empire Map 476 Ad

158) RZYM PADA NA PYSK 476 rok

What happened to the Roman Empire in the year 476 CE?

159) Z TEGO SAMEGO ROKU 476 MAM MAPĘ Z VANDALAMI NA NASZYM POMORZU, małymi literkami ale mamy tam VANDALEN 😉

476

160) TU TEŻ ROK 476

m14

161) ODOAKER Z PLEMIENIA SKIRÓW PIERWSZYM BARBARZYŃSKIM KRÓLEM WŁOCH 

480

162) RZĄDY ODOACERA 476-493

0ml

163) w 477 ROKU UMIERA GENZERYK, NAJWYBITNIESZY PRZYWÓDCA W 5 WIEKU, PO 49 LATACH PANOWANIA NAD VANDALAMI I ALANAMI.

genzeryk

164) ITALIA 6 WIEK

6 wiek

165) MAPA ROK 486  – VANDALE SĄ DALEJ U NAS, KTOŚ JEDNAK ZOSTAŁ 😉

486

166) EUROPA 500 rok

0g

167) INNA MAPA 500 ROKU I WENDEN

0g

168) I TU ROK 500

m15

169) POCZĄTEK VI WIEKU – U NAS WENDISCHE VOLKER STERUJE, te mapy gdzie jest WENDEN, VANDALEN CZY WENDISCHE polecą oczywiście do zbiorczej pigułki 😉

0g

170) EUROPA 533-600

0g

171) BIZANCJUM W RÓŻNYCH OKRESACH CZASU

0g

172) BIZANCJUM i EUROPA

Untitled-1

173) SŁAWIANIE POŁUDNIOWI

0g

174) SŁAWIANIE POŁUDNIOWI v 2

0g

175) 526 rok

526 v1

176) ZNÓW 526 rok

526 v3

177) OSTATNIE LATA VANDALI W AFRYCE 527 rok.

Ta książka jest niezła,mimo że Wilczyński jak Strzelczyk i inni pisze o „plemieniu germańskim” to warto ją przeczytać
http://rep.up.krakow.pl/xmlui/bitstream/handle/11716/2135/PM176–Zagraniczna-i-wewnetrzna-polityka-afrykanskiego-panstwa-Wandalow–Wilczynski.pdf?sequence=1&isAllowed=y

526

178) WOJNA VANDALSKO – BIZANTYJSKA 533 – 534

0g

179) 534 rok

534

180) 558 rok – pojawienie się Awarów w Europie

avar

181) EUROPA 526 – 600

526

182) CHAZARIA

khazaria

183) SŁAWIAŃSZCZYZNA ZACHODNIA 6-12 WIEK

1slavia

184) EUROPA 568 rok

568

185) WENECJANIE 600 rok, do tej pory sterują bankami i są tzw Czarną Szlachtą ale wszyscy mówią na okrągło o Żydzie i tak ma być , Republika Wenecka temat u Nas kompletnie nie znany przetrwała 1000 lat 😉

venetia 600 ad

186) 650 rok

650

187) ISLAMSKI KALIFAT 650-750
Oni do tej pory nie wiedzą że Mahomet miał padaczkę a nie upadł i widział Anioła Gabriela czy innego, pisał o tym już w X wieku cesarz bizantyjski Konstantyn VII Porfirogeneta w De administrando imperio (O zarządzaniu państwem).
Rozdział 14 o Mahomecie 😉
http://kronikihistoryczne.blogspot.com/2018/06/konstantyn-vii-porfirogeneta-de.html

0g

188) PAŃSTWO SAMONA (623 – 660)
https://www.wikiwand.com/pl/Państwo_Samona

0g4

189) LOMBARDY we WŁOSZECH

00

190) WCZESNE KRÓLESTWA ANGLOSASKIE ok.600 roku

00

191) FRANKOWIE 7 WIEK

7wiek

192) OBSZAR POD PANOWANIEM FRANKÓW ZA KAROLA MŁOTA CZYLI 714 – 741

0ml

193) FRANKOWIE W 768-811

768

194) Kampanie Karola Wielkiego 771-814 r.

m16

195) RAJDY VIKINGÓW 780 – 814 r.

m17

196) Anglosaskie królestwa rok 800

m7

197) EUROPA 712-843 KAROLINGOWIE

0g

198) 752 ROK U NAS LJACHEN

752

199) EUROPA W CZASACH KAROLINGÓW – U NAS LECHEN i POLEN

0b

200) Karolingowie lata 752 – 911, u nas legendarni Popielidzi o których wiemy tyle co kot napłakał

752 v2

201) EUROPA ZA KAROLA WIELKIEGO, U NAS WENEDONIA I SCLAVANIA

0g

202) Limes Sorabicus (niem. Sorbenmark, „granica łużycka”) – łacińska nazwa linii obronnej cesarstwa frankońskiego utworzonego przez Karola Wielkiego i używana kilkukrotnie przez roczniki frankońskie Karolingów – Annales Fuldenses w IX w. dla określenia marchii na pograniczu germańsko-słowiańskim na Soławie.
Przedłużenie linii obronnej na północy stanowił Limes Saxoniae
https://www.wikiwand.com/pl/Limes_Sorabicus

0gggg

203) Limes Saxoniae (łac. „granica Saksonii”) także Limes saxonicus (łac. „granica saska”, niem. Sachsenwall „mur saski”) – graniczny system umocnień pomiędzy Sasami oraz Sławianami z plemienia Obodrzyców.
Ustanowiony ok. 810 roku na terenie dzisiejszego niemieckiego landu Szlezwik-Holsztyn na przedłużeniu Limes Sorabicus. Ziemie leżące za limesem zostały podbite przez Saksonów we wczesnym średniowieczu.
https://www.wikiwand.com/pl/Limes_Saxoniae

000

204) PANOWANIE KAROLA WIELKIEGO 768-814, o tym mordercy nie będę nic pisał bo szkoda szczępić ryja, on jest zdaje się jakimś patronem UE? Wprowadził do mechanizmów chrystianizacji termin „chrzest albo śmierć” to wystarczy…

0g

205) 800 rok E.Niewiadomski Atlas do Dziejow Polski. Ziemie zajęte przez plemiona słowiańskie w epoce monarchii Karola Wielkiego

000

206) INNA WERSJA MAPY

000

207) POLANIE NA WSCHODZIE 700-850,nie wspomina o nich Geograf Bawarski w roku 845

1polanie

208) 8 WIEK, MADZIARY U CHAZARÓW

11

209) 814 – ŚMIERĆ KAROLA WIELKIEGO MORDERCY – ma na sumieniu 4500 pogańskich Sasów których kazał ściąć w 799/800 roku

814

210) 814 rok – Wnuczki Vandali czyli WENDS JUŻ NA MORZU ❤

aa814v1

211) WENEDONIA I SCLAVANIA 768 – 814

000

212)  ROK 814 – WENEDONIA i SLAVANIA

winda 1

213) SCLAVANIA 

sclavania 3

214) SŁAWIANIE DO ŁABY 

sclavania 4

215) 843 ROK

ch 6

216) 843 rok

843

217) znowu 843 rok

ch 3

218) GEOGRAF BAWARSKI
http://www.academia.edu/34205066/_Geograf_bawarski_-_nowe_odczytania_Bavarian_Geographer_revisited_

bawarski

219) 850-900 r. Spruner- Menke: „Słowianie na północ od Dunaju

000

220) Maria Regina Korzeniowska: „POLSKA nabytki od roku 860 -1333”

000

221) 862 r Leonard Chodźko: „SLAVO-POLO NAISE aux VIII i IV Siecles … Rurik 862” z  jego 1861 „Histoire de la Lithuanie et de la Ruthénie”, mapy po Joachimie Lelewelu. Chodźko ma Bałtów wywodzących się z Heruli.

000222) 900-966 Spruner-Menke: „RUSSLAND”

000

223) PAŃSTWO WIELKOMORAWSKIE, UPADŁO WSKUTEK NAJAZDU MADZIARÓW W 902 roku

państw samona

224) SŁAWIANIE ZACHODNI
Helmold jako takie abecadło pasuje :
http://bc.wimbp.lodz.pl/Content/12337/Paplonski_Helmolda_kronika_a.pdf

0ggg

225) SŁOWIAŃSZCZYZNA ZACHODNIA 800-950
A tu Bogusławski 4 tomy : https://www.sbc.org.pl//dlibra/results?action=AdvancedSearchAction&type=-3&val1=Creator:Bogus%C5%82awski%2C+Wilhelm+J%C3%B3zef+%5C(1825%5C-1901%5C)

0g

226) PLEMIONA ZACHODNIOSŁAWIAŃSKIE

0g

227) Narody bałtyckie 800-1200 r

000

228) 888 rok

888

229) IX wiek i tzw SZLAK WAREGÓW rzekami z północy do Konstantynopola

m18

230) RUŚ KIJOWSKA 880-1054

m19

231) Ataki Vikingów na Paryż 885-889 r.

m20

232) INWAZJE VIKINGÓW W 910 r, Nas skrzętnie omijają 😉

m21

233) EUROPA rok 912

912

234) Podboje Vikingów w latach 800 -1000
Pierwsze skojarzenie – VIKING AGE, po polsku tego hasła nie ma bo u Nas panuje ciemnota
https://www.wikiwand.com/en/Viking_Age

800 1000

235) PODBOJE VIKINGÓW v 2

0g

236) NORSEMENI SIĘ JUŻ SZYKUJĄ A U NAS VINDLAND

norsmen

237) VIKINGOWIE jeszcze

viking invasiojn238) VENDLAND

vendland róz

239) VENDLAND v2

vendland x wiek

240) VENDLAND v3

vendland 3

241) VENDLAND v4

wends 1

242) VENDLAND v5

vendland max 1

243) MARE RUGIANORUM, CESARZ NIEMIECKI UŻYŁ TEGO ZWROTU W ODNIESIENIU DO BAŁTYKU W ROKU 946

0g7

244) 962 rok. Atlas Spruner-Menke – Europa w koronacji Ottona I

000

245) WENDS

wends 2

246) MADZIARY rok 1000

00

247) NORMANOWIE i ich dziedzictwo we Francji 990-1031 r

m22

248) EUROPA X WIEK

0g

249) TERENY KONTROLOWANE NA POCZĄTKU PANOWANIA PRZEZ MIESZKA I NA TLE DZISIEJSZYCH ZIEM POLSKICH

0ggggg

250) ZALESIENIE POLSKI W X WIEKU BYŁO NA POZIOMIE 90% TO W STARO ZYTNEJ GERMANII TO BYŁO 100% MINUS RZEKI I JEZIORA 😉

7

251) PAŃSTWO MIESZKA
Ta mapa jest ciekawa i niespotykana a jest ona z książki Czecha Vany o Starożytnych Sławianach, mimo że Vana był allo a nie auto, ale ksiazka ta jest dobra i jest w niej duzo zdjęć i map , odrazu odpali na tym rozdziale gdzie jest mapa, do poczatku trzeba przewinąć 
http://macedonia.kroraina.com/en/zvwas/zvwas_7.htm

0g

252) TEŻ POLSKA ZA MISICA DUX VANDALORUM

0g

253) 992 rok – śmierć Mieszka I

000

254) POLSKA ANONIMOWEGO KARTOGRAFA 992 r

000

255) KONIEC X WIEKU

000

256) 1000 rok

0g

257) znów 1000 rok

1000 europa

258) KATOLICYZM vs PRAWOSŁAWIE 1000 r.

m24

259) PAŃSTWA BAŁTYCKIE 1000 ROK, JAĆWINGI 2 X TAKIE JAK RESZTA PRUS

1000 chrobatia

260) 1000 rok

1000 v2

261) ZWIĄZEK WIELECKI

1redarowie

262) „ŚWIĘTE CESARSTWO RZYMSKIE” pod OTTONEM

0g

263) BIZANCJUM i BUŁGARIA ok.1015 roku

m1

264) BOLESŁAW CHROBRY ROŚNIE W SIŁĘ

m23

265) POLSKA ZA BOLESŁAWA CHROBREGO

0g

266) I TUTAJ TEŻ

0g

267) NOWE PAŃSTWO ZA PIERWSZYCH PIASTÓW

0g

268) Islamski kalifat z Kordoby rozpadł się na kilka regionalnych księstw w 1031 r dzięki Sławianom 😉 Duży artykuł napisał o tym pan Agnosiewicz z Racjonalista PL -http://www.racjonalista.pl/kk.php/t,10193 

m2

269) PODBÓJ ANGLII PRZEZ NORMANÓW 1066-69

m3

270) SERBOŁUŻYCZANIE CZYLI SORBEN ❤ , zostało ich już tylko 50000-60,000 po 1000 latach germanizacji 

1sorben

271) SORBEN v2

sorben 2

272) PRUSY ❤

0k

273) PRUSY v2

prusy 3

274) PRUSY v3

prusy mapa

275) PRUSY v4

krzy 1

275a) HERKUS MONTE – PRUSKI BOHATER 

herkusmonte

276) PAŃSTWO MASŁAWA ❤ BOHATERA SŁAWIAN Z MAZOWSZA KTÓRY NA MAZOWSZU NIE MA NAWET SWOJEJ ULICY…
I książka Kraszewskiego o Nim :
https://pl.wikisource.org/wiki/Mas%C5%82aw/ca%C5%82o%C5%9B%C4%87

0g

277) MAZOWSZE MASŁAWA 1037-1047

0g

277a) MASŁAW – PLANSZA UMOWNA jak inne

macc582awpc582ock107

278) JAĆWIEŻ ❤
Dorzuce mój post do mapy który się ludziom spodobał 😉
https://vandalskaslavia.home.blog/2019/01/06/jacwingowie-do-konca-poganska-krew/

jaćwież 1

279) PIERWSZA KRUCJATA NA MUZUŁMANÓW 1095 – 1099

1095

280) 1097 ROK EUROPA

1097

281) SLAVIA ROK 1125

1125

282) POCZĄTEK ROZBICIA DZIELNICOWEGO PO ŚMIERCI KRZYWOUSTEGO W 1138 ROKU

1138

283) INNA MAPA ROK 1138

1138

284) KRUCJATA NA SŁAWIAN POŁABSKICH W 1147, W KTÓREJ WZIĘŁO UDZIAŁ 20,000 Polaków pod dowództwem Mieszka Starego

wends crusade

284a) POMORSKI CHĄŚNIK i JEGO WYPOSAŻENIE 🙂

wendy1

285) UPADEK RUGIJSKIEJ ARKONY 1168

Kronika Saxo Gramatyka w linku
https://sites.google.com/site/margreteerykiunia/home

arkona szkic

286) STARA MAPA SŁAWIAŃSKIEJ KIEDYŚ RUGII ❤ z około 1300 r

1kruto 2

287) Chrystianizacja Bałtyku 1199-1329

m4

288) KRAJE BATYCKIE 1220 rok

000

289) jw. ale rok 1270

000

290) WENEDOWIE UCHOWALi SIE NA INFLANTACH DO XV WIEKU A MOŻE I DŁUŻEJ, wspomina o nich Kronika Liwońska i jest o nich ciekawy fragment w książce Goci Gniazdowi , papież był tam z wizytą w XIII wieku, nie pamiętam roku i Bałtowie czy też Łotysze musieli brać dla Wenedów tłumacza, tak jak w 1601 roku Niemcy brali tłumacza dla Wendów z Pomorza przy hołdzie dla księcia pomorskiego i tu o tym jest napisane.
https://www.magnapolonia.org/wp-content/uploads/2017/09/goci_gniazdowi.pdf

0kkk

291) KRAJE BAŁTYCKIE 1400 r

000

292) a na tej mapie drugi napis pod LIVONIA to też WENDEN, a to mapa państwa krzyżackiego po roku 1466

1466

293) PAŃSTWO PIERWSZYCH HENRYKÓW ŚLĄSKICH 1201-1241

0g

294) MONGOŁOWIE

mongoŁowie 2

295) MONGOŁOWIE v2

m4

296) NOMADIC WARRIORS – SCYTHIANS

nomad 1 scyci

297) NOMADIC WARRIORS –  SARMATIANS

nomad 2 sarmaci

298) NOMADIC WARRIORS –  HUNS

nomad 3 huns

299) NOMADIC WARRIORS – MONGOLS

nomad 4 mongols

300) NOMADIC WARRIORS – OTOMAN TURKS

nomad 5 otoman turks

301) PANOWANIE WŁADYSŁAWA ŁOKIETKA

0g

302) ZASIĘG KOLONIZACJI NIEMIECKIEJ DO 1333 ROKU

0g

303) Czarna Śmierć, która prawdopodobnie przyszła z Chin lub mongolskich stepów, była katastrofalną epidemią dżumy, która spowodowała około 25 milionów zgonów w całej Europie. Spowodowane przez bakterie przenoszone przez pchły przenoszone przez szczury, choroba opanowała zarówno obszary miejskie, jak i wiejskie i rozprzestrzeniła się najskuteczniej na pokładach statków, co może ominąć naturalne bariery. Choroba została po raz pierwszy wprowadzona do Europy przez Mongołów, którzy zaatakowali Krym w 1346 r., A stamtąd został sprowadzony na zachód przez handlarzy, którzy wylądowali na Sycylii i rozprzestrzeniają się na północ. Brak wiedzy naukowej połączonej z powszechnym przesądem zapewniał idealne warunki do rozprzestrzeniania się choroby. W przypadku obszarów górskich, na przykład w okolicach Mediolanu i odległych obszarów o ograniczonym handlu zagranicznym, takich jak Polska, wpływ Czarnej Śmierci był znacznie mniej powszechny. Kazimierz Wielki także poddał kwarantannie granice Polski, co znacznie zmniejszyło infekcje osób z zewnątrz.

m1

304) ŚMIERĆ KAZIMIERZA WIELKIEGO KTÓRY MIAŁ NA PĘCZKI BĘKARTÓW ALE ANI JEDNEGO PRAWOWITEGO POTOMKA KOŃCZY DYNASTIĘ PIASTÓW JAKO KRÓLÓW W ROKU 1370

0g

305) Południowy Bałtyk 1380-1560 

000

306) 1561 – PIERWSZA KOLOROWA MAPA ŚLĄSKA

0g

307) MIASTA HANZY W TYM WENEDYJSKIE MIASTA 

hanza

308) BAŁTYK 1400 – 1500 r.

m2

309) EUROPA WSCHODNIA 1460 r

m3

310) IMPERIUM SZWECJI 1523-1645

m4

311) BAŁTYK 1563-1570 r

m5

312) UNIA POLSKO-LITEWSKA W ROKU 1569

0g

313) WYDANA W ROKU 1571 MAPA POMORZA

0g

314) VENEDI / VENETI / VENEDAE

wind 3

315) HOUSE OF HABSBURG

habsburg

316)  W XVI wieku powstała mapa Europa Regina w kształcie kobiety i jest na niej VANDALIA – https://www.wikiwand.com/en/Europa_regina

http://data.abuledu.org/URI/50e6fbdb

317) VANDALIA NAD MORZEM ❤

bl8

318) TA MAPA WYŻEJ JEST WYCINKIEM Z TEJ MAPY ALE WYŻEJ SĄ LEPSZE KOLORY

bl9319) TEŻ VANDALIA ❤

bl2

320) I TUTAJ

bl1

321) KASZUBY

m11

322) NUGENT I JEGO TABELKA WŁADCÓW

bl8 (2)

323) TOPONIMY W NIEMCZECH Z – WIND i -WEND czyli mające pochodzenie sławiańskie

bl6bl7

324) RODOWÓD KSIĄŻĄT POMORSKICH W MIĘDZYMORZU ŻEROMSKIEGO

bl11

325) Zestawienie głównych herbów ziem pomorskich:
Vuandalorum, Cassubiorum, Stetini i Pomeraniae, z wykonanej na drzeworycie, wydanej w Bazylei mapy „Pomerania XIIII Nova Tabula” Sebastiana Münstera z 1552 roku.
Wyraz łaciński „tabvla” można zapisać także jako „tabula”, bowiem w tym języku litera „v” reprezentuje także literę „u”. 

v45

326) GROT Z KOVLA ZE SWASTYKĄ – https://www.ancient-origins.net/artifacts-ancient-writings/exceptional-story-kovel-spearhead-who-made-it-and-where-it-today-007469

1grot kovel

327) MAPA Z HITLEROWSKICH NIEMIEC Z 1938 roku 2-stronna i SŁAWIANIE NA SWOICH SIEDZIBACH o dziwo bez zakłamania

1938-original-vintage-map-wends-west-polabian-slavs1938-original-vintage-map-wends-west-polabian-slavs-_57

328) II RZECZPOSPOLITA PRZED ROZBIORAMI W 1772 r

00

329) ❤

dna

330) ❤

0g6

331) ❤

bogowie_polan

332) ❤

bl9

333) KALENDARZ SŁAWIAŃSKI

kalendarz słowianski

 

334) ❤

1flaga 2

335) ROMUVA ❤

prus 2

336) ZNAK „RĘCE BOGA” UŻYWANY PRZEZ VANDALÓW ❤

1ręce

337) ❤

1hariowie

338) POTEM MIELIŚMY RYCERSTWO POLSKIE i SŁAWA RODU BYŁA NAJWAŻNIEJSZA BO SŁAWIANIE POCHODZĄ OD SŁAWY A NIE OD BEŁKOTANIA SŁOWEM (żydowska biblia- a na początku było słowo)  i BYŁ KODEKS RYCERSKI<3

kodeksrycerski

339) i ZAWISZĘ CZARNEGO 😉

zawisza3

340) oraz HUSARÓW 😉

mega

341) ❤

slavs5

342) ❤

1słowianie

343) NA KONIEC NASZA PIĘKNA BOGINI ŁADA ❤ U SERBSKIEGO FOTOGRAFA MARKO STAMATOVIĆA – http://markostamatovic.com/gallery/reign-of-the-sun/

lada3

344) ❤

lada1

345) ❤

lada2

Kamil Vandal Bernard

18.01.2019 / aktualizacja 31.01.2019

Wszystkie mapy i pdf – y są ogólnie dostępne, tylko trzeba umieć szukać, ale podam parę linków do map bo akurat mam pod ręką :

http://media.bloomsbury.com/rep/files/maps-by-chapter_final.pdf

http://www.worldhistorymaps.info/

http://deutschland-im-mittelalter.de/Landkarten

https://www.davidrumsey.com/

https://www.themaparchive.com/

http://lithuanianmaps.com/MapsEthnographic.html?fbclid=

 

ZAŁĄCZNIK 1, bo liczba map stare rośnie, więc już nie będę tam nic wrzucał już a tutaj wrzucę pozostałe mape które non stop mimochodem znajduje 😉

Kilka map z Atlasu Sprunera 

00A

00B

,00bb

00C

00D

00E

00f

PLEMIONA NOMADÓW w okolicach Morza Azowskiego które później powędrowały do Europy, nazwy jakby znajome 😉

00H

DAWNE PRUSY 

00PR

STAROŻYTNA TRACJA 

ważne mapy 38

MIGRACJA FENICJAN NA WYSPY BRYTYJSKIE.GETAE u Scytów i w Tracji a u nas VENEDI ❤

WAŻNE MAPY 1

STAROŻYTNA MACEDONIA

WAŻNE MAPY 6

VINCA – kolebka pod dzisiejszym Belgradem w Serbii

WAŻNE MAPY 9

JĘZYKI NA BAŁKANACH 4 WIEK p.n.e

WAŻNE MAPY 7

STAROŻYTNA PANNONIA

WAŻNE MAPY 10

GERMANIA i SARMACJA 

WAŻNE MAPY 12

WOJNA RZYMIAN Z ILYRAMI, 218 pne, my u siebie a południowe SLAVY u siebie 😉

WAŻNE MAPY 11

Germania 

WAŻNE MAPY 14

STAROŻYTNA GALIA

WAŻNE MAPY 15

GALIA INNA MAPA

WAŻNE MAPY 19

KARTAGINA

WAŻNE MAPY 16

RZYMSKA AFRYKA

van afryka 2

STAROŻYTNE BAŁKANY

WAŻNE MAPY 20

VINDELICIA, RETIA, NORICUM

WAŻNE MAPY 25

EKSPANSJA ISLAMU

WAŻNE MAPY 34

CESARSTWO RZYMSKIE

WAŻNE MAPY 33

400 rok n.e Bizancjum i tereny nad nim

WAŻNE MAPY 30

BAŁKANY 7 WIEK, WSZYSCY TAK JAK BYLI WCZEŚNIEJ

WAŻNE MAPY 4

SERBOWIE ŁUŻYCCY

WAŻNE MAPY 31

RUGIA

wends 5

GERMANIA MIĘDZY ŁABĄ a RENEM

000

GERMANIA wg TACYTA

00gg

SZLAK BELGRAD-KONSTANTYNOPOL

MAPA 1

WĘDRÓWKA LUDÓW”

MAPA 2

EUROPA PO UPADKU CESARSTWA RZYMSKIEGO

MAPA 3

NIEMIECKIE KŁAMSTWA HISTORYCZNE – EAST GERMANIEN TO WYTWÓR NIEMIECKIEJ HISTORIOGRAFII

MAPA 4

JAK WYŻEJ

MAPA 5

STAROŻYTNA ARMENIA – PLAN DRÓG

MAPA 6

STAROŻYTNA AZJA MNIEJSZA – HENETI / ENETI NA PÓŁNOCNYM ZACHODZIE NA GODZINIE 11

mapa 7

CHORWACJA i SLAVONIA

mapa nr 8

PIĘKNA MAPA PANNONIA, ILLYRIA

mapa 9

Celtic_Europe

Germanic_Europe

Slavic_Europe

Haplogroup_R1b-borders

Haplogroup_I2a

Haplogroup_I1

Haplogroup_I-borders

 

 

Haplogroup-I2b

Haplogroup-R1a

Haplogroup-R1a-Z93-Asia

Haplogroup-R1a-M458

Haplogroup-N

Haplogroup_EGJT

10 map z książki „Słowianie: ich wczesna historia i cywilizacja”
František Dvorník

DWORNIK 1

DWORNIK 2

DWORNIK 3

DWORNIK 4

DWORNIK 5

DWORNIK 6

DWORNIK 7

DWORNIK 8

DWORNIK 9

DWORNIK 10

2pt

01eyes

17fc6a3b-20ed-4568-8ace-6e7cfbb235d4

1samo empire

970px-Vorpommern

900

1260

1pt

cimbri 2

genetics 1

genetics 2

genetics 3

genetics 4

genetics 5

CeskeKmeny

post 6

post 4

melanchlaeni

vindelici bawaria

ostrogoto

vandal warrior

prusy max

attyla

400 p.n.e

fenicjan

ALFABET FENICJAN (nie semici) – https://phys.org/news/2016-05-ancient-dna-phoenician-carthage-european.html

alfabet fenicki

Mecklenburg_1905

De_Merian_Electoratus_Brandenburgici_et_Ducatus_Pomeraniae_026

szrejt

rozbicie-dzielnicowe

mapa-mieszko

Migrationofserbs001ea9

House_of_Baric-Map-ScreenResolution-1024x683

Kôrta Kraju Kaszëbów 2

maxresdefault (1)

 

69974974_899556567071749_6254932384093831168_n

64271953_409715213209763_8141068281449545728_o

marcma1

2000px-Iron_Age_Italy-la.svg

wielka_lechia-800x445

68994683_444582456389705_1684177253673467904_n

f019

16009616204

 

pobrane (2)

g7403

Sarmatijos_zemelapis_pagal_Ptolemeja_1598

barb

veneti_eu_karta_1500pk (1)

anvillezah

Germanische_und_slavische_Volksstaemme_zwischen_Elbe_und_Weichsel

velka-morava-cesky-vektor

71149750_912731062420966_1084775895631134720_o

72314333_912726279088111_1026384702845485056_o

71665336_912725329088206_7275339750888701952_n

72088855_912724029088336_8986608142141882368_o

71517370_912722455755160_4017666550759686144_n

72187149_912695662424506_4265865877502558208_o

71251116_912696265757779_6587790120445804544_o

71185029_912721842421888_2051704275276398592_o

71175207_912699309090808_3132120036072751104_n

72415156_912699385757467_8412529584859250688_n

71782390_912703135757092_5880377400130273280_o

71907258_912704209090318_1875633886273208320_n

71637614_912718925755513_948938788866883584_o

71880457_912715935755812_8993282693118558208_o

72346054_912715049089234_227317930189127680_o

71498150_912703265757079_562255049187655680_o

71102008_912714145755991_3618566691987914752_n

71665526_912719025755503_1131213077740519424_n

71674845_912714045756001_8550701873932271616_n

71272246_912713039089435_5673220063608438784_n

0101700064

Holy_Roman_Empire_1000_map-de.svg

EdwardICrusadeMap

csm_karte-kreuzfahrerstaaten_4ff5bc47d0

416-0

3682498_orig

nmm-sm-3975-mg-3672_full

0662

0662 (1)

3470354_orig

4667840_orig

419-0

Transcaucasia_2nd_BC

Caucasus_80_BC_map_de

Caucasus_250_AD_map_alt_de

Maps_of_the_Armenian_Empire_of_Tigranes

Caucasus_385_AD_map_alt_de

Caucasus_565_map_de

Califate_750

Caucasus_750n_de

Georgian_states_(830-1020)-fr.svg

Caucasus_900_map_de

Caucasus_1000_map_de

Caucasus_1060n_map_de

David_IV_map_de

Ottoman_Empire_16-17th_century

2000px-Ottoman_empire.svg

amberroutes

tacitus_germania

g2

karte2

LCL035-p363-f1 (1)

Butler_Germania

34-638ba5eed6 (1)

5a2d466ea298f5000111d720_3

Guerre_de_Troie

Gizeh

Congress_Poland_in_1815

Relief_Pologne

1280px-EUROPA_TABULA_VIII_(SARMATIA_EVROPÆA)

Royaumes_autour_d'Israel_en_830.svg

Bez tytułu

skanuj0021

mapa2

Holy_Roman_Empire_1000_map-de.svg

6re0hgmh72931 (1)

fgjlayau2r711 (1)

51472326_337169740464311_5646350795449303040_o

58733033_381457269368891_7383023407157215232_n

59295386_381445922703359_7949978885733482496_o

58574616_381445972703354_5969504748980666368_o

51342902_337167260464559_7772092537312903168_n

cb83feb7732cf36d70c960f7fb863f9673ed732dr1-963-1024v2_hq

Wiszące+ogrody+Semiramidy+w+Babilonie

61739380_397999471048004_7170904545889878016_n

imperio-romano

ROMA (1)

nr 20 – http://www.john-price.me.uk/slav-epic/Gallery.htm

tumblr_mfx45vnNvx1qhecl0o1_1280

1024px-925_CE,_Europe.svg

DeutschesSprachgebiet962

Central_europe_919_1125

2A2T3HG

2A2T3HJ

Europe_around_900

Ostdeutsche_Kolonisation_Putzger_1893_cropped

1280px-Bevölkerung_Mitteleuropas_um_895

CP87KG

HKK16G

FD1ECC

M7E0F6

FBXA4C

B0J0WR

TWGTD7

FF67Y0

wind 5

1barbaricum

R1a_migration_map

5-0

8c0258eaf028042da20af40fce89dcbd

polanie-wenedzi

 

 

 

mapa_zestawienia_obszarowego_wzmiankowych_kultur

bZXOBUM

CciI163

2f9fa8c5e45e0918

91316701_607232270124722_5849281171187302400_n

pes2800-2500

Jci7OivxiJhtd

comment_Qp61YOFV8siTeFr50JBkBNwZCmRkjbgC

 

 

 

CZYTAMY SZAFARZYKA – Cz. 1: Najstarsze świadectwa o Windach z książki „Starożytności słowiańskie”

PAWEŁ JÓZEF SZAFARZYK (Pavol Jozef Šafárik) 1795- 1861.
Słowacki poeta, historyk, etnograf, slawista i profesor na uniwersytecie.
https://www.wikiwand.com/pl/Pavol_Jozef_%C5%A0af%C3%A1rik

szafarzyk42

Praca Słowiańskie starożytności (Slovanské starožitnosti), stanowi syntezę dziejów Słowiańszczyzny.
Słowiańskie starożytności to fundamentalne dzieło zostało przetłumaczone przez Hieronima Napoleona Bońkowskiego (1807-1886) na język polski i wydane w Poznaniu przez Walentego Stefańskiego (1813-1877).
Tutaj mam pdf tego starszego wydania :

http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmetadata?id=127401&from=publication

Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk wznowiło dzieło w 2003 roku opatrując je posłowiami Tadeusza Lewaszkiewicza oraz Jerzego Strzelczyka.

Z nowszego wydania z 2003 rok – „Słowiańskie starożytności. Posłowiami opatrzyli Tadeusz Lewaszkiewicz i Jerzy Strzelczyk” zrobiłem skany 40 stron, bo ze starszego tych stron wychodzi około 100.

https://fbc.pionier.net.pl/details/nnRd2nX

To co Szafarzyk tu niżej pisał powinno się oprawić w ramkę i nauczać tego dzieciaki w szkole od 1 klasy podstawówki.
Mamy tu Rozdział II SIEDLISKA I DZIEJE DAWNYCH SŁOWIAN i podtytuł – NAJSTARSZE ŚWIADECTWA O WINDACH, i strony 76 -115, ponumerowałem je od 1 do 40 i nad każdą stroną będzie mały komentarz mój jedno lub kilku-zdaniowy, zapraszam do lektury.
Szafarzyk jawi się jako człowiek z potężną wiedzą o Slavii i o Naszych przodkach, mimo że nie we wszystkim trzeba się z nim zgadzać  😉

świętowit

1. Już w 8 wieku p.n.e Grecy mieli wiedzę na temat bałtyckiego bursztynu i ludu Windów który nad Bałtykiem mieszkał, a za czasów Herodota czyli w 5 wieku p.n.e bursztyn dochodził znad Bałtyku do Fenicji i starożytnej Grecji

szafarzyk1szafarzyk1a

2. w 320 roku p.n.e lub 310 r Grecy z Marsylii wysłali Pyteasza, podróznika i uczonego nad Bałtyk po bursztyn i aby nabył wiedzę na temat mieszkańców tego regionu.

szafarzyk2

3. Były 3 drogi transportowania bursztynu do Europy południowej i do Azji, Szafarzyk napisał również o fakcie wysłania przez cesarza Nerona rzymskiego ekwity w celu nabycia bursztynu w latach 54 – 55 n.e
szafarzyk3szafarzyk3a

4. Wenedowie byli znani Grekom od niepamiętnych czasów…

szafarzyk4szafarzyk4a

5. Ptolemeusz pisał w 175 roku n.e o Zatoce Wenedyjskiej (Zatoce Gdańskiej) a nazwa ta musiała być już starszą i znana mu z jakichś starszych źródeł, on jej nie wymyślił. Naród Wenedów od niepamiętnych czasów mieszkał między Karpatami i Bałtykiem i nigdy z tych krain nie został wyparty 😉

0a0a1

6. Pliniusz Starszy który pisał o Wenedach miał pisma które zbierał Grek Timeusz który żył około 280 roku p.n.e

szafarzyk6szafarzyk6a

7. Wendowie czyli Sławianie znani są u narodów skandynawskich pod nazwą Wannów/ Wanów a ich ziemia nazywa się u nich Wannamaia, Wennemaa albo Wenahenmaaszafarzyk7szafarzyk7a

8. Cornelius Nepos z którego dzieł korzystali Mela i Pliniusz Starszy, w 29 roku p.n.e opisał jak prekonsul Galii zniesiony sztormem na nasze Pomorze spotkał się na brzegach starożytnej Germanii z ….REX SUEVORUM – królem Swebów 😉

szafarzyk8szafarzyk8a

9. Imie Wenedów było w najodleglejszej starożytności z powodu bursztynu bardzo szeroko i daleko znane, forma VINDI jest pierwotniejsza od VENEDI co później ma zostać dowiedzione…

szafarzyk9szafarzyk9a

10. Pliniusz w swojej Encyklopedii Naturalnej w 79 roku pisał że między Bałtykiem a Tatrami mieszkają Sarmaci, Wenedzi, Scyrowie i Hirrowie ( Hirrów można utożsamiać z późniejszymi o 20 lat Vandalami Hariami u Tacyta – mój przypis)

szafarzyk10szafarzyk10a

11. Tacyt i Germania 0b0b1

12. Ptolemeusz czerpał z innych źródeł niż Tacyt i Pliniusz, stare podania mieszał z nowszymi, nie ma wątpliwości że dawno przed nim naród Sarmatów pochodził ze szczepu medyskiego, po wyginięciu dawnych Scytów między Donem a Dnieprem i rozszerzył swoje panowanie nad mnogimi narodami z tych okolic i nad niektórymi gałęziami Wenedów

0c0c1

13.  Ptolemeusz wykazał siedliska wielu starożytnych narodów…0d0d1

14. Wiele było szczepów narodu wendyckiego czyli sławiańskiego a ja niektóre z tych nazw czytam pierwszy raz w życiu 😉0e0e1

15. Goci się kurczą i wojna markomańską wyparci…enigmatycznie Szafarzyk o wędrówce „niemieckich” ludów, ale to będzie później i”opuszczanie przez nich siedzib” również omówi 😉

0f0f1

16. Imię narodu Wenedów jest na słynnej starożytnej mapie tzw Tabula peutingeriana

0a0a1

17. Wenedowie nieraz jako sprzymierzeńcy i pomocnicy Sarmatów walczyli z Rzymem

0b0b1

18. Wojny Rzymu w III wieku z Barbarzyńcami 

0c0c1

19. Wędrówka Longobardów…

0d0d1

20. O starożytności Wendów…

0e0e1

21.  Zaczyna się powieść o tym jak Odyn – teraz najwyższy z bogów nordyckich z dynastii Asów,  a kiedyś wielki wódz Sarmatów Alanów (Asów) walczył z Wannami czyli Wenedami 😉

0f0f1

22. Do krajów skandynawskich Odyn przybył z krajów wschodnich…Frejra nazywała się Wanadis i była najpiękniejszą boginią Wanów a Wanowie przewyższali Asów siła i liczebnością więc zawarto pokój 😉

0g0g1

23. Inne warianty w temacie Assów i Wannów

0a0a1

24. Imię Wanów wzięte jest od Wenedów a Wanaheim od ojczyzny Wenedów, a rzeka Tanais czyli dziś Don dzieliła wg starożytnych Europę od Azji w w powieściach północnych oddzielała Wanów od Asów czyli Wenedów od Sarmatów (Alanów), Wenedy czyli Wenedowie albo Wendowie ma swoja podstawę w języku czuckim (fińskim)

0b0b1

25. Początek imienia Assów w Eddzie wyprowadzają od Alanów

0c0c1

26. Ostatnie uwagi Szafarzyka o Sagach

0d0d1

27. W Średniowieczu wiedza o pradawnych stosunkach Skandynawów ze szczepami północnowschodnimi nie wyszła jeszcze z pamięci narodu

0e0e1

28.  Vanir, Vanaland, Vanaquisl – te nazwy pochodzą od Wanów czyli Wendów

0f0f1

29. Winidarium natio populosa…

0g0g1

30. Veneti, Antes, Sclavi…

0a0a1

31. Szafarzyk zdecydowanie cała sympatię oddawał Wenedom 😉

0a0a1

32. Wendowie naszymi przodkami, zamieszkiwali od zawsze obszar między Bałtykiem a Karpatami, Pontem, Donem a wyższą Wołgą, z żadnej Azji od Aria co ganiał tam Hindusa nie przyszli, ani nigdzie przed 5 wiekiem nie odeszli 😉

0b0b1

33 – 40 Oddaje już tablice masterowi Szafarzykowi ze SLAVIĄ ZAMIAST ZWOJÓW MÓZGOWYCH, najstarsza wg niego jest forma WINDE 🙂

0d0d1

34.0e0e1

35. 0f0f1

36. 0a0a1

37. 0b0b1

38. 0c0c1

39. 0d0d1

40. 0koniec

Allo allo wyrodki zamkną ryje w tym roku, na bagnach Prypeci wasi ojcowie ganiali pająki i nietoperze a Nasi od zarania dziejów przytulali piękne Sławianki / Vandalki / Laszki między Odrą a Wisłą, a na samym początku koło Morza Azowskiego i nad Donem CHWAŁA PRZODKOM ❤ 

żywa

Ciąg dalszy nastąpi, narazie 40 stron z 800 mamy, jeszcze ze 3-4 odcinki z Szafarzykiem będą…

Z pozdrowieniami Kamil Vandal 😉

15.01.2019 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

SŁAWIAŃSKA ARMIA i JEJ TECHNIKA WALKI

Miałem ten post w marcu 2018 pod tytułem „SIŁY ZBROJNE, TECHNIKA I METODY WALKI SŁOWIAN + ciekawostki”, ale zmieniłem tytuł na krótszy ale post bez zmian.
Na początek kilka ciekawostek, jak one zainteresują czytelnika to i resztę postu przeczyta…

Sławianie, z czego  nie wszyscy zdają sobie sprawę, byli ludem ekspansywnym. 
Ślady ich osadnictwa znajdowano w różnych krajach. 
Zasiedlili Grecję (Peloponez), Kretę, Azję Mniejszą, Syrię, Półwysep Iberyjski, Maroko. 
Liczni Sławianie występowali w Egipcie. 
Poza tym osady sławiańskie znaleziono w Skandynawii, na wyspach Bornholm i Gotlandii, które były też systematycznie przez nich napadane i łupione, oraz w północnych Włoszech. 
Ślady osadnictwa w Islandii datuje się mniej więcej na ten sam okres co osadnictwo Germanów skandynawskich. 
Przypuszcza się że mogli brać udział wspólnie z Norwegami Leifa Ericsona w wyprawach do Grenlandii i do Nowego Świata – czyli Ameryki nazwanej wtedy przez nich Vinlandią. 
Sławianie, co było rzadkością w średniowieczu, dbali o higienę. 
Każda wieś posiadała przynajmniej jedną łaźnię. 
Skandynawowie przejęli od Sławian topór. 
Nawet nazwa pozostała ta sama taparoex. 
Berlin, Drezno, Lipsk, Greifswald, Brema, Wolgast, i wiele innych miast niemieckich zostało założonych przez Sławian.
Niektóre monety Bolesława Chrobrego miały napisy w cyrylicy. 
Na monetach Mieszka I, obok będącego w centrum krzyża, znajdują się swastyki, czyli symbole solarne. 

b1
Sławianie budowali wspaniałe łodzie przystosowane do podróży morskiej. 
Różniły się one od skandynawskich tym między innymi, że były mniej smukłe, czyli mniej szybkie i mniej zwrotne, ale za to mniej wywrotne i przystosowane do transportu koni (ogółem do łodzi wchodziło 40 ludzi i kilka koni). 
Na tych łodziach Sławianie łupili Wikingów i Brytów (Piktów, Szkotów, Anglów). 
Jedną z metod walki na morzu z Wikingami było taranowanie ich długich łodzi – drakkarów, które jako mniejsze i słabszej konstrukcji nie wytrzymywały uderzenia. 
Systematyczne wyprawy wojenne Ranów na Duńczyków doprowadziły do utraty, uwaga….1/3 części mieszkańców Danii. 
Nazwy 4 rodzajów statków przejęli Wikingowie. 
Ich łodzie były budowane przy użyciu gwoździ, które w kontakcie z wodą morską szybko ulegały korozji. Sławianie natomiast używali drewnianych klinów i kołków co bardzo przedłużało ich trwałość. 
Dzięki Sławianom Niemcy zaznajomili się z ogórkami (gurken), a także z czereśnią turecką i brzoskwinią, hodowaną w Polsce już w IX w.  
Sławianie byli mistrzami w budowie drewnianych mostów. 
Najdłuższy z nich na jeziorze Teterow (obszar dawnego RFN) liczy 3 metry szerokości i 750 m długości. 
Germanie przejęli od Sławian słowo gród. 
Jak nasi Sławianie budowali w VIII czy IX wieku piękne domki z drewna to Germanie spali w gliniankach, Wieleci zbudowali Berlin.

berlin

Jak dowiadujemy się z najnowszych odkryć archeologicznych przeprowadzanych przez polski zespół archeologów na Dalekiej Północy, sławiańscy żeglarze, niewykluczone, że nawet z terenów położonych nad Wisłą, uczestniczyli w wyprawach Wikingów na północny Atlantyk a co więcej brali udział w zasiedlaniu dalekiej Islandii. 
Potwierdzają to, odkryte w ostatnich latach w Skandynawii ślady typowo sławiańskich chat z IX – X wieku, zupełnie odmiennych od ówczesnej zabudowy miejscowej. 
Takie chaty znajdują się w Danii, Szwecji, Norwegii oraz właśnie na Islandii. 
Polscy archeologowie zajmują się badaniami na Islandii od 1999 r., poszukując najstarszych śladów osadnictwa na wyspie. 
Profesor Urbańczyk prowadził także wiele badań m.in. na Lofotach, gdzie odkrył zaginione miasto Wikingów – Vagan, oraz za kręgiem polarnym, na przylądku Norkap. 
Jak podkreślał, od samego początku badań na wyspie lodu, pojawił się wątek słowiański, bowiem znanym jest faktem, że Sławianie wraz z Wikingami docierali do północnej Norwegii, i na Islandię, i tam też się osiedlali. 
Nie byli to ani jeńcy ani niewolnicy, bowiem w tradycji Wikingów budowa domów była atrybutem ludzi wolnych. 
Wikingowie nie tworzyli jeszcze jednorodnego narodu, byli raczej kastą czy grupą zawodowych kupców, żeglarzy i piratów. 
Nie wiemy też dokładnie jacy Sławianie zatem przystępowali do tej nordyckiej społeczności, choć mówi się o Sławianach Połabskich.
Wikingowie cenili ludzi potrafiących walczyć i budować okręty, ludzi znających się na żeglowaniu  Północnym nie byli przez Wikingów odtrącani.

b2

SŁAWIAŃSKA ARMIA I SPOSÓB WALKI

Już w poprzedzających Mieszka I wiekach rozpoczęło się kształtowanie instytucji drużyny, a wybitny badacz słowiańszczyzny Henryk Łowmiański zauważył, iż „zjawisko drużyny w jego pierwotnej postaci jest znane społeczeństwom przedpaństwowym”
Większość badaczy przyznaje ponadto, iż drużyna była głównym czynnikiem podpierającym władzę książęcą
Trudno więc obronić pogląd, iż utrzymywana w takich warunkach drużyna nie była wprawna w walce i wymagała zewnętrznego czynnika szkoleniowo-organizacyjnego w swoim składzie. 
Reasumując, wczesne drużyny grodowe znane były plemionom prapolskim od dawna, a przynajmniej od początku X wieku.
W wyniku powiększania władzy książęcej mamy do czynienia z drużyną ściśle już państwową, która szczyt swej potęgi datuje od połowy owego wieku. 
Trzeba też dodać, że o informacje o wojskach Mieszka I i Bolesława I Chrobrego podaje szereg źródeł, ale żadne z nich nie wspomina o obcym jej pochodzeniu, czy importowaniu sposobów walki. 
Wręcz przeciwnie zawsze podkreślana jest siła władców sławiańskich, czy polskich i ich ludu. 
Te same źródła mówią o zaopatrywaniu drużyny przez księcia w sprzęt wojskowy, odzież, otaczaniem „opieką socjalną” ich rodzin, rozporządzaniem ich ożenkiem, co dowodzi, iż była to formacja stanowiąca w zasadzie zalążek armii państwowej, a nie najemnicy, którym płaci się za usługę. 
Czy więc rzeczywiście wcześni książęta polańscy i polscy mogli polegać na tak niezależnym i nietrwałym czynniku, jak opłacani najemnicy? 

b3

Wybitny archeolog, prowadzący przez dziesiątki lat wykopaliska na Wolinie, były dyrektor Muzeum Narodowego w Szczecinie, znawca tematyki wczesnego średniowiecza prof. Władysław Filipowiak, w wywiadzie z 2000 roku zapytany o rzekomych najemników normańskich w drużynie Mieszka I powiedział: 

„Już była dyskusja na ten temat i nie ma co więcej dyskutować (…) Jeśli nawet uczestniczyli w niej drużynie inni, to znaczną większość musieli stanowić miejscowi woje i ci decydowali o wszystkim”.

Zdecydowanie odrzucił też możliwość udziału najemników wskazując, iż mamy tu do czynienia z „pierwszą armią państwową”.

 

SZTUKA WOJENNA SŁAWIAN
    
Prawie wszystkie przekazy pisane mówią o dużych umiejętnościach Sławian w zakresie sztuki wojennej”.
Sławiańska technika wojskowa była na tyle zaawansowana i skuteczna, że stanowili oni już w VI w. n.e. groźną siłę i prowadzili z powodzeniem walki z Bizancjum (oblegając nawet Konstantynopol), Awarami, czy Frankami. 
A były to nie tylko walki obronne, ale często i zaczepne, prowadzone na terytorium wroga. 
Jeden z kronikarzy bizantyjskich zanotował odpowiedź Dauritasa i innych wodzów Sławian naddunajskich gnębiących Bizancjum ok. 578/579 r. do posłów awarskich: 

„Jeszcze się taki nie urodził i nie pojawił pod słońcem, kto by potrafił ujarzmić nasza potęgę. Myśmy przywykli do tego, aby panować nad cudzymi ziemiami, a nie by kto inny nad naszą; i tego jesteśmy pewni, póki istnieje wojna i miecz.”

Wielu średniowiecznych kronikarzy dawało świadectwo swego uznania dla skuteczności wojennej Sławian.
Orderyk Vitalis opisał wyprawę króla duńskiego Swena na Anglię z 1069 roku, w której wspomagała go m.in. Polska, a także plemiona Luciców (Wieletów), o których wyraził się iż

„lud ten był doświadczony w walkach na lądzie i na morzu”.

Wojowniczość Sławian podkreślało wielu kronikarzy, jak choćby wtedy, gdy wspominali, że: 

„ogólnie rzecz biorąc Słowianie są skorzy do zaczepki i gwałtowni i gdyby nie ich niezgoda, wywołana mnogością ich gałęzi i podziałów na szczepy, żaden lud nie zdołał by im sprostać w sile”.

Prawdopodobnie Sławianom nieobcy był także szał bitewny, który wywoływany bywał u wielu ludów w różnych czasach.
Takiego szału możemy dopatrywać się w opisie sławiańskiego ataku na Konungahelę autorstwa Snoriego Sturlasona, mówiącego, iż po wydaniu przez księcia Racibora rozkazu do szturmu, jeden z jego wojów samym tylko mieczem lub toporem, nie zważając na draśnięcia i rany, odrzuciwszy nawet tarczę przedarł się do samej bramy zabijając w niej wartowników. 
Obrońcy zarzucali go gradem pocisków, te jednak chybiały lub nie robiły wrażenia na rozjuszonym wojowniku. 

b14

Na szczególną uwagę zasługuje rodzima taktyka prowadzenia działań zbrojnych, bowiem plemiona mające stworzyć wczesnośredniowieczną Polskę wyspecjalizowane były w dostosowaniu jej do warunków terenowych panujących na ziemiach polskich, pokrytych gęstą puszczą, rozległymi bagnami i szerokimi rozlewiskami rzek. 
Wykorzystywano więc ukształtowanie terenu i cieki wodne do budowania głębokich linii fortyfikacyjnych. 
Charakterystyczna dla Sławian (ale nie tylko, bowiem wykorzystywano ją za czasów panowania Mieszka i Chrobrego podczas budowy wałów) jest technika wznoszenia grodów obronnych, polegająca na usypywaniu potężnych wałów o konstrukcji hakowej i skrzyniowej, zakończonych na szczycie ostrokołem.
O umiejętnościach wojennych Sławian i wadze (dla celów obronnych) grodów świadczy przekaz tzw. Geografa Bawarskiego z IX wieku, który wymienia m.in. prapolskie plemiona, podając ilość grodów, którymi dysponują.
Witold Hensel stwierdził wręcz, iż prapolskie fortyfikacje należały do najpotężniejszych tego typu w ówczesnej Europie. 

b13

Skandynawia np. na tym tle wypada wyjątkowo mizernie, gdyż tam jeszcze do XIII wieku używano czasami prymitywnych ostrokołów, choć oczywiście nie można zapominać o przykładach skandynawskiego budownictwa warownego, jak choćby potężne obozy wojskowe tzw. grody typu „Trelleborg” wiązane z Haraldem Sinozębym. 
Wałami otoczone było też Hedeby i Birka, a poza tym całą Jutlandię odcięto od Niemiec potężnym wałem tzw. Danewirke.
Podobnie zresztą wysoki poziom reprezentowali Sławianie w technice oblężniczej, gdyż już w walkach z Bizancjum, np. podczas zdobywania Salonik, posługiwali się różnymi machinami oblężniczymi. 
Gall Anonim pisze o używaniu przez Polaków, m.in. wyrzutni wielkich głazów działających na zasadzie łuków – samostrzałów. 
Znano je także na Rusi. 
Wiele z tego przejęto właśnie z Bizancjum lub czerpiącego z dorobku rzymskiego zachodu Europy
Krystyna Pieradzka zwróciła uwagę, iż opisy ataku i zdobycia przez Sławian Konungaheli wspominają o miotaniu przez skandynawskich obrońców pocisków wyłącznie ręcznie, podczas gdy Saxo Gramatyk pisze, iż Słowianie broniąc Wołogoszczy w 1178 r. skutecznie używali machin miotających. 
W tym wypadku mamy jednak do czynienia z przykładem twórczego rozwoju słowiańskiej myśli technicznej, bowiem zgodnie z opisem kronikarza obrońcy „przygotowali nieznane dotychczas machiny”, które z niespotykaną celnością raziły okręty duńskiego króla Kanuta i arcybiskupa Absalona.
Także Andrzej Nadolski wskazuje na przekaz Thietmara dotyczący walk pod Niemczą w 1017 roku, mówiący o wykorzystywaniu machin oblężniczych przez wojska piastowskie i choć przekaz ten nie przybliża wyglądu machin to badacz nakazuje szukać analogii w innych krajach europejskich czerpiących z dorobku rzymskiego.
Sławianie do perfekcji opanowali także walkę podjazdową, którą wykorzystywali wobec silniejszego przeciwnika.
Nawet niemiecki kronikarz Thietmar darzy uznaniem skuteczność sławiańskiej taktyki opisując walki Chrobrego z Niemcami na Śląsku, a wiadomo, iż te same sposoby używali 
Sławianie już w VI wieku, bowiem opisywał je bizantyjski cesarz Maurycjusz. Sławianie z powodzeniem łączyli działanie różnych rodzajów broni, jak Bolesław Chrobry, który wykorzystywał współdziałanie konnicy i łuczników, lub wcześniejsze, mieszkowe, mistrzowsko przeprowadzone działanie kombinowane przeciw potężnym ciężkozbrojnym oddziałom Niemców pod Cedynią. 
M.in. z opisów zdobycia Konungaheli wiadomo też, że Sławianie wykorzystywali strzelców wyborowych, osłanianych przez wydzielonych tarczowników i skutecznie rażących wybrane cele. 
Porównajmy to np. z wojownikami normańskimi, zwanymi wikingami, którzy przygotowani byli do zupełnie innego charakteru zadań bojowych, polegających głównie na szybkich wypadach, podczas których atakowali raczej bezładnie, bez konkretnej taktyki, by równie szybko dokonać odwrotu.
b6KONNICA I FORMACIE PIESZE

Około X wieku stopniowo na znaczeniu zyskiwała konnica, po długim okresie decydującej roli formacji pieszych. 
Nie był to proces swoiście polski, czy sławiański, lecz ogólnoeuropejski, gdyż w tym kierunku ewaluowała taktyka i technika wojskowa. 
Słowianie natomiast od dawna hodowali konie, oraz ujeżdżali je zarówno do celów transportowych, jak bojowych. 
Wiadomo, dzięki kronice Prokopa z Cezarei, iż już w latach 536/37 istniały oddziały konnicy w służbie Bizancjum, złożone z Hunów i Sławian.
Słowianie sąsiadowali i walczyli ze stepowcami, a jak uczy historia wojskowości, technika w tym zakresie przenika od ludów z którymi toczy się najdłuższe walki 
Tak więc od ludów koczowniczych Sławianie przejęli strzemiona, a od VII, VIII wieku znali ostrogi z kolcami odgiętymi do środka, następnie przyjęły się strzemiona z kółkami, a od IX w. ze spłaszczonymi końcami ramion.
Niektóre ostrogi były bogato zdobione srebrem i złotem, które choć też zapożyczone (tym razem nie od ludów stepowych), produkowane były na miejscu, dawniejsza nauka twierdziła ponadto, że ostrogi znane były Słowianom już od okresu późnolateńskiego. 
Poza tym Ibrahim ibn Jaqub, uczony i podróżnik żydowski z Kalifatu Kordoby w Hiszpanii, pisał, iż „Prapolacy” wyrabiają siodła i uzdy. 
W ówczesnej Polsce żyła rodzima rasa koni, podobna do tarpanów, niewielkich, ale bardzo wytrzymałych, podobnie jak konie późniejszych Mongołów.
Można znów odwołać się do porównań ze Skandynawami, wykazując zasadnicze różnice. 

0g

Wiadomo z wielu źródeł, iż tzw. wikingowie używali koni głównie do transportu drogą lądową, natomiast do walki stawali w przygniatającej większości przypadków pieszo. Owi wikingowie, jako piraci, handlarze, najemnicy podróżowali na swoich łodziach (tzw. drakkarach, knorrach), z których to często bezpośrednio rzucali się do ataku, jak było m.in. po splądrowaniu klasztoru w Lindisfarne (Anglia). 
Potwierdzenie tej tezy odnaleźć można w wielu przekazach opisów walk np. na południowym brzegu Bałtyku, czy podczas ataku na Paryż w IX wieku.

Else Roesdahl pisze:

„liczne (…) opisy walk wikingów pozwalają nam wnioskować, że (…) przeważali wśród nich piesi wojownicy. Koni używano w wojsku do celów transportowych na lądzie…”.

Autorka nie wyklucza, że i Normanom zdarzało się walczyć „siedząc na koniu”, ale określa to jako sporadyczne, gdyż nawet większość podróży lądowych odbywali oni pieszo. 
Dodajmy, iż trudno dziwić się pieszej walce Normanów, gdy weźmie się pod uwagę górzystość i skalistość znacznych połaci Skandynawii, a także brak podstawowego pożywienia dla koni (tereny ubogie w roślinność) co nie sprzyjało rozwojowi konnej techniki walki.

b7
Inaczej Sławianie, o których wiadomo, że na każdej łodzi, która wchodziła w skład flotylli płynącej z wyprawą na Konungahelę, wieźli 44 ludzi i 2 konie. 
Poza tym na pieszą walkę Normanów wskazuje już ich uzbrojenie ochronne w postaci okrągłej tarczy, która trzymana była w dłoni za imacz, czyli żelazny lub drewniany pręt dzierżony w garści oraz umba, wypukłe elementy żelazne, chroniące z zewnątrz dłoń walczącego (które są najczęstszym znaleziskiem, świadczącym o używaniu tarcz). 
W związku z tym walczący miał zajętą lewą dłoń i nie mógł prowadzić konia. 
Poza tym cała konstrukcja tarczy przeznaczona była głównie do walk morskich i przybrzeżnych. 
Także jej kolisty kształt niedostatecznie kryłby jeźdźca. 
Natomiast sławiańskie tarcze z tego kresu wykonane były w całości z materiałów organicznych, bez metalowych okuć, i dzierżone były na pasach nasuwanych na przedramię tak, że dłoń pozostawała wolna i mogła prowadzić wodze. Przystosowane więc były dla konnicy.
Niektórzy uważają, że tarcze okrągłe, a więc takie jakich używali wikingowie, służyły do ochrony podczas bitew morskich, podczas gdy owalne przy walkach lądowych.
Faktem jest, że dość szybko upowszechniły się u Sławian tarcze kształtu migdałowatego lub owalnego, które choć na pierwszy rzut oka kojarzone mogą być z ochroną konnego, to często pojawiają się na ikonografii w kontekście wojowników pieszych.

b8

Kronikarz Saxo Gramtyk pisze, że przed samym starciem Sławianie polewali swoje tarze wodą, bowiem skóra obciągnięta na tarczach wysychała i kurczyła się od słońca, co zwiększało jej podatność na rozłupanie. Z doświadczeń wiadomo, że tarcza choćby z mokrego drzewa, mimo, że łatwiej w niej o wgniecenia, znacznie trudniej ulega rozłupaniu niż egzemplarz suchy.
W swoich przekazach Ibrahim ibn Jakub donosi o mizernej jakości sławiańskich tarcz. Skąd brała się ta opinia? 
Tarcza często służyła jednorazowo, trudno bowiem spodziewać się, że kilka desek oprzeć miałoby się ciosowi potężnego topora bojowego, zwłaszcza zaś dwuręcznego. 
Prawdopodobnie więc tarcze produkowano masowo i szybko, a więc „ekonomicznie”, skoro i tak chronić miała przy pierwszym zderzeniu lub przed ostrzałem łuczniczym czy procarzy. 
Zdanie takie zdaje się potwierdzać najnowsze odkrycie tarczy w Szczecinie, której datacja choć dość rozciągła skłania się ku początkowi XIII wieku. 
Tarcza ta wykonana z sześciu deseczek drzewa olchowego ma grubość jedynie 5 mm (sic!) a o zniszczeniu czasem nie może być mowy, bowiem zachowały się malowidła na stronie zewnętrznej. 
Tarcza ta wpisuje się również w to co powiedzieliśmy wcześniej o braku okuć na szczytach słowiańskich, bowiem nie tylko jest ich pozbawiona, ale na stronie wewnętrznej zachował się skórzany pas – imacz.
Wracając do zagadnienia walki konnej – powyższe uwagi nie sugerują tego, że Słowianie nie stawali pieszo, bowiem rzeczywiście piechota stanowiła główną masę ówczesnych armii. 
Poza taktyką i wymogami terenu, wpływał na to także fakt, iż utrzymanie konnicy wiązało się z bardzo wysokimi kosztami. 
Konnicy dostarczali więc z jednej strony możni, z drugiej formacje drużynne, skupione wokół księcia i ważniejszych władyków plemiennych. 
Pieszo natomiast walczyła liczniejsza grupa pieszych tarczowników i masa pochodząca z pospolitego ruszenia, ona też była słabiej uzbrojona. 

0000000
Tekst kroniki Ibrahim ibn Jaqub z połowy X wieku wspomina co prawda, iż Mieszko posiada drużynę pieszą, gdyż w jego kraju gęsto porośniętym lasem, trudno się było konnicy poruszać, ale wersja owa pochodzi z XIII-to wiecznego odpisu al-Kazwiniego, nie ma natomiast tego stwierdzenia w wersji al-Bekriego, który natomiast donosi o kraju Obodrzyców Nakona, iż obfituje w konie i że stąd się je eksportuje. Obie wersje natomiast donoszą, iż książę Mieszko daje swoim żołnierzom obok odzieży i broni, także konie.
Składały się na nie dwie kategorie, tj. uzbrojenie ochronne i zaczepne. 
Do pierwszej z nich należą hełmy (czyli rodzime „szłomy”), tarcze i pancerze, do drugiej zaś głównie miecze, topory i włócznie. 
W przypadku szłomów – w X wieku używanych głównie przez wojskową elitę – najczęściej używanym modelem był hełm z nosalem, tzw. stożkowy, błędnie zwany „normańskim”, gdyż dawniej łączono go głównie z północnymi wojownikami, podczas gdy był to typ używany w wielu krajach ówczesnej Europy.
Piękny egzemplarz takiego hełmu znany jest z Czech i łączony ze św. Wacławem. 
W tym przypadku dzwon hełmu pochodzi z wieku IX, nosal zaś dodano już w wieku X i to w dodatku błędnie, bowiem w tylnej części dzwonu!

W Polsce szłomy znaleziono w Jeziorze Lednickim, ale te egzemplarze pochodzą już z XI wieku. 
Dzwony tych hełmów wykonane mogły być z jednego elementu, co dawało znakomite walory techniczne, ale trudność ich wykonania wpływała niekorzystnie na cenę. 
W związku z tym produkowano tańszą, pierwotną wersję w tzw. konstrukcji żebrowej.
Innym modelem szłomu, używanym w państwie pierwszych Piastów były szyszaki, tzw. szłomy typu ruskiego, zwane też „wielkopolskimi”, gdyż właśnie tam odnaleziono grupę takich hełmów. 
Znane ze swej pozłoty, prawdopodobnie stanowiły jednocześnie rodzaj insygnium, na który mógł sobie pozwolić wyłącznie książę i najbliższe otoczenie. 
Nie posiadały one zresztą tak dobrych walorów technicznych, jak hełmy stożkowe.

vandal


Pancerze i kolczugi

One również przypadły w udziale wyłącznie możniejszych wojownikom oraz „pancernej” części drużyny Mieszka i Mieszkowica. 
Najdoskonalszą formą pancerza jest oczywiście kolczuga, ze względu na swoją przewiewność i giętkość. 
Do innych natomiast rodzajów należy zaliczyć wszelkie pancerze złożone z przynitowanych niewielkich blaszek do skórzanego najczęściej fartucha (tzw. karaceny), w różnych konfiguracjach czy to dachówkowej, czy sąsiadującej oraz pancerze tzw. lamelkowe, czyli łączone ze sobą blaszki, lub zbrojniki skórzane pozbawione podłoża. 
Claude Blair, angielski znawca broni nazwał „epoką kolczugi” lata 1066-1250, gdyż dopiero wówczas stała się ona nieco powszechniejsza.
Wśród Skandynawów kolczuga, czy w ogóle pancerz także nie były regułą, gdyż większość z nich walczyła bez żadnego uzbrojenia ochronnego poza tarczą. 
Na mniejszą ilość znajdowanych pancerzy i tarcz sławiańskich wpływa fakt, iż słowiańskie zwyczaje pochówkowe nakazywały dawać zmarłemu jedynie jego broń, a czasami elementy uprzęży konnej, a nie np. kolczugę

b9


Miecze

Najważniejszą, choć nie najpowszechniejszą bronią zaczepną był oczywiście miecz. Najczęściej znajdowanymi na ziemiach polskich mieczami są te, które wg systematyki J. Petersena należą do typu „X” i pochodzą z XI wieku. 
Nie jest to jednak miecz typowy wyłącznie dla Polski, gdyż z soczewkowatą głowicą i dłuższym niż wcześniej jelcem używany był w wielu krajach w ciągu XI wieku. 
Przypadało to na okres, kiedy miecze nie były już taką rzadkością jak wcześniej, produkowano je masowo, i w związku z tym mniej starannie. 
Ponadto pozbawione dawnego, przebogatego wystroju, przypadły w udziale szerszym grupom wojowników, a nie wyłącznie najmożniejszym. 
Dawniejsze miecze, mimo wspaniałego wyglądu i wysokiej ceny były słabo wyważone i używane mogły być wyłącznie do prostych cięć, podczas gdy nowszy typ (lepiej wyważony i lepiej leżący w dłoni) nadawał się do prostej szermierki. 
Miecz w tym czasie stał się bardziej narzędziem, stosunkowo tanim i poręcznym, niż dziełem sztuki.

Wcześniejsze miecze o sztabkowej, czy choćby wachlarzowej głowicy, lub inne typy utożsamiano ze Skandynawią i stąd błędnie nazywano je „normańskimi”, natomiast Andrzej Nadolski, najwybitniejszy polski znawca broni, twierdzi – w czym zresztą nie jest odosobniony – że w większości produkowane one były nie przez Normanów, ale w pracowniach frankońskich w Nadrenii, gdzie korzystano z wielowiekowych tradycji, sięgających jeszcze rzymskiej prowincji. Głównie (brzeszczoty) wędrowały po całej Europie i jedynie oprawa (rękojeść: głowica i jelec) dorabiana była zgodnie z miejscową modą.
Wiele mieczy znanych z Polski pochodzi z importu, ale tylko część dotarła tu za pośrednictwem Skandynawów, większość natomiast bezpośrednio z zachodu Europy. Nawet na Rusi, która miała bardzo bliskie związki ze Skandynawią, większość mieczy importowanych pochodzi z Zachodu.
Trzeba dodać, że i skandynawscy naukowcy przyznawali, iż miecze sporządzane na półwyspie były dużo gorszej jakości, niż frankońskie.
Zwróćmy również honor sławiańskim kowalom, których wyroby były dobrej jakości, skoro zaopatrywano je w znaki producenta, co czyniono, by swoje dobre wyroby odróżnić od innych. 
Sławianie znali też i potrafili wyrabiać najlepszy i najdroższy rodzaj ówczesnej stali, czyli tzw. dalmacen skuwany, albo dziwer i to w różnych odmianach, a szeregu celowego stosowania odmian dowodzi relacja wybitnego uczonego arabskiego al-Biruniego z Chorezmu.
Zdaniem Z. Vany Sławianie wytwarzali miecze stalowe oraz sztylety o stalowych krawędziach-ostrzach zgrzewanych z żelaznym trzpieniem, co wskazuje na znajomość u nich techniki damascenizacji już od IX wieku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA


Topory

Słowo „topór” jak pisze Aleksander Brückner w Słowniku Etymologicznym Języka Polskiego, jest prasławiańską pożyczką z perskiego „tabar”. 
Wiadomo też, że topór znany był Prasławianom (wraz z nazwą) przynajmniej od V w. p.n.e. i to jak twierdzi J. Pieradzka właśnie od nich broń tę mieli zapożyczyć Normanowie wraz z nazwą, która brzmi u nich „taparoex”, a pojawiają się zresztą dopiero w 1031 roku.
Wielu wikingów walczyło toporem, gdyż był on wiele tańszy od miecza, a poza tym idealnie nadawał się do rozłupywania tarcz przeciwnika. 
Wykształciły się swoiste odmiany toporów, używane przez Normanów, jak np. tzw. „danax” – „topór duński” o symetrycznym ostrzu. 

Swoiste typy toporów, jak choćby typ z asymetrycznym długim ostrzem tworzącym tzw. „brodę”, wykształciły plemiona pomorskie i połabskie, dla których topór był ulubioną bronią.

b11

b12Włócznie

Każdy woj, czy to pieszy, czy konny, i to w całej Europie, zaczynał walkę od posługiwania się włócznią, gdyż była to broń bardzo niebezpieczna i utrzymywała pewien dystans od wroga. 
Nadolski twierdzi, że na polu walki włócznia przeważa nad mieczem. 
O roli włóczni niech świadczy fakt, iż tzw. włócznię św. Maurycego podarował Chrobremu Otto III podczas Zjazdu Gnieźnieńskiego, będącą później jednym z insygniów królów polskich, a przez podniesienie włóczni wojowie sławiańscy wyrażali swoją aprobatę na wiecach, włócznia zaś wbita w słup drewniany była w Wolinie symbolem Trzygłowa. 
Także germański Odyn miał za swój najważniejszy symbol właśnie ową broń drzewcową. Należy pamiętać, że uzbrojenia szeregowego woja pochodzącego z pospolitego ruszenia, lub co najwyżej z „niższej” lekkozbrojnej formacji tarczowników (działających obok „pancernych” wymienianych przez źródła) nie można stawiać do porównania ze sprzętem zawodowego wojownika z wyższej warstwy społecznej. Wiele plemion chrześcijańskich walczących ze Sławianami przed walką odprawiało swoje modlitwy zaczynające je od słów…OD FURII SŁAWIAN UWOLNIJ NAS PANIE.

b4

10.01.2019

http://www.upadeknarodu.cba.pl/nova-5-historia.html

 

KULT OGNIA W WIERZENIACH LUDOWYCH

Krótki wstęp dla tych co kojarzą dobrze fakty 😉
Ogień stanowi szczególny obiekt wyznawców Zaratustry. 
Jest on najczystszym ze wszystkich tworów Ahury Mazdy. 
Świętość ognia wzrasta z czasem jego trwania. 
Kult ognia zyskał szczególne znaczenie w czasach dynastii Achemenidów czyli 550 -330 p.n.e, którzy budowali w najważniejszych miastach swojego imperium ołtarze ognia, gdzie podtrzymywany był stale duży, widoczny z daleka płomień. 
Wokół najstarszych ołtarzy powstawały świątynie ognia, gdyż wierzono, że ogień, który palił się stale ponad 100 lat, ma ogromną siłę uzdrawiania i spełniania innych życzeń.

SARMACI
Sarmaci byli znakomitymi wojownikami, wprawianymi w rzemiosło wojenne już od dzieciństwa. 
Ich taktyka oparta była na działaniach grup lekkozbrojnych łuczników konnych.
Dopiero Roksolanie utworzyli oddziały katafraktów – ciężkiej kawalerii, walczącej w zwartym szyku. 
Tej taktyki nie stosowali Jazygowie i Alanowie, którzy używali łuków typu huńskiego….hm..czy Hunowie byli napewno skośnymi Mongołami?
Charakterystyczną cechą społecznych stosunków w sarmackich plemionach jest ważna rola kobiety w społeczności.
Oddawali cześć Słońcu i Ogniowi. ❤
Rzymski historyk Ammianus Marcellinus pisał że Alanowie jako boga wojny czcili nagi Szamszir (szablę perską) wbity w ziemię. 
Sarmaci wierzyli w życie pozagrobowe jako kontynuację życia ziemskiego. 
Pod koniec starożytności część Alanów przyjęła Zaratusztranizm… kościólek nie miał lekko w Kartaginie, tam byli też Alanowie 😉

Tyle ode mnie a teraz…

Wojtowicz Magdalena, Postawa magiczna jako wyraz światopoglądu mieszkańców okolic Markuszowa, praca magisterska napisana pod kierunkiem prof. Jana Adamowskiego, Lublin UMCS 2010.

Ogień, tak jak inne żywioły postrzegany jest ambiwalentnie w kulturze ludowej.
Z jednej strony daje ciepło, bezpieczeństwo, życie, z drugiej jest niszczycielski, zwodniczy, niebezpieczny.
Powodując destrukcję ogień staje się czynnikiem zmianotwórczym, doprowadza to, co stare i złe do stanu amorficzności, która jest warunkiem nowych narodzin. Kojarzony jest również z pierwotnym, mitycznym chaosem. Przynależy do sfery sacrum, jest domeną bogów. 
Pojawia się w wielu obrzędach, bowiem umożliwia przejście od starego stanu do nowego.
Ogień rozjaśnia mrok nocy i czyni rozświetlony obszar domeną człowieka, stąd stanowi środek apotropeiczny.
Kształt płomienia i jego agresywność kojarzą się z męską zapładniającą siłą.

0g

Spis treści

Sakralny charakter ognia

Kult ognia znany jest wielu kulturom i polega na oddawaniu czci świętości, która w postaci ognia się manifestuje. W znanym przekazie biblijnym Bóg objawił się Mojżeszowi w postaci gorejącego krzewu, w mitologii greckiej Prometeusz został ukarany za kradzież świętego ognia. Składanie ofiar ogniowi jest aktem komunikacji z bóstwem. Ogniska ofiarne palone były w lasach i pod drzewami poświęconymi bóstwom, a do ognia wrzucano dary. Takich ognisk nie gaszono, ale zostawiano, aby same się dopaliły. Jako ofiarę palono zwierzęta, a nawet ludzi. Z czasem zwyczaj ten zastąpiono na zasadzie metonimii, czyli palono tylko pewne elementy ludzkie i zwierzęce jak włosy, sierść.

Sakralny charakter przypisywany ogniowi znajduje odzwierciedlenie w kulcie ogniska domowego. Kiedy rozpalano w piecu wykonywano znak krzyża, aby w ten sposób uniknąć wszelkiego niebezpieczeństwa. Płonący ogień odstraszał złe moce, a komin mógł pośredniczyć między różnymi sferami, co ujawnia się w relacji informatorki:

No chyba tak. Nieraz mówili, że tam coś może przez komin wejść, jakieś złe duchy mogą przez komin wejść, ale chyba jak się palił ogień, ten dom był ochroniony, że nie mógł nic wejść wtedy. [Elżbieta Wójtowicz,  Wólka Kątna, 2010].

Przez ogień modlono się, aby odstraszyć złe siły:

Jak to dawni te strachy róźne były, przepowieście jak straszyło, jak chodziły takie róźne zielarze, to wszystko to. Przez ton ogień jakoś sie modliły, żeby to nie przyszło do tego mieszkania. [Eugenia Wójtowicz, Wólka Kątna, 2009].

No właśnie tak było, ze róźne odstraszało, jak to dawni te strachy róźne były, przepowieście jak straszyło, jak chodziły takie róźne zielarze, to wszystko to. Przez ton ogień jakoś sie modliły, żeby to nie przyszło do tego mieszkania. To wszystko jak łopowiadały, to wszystko przez ten łogień zaprosiły, żeby to się nie zdarzyło. I takie już ludzie były, co nie przyjoły takiego głupstwa. [Stanisław Wójtowicz, Wólka Kątna, 2009]
No chyba tak. Nieraz mówili, że tam coś może przez komin wejść, jakieś złe duchy mogą przez komin wejść, ale chyba jak się palił ogień, ten dom był ochroniony, że nie mógł nic wejść wtedy. Ogień jakby chronił. [Elżbieta Wójtowicz,  Wólka Kątna, 2010]
Szacunek i cześć oddawana ogniowi wynikały z przypisywanej mu świętości, ale także z realnego pożytku, jaki dawał. Ogień zaspokajał elementarne potrzeby człowieka; służył do przygotowania posiłków, dawał ciepło, kiedy jednak nie obchodzono się z nim we właściwy sposób, stawał się zagrożeniem, wielkim żywiołem [Elżbieta Wójtowicz, Wólka Kątna, 2010].
No pewnie, że się należał. Należał się, bo ogień przeć i ciepło, ogrzewa człowieka, każdy szanował ogień, ale i bronił, żeby się nie zapaliło gdzieś, bo ogień jest pożyteczny, ale i może być nieszczęście od ognia, bo jakby się zapaliło coś, to wszystko ogień zabiera. […] Tak. Trzeba go dopilnować, trzeba szanować go, żeby go gdzieś nie zapuścić, żeby szkody nie zrobił, bo przecież nie daj Boże nie pilnować, wypadnie z kuchni i tam jakiś chodnik, czy coś wszystko spłonie abo się dziecko poparzy. Przecież to trzeba pilnować. Ogień trzeba szanować. Tyle można powiedzieć, że trzeba go szanować, żeby nie rozpaliło się ognisko w mieszaniu, czy żeby się do osiedla nie dostało, bo przecież szkody. Ogień to wszystko zabierze, tak jak i woda.
[Janina Woch, Wólka Kątna, 2009]
0g
Łogień to jest pielęgnowony, to naprowde był szacowony. Do wszystkiego był potrzebny. I że chrunił od jakiegoś… Żeby coś jakiegoś nieszcząścia nie przyniósł. Ludzie sio modliły. [Stanisław Wójtowicz, Wólka Kątna, 2009]
No chyba był szacunek. Ogień zawsze budzi jakiś respekt. Mógł być wielkim żywiołem, a jednocześnie potrzebny był rozpalano zawsze w kominie, także myślę, że na pewno wieli szacunek. [Elżbieta Wójtowicz, Wólka Kątna, 2010]
Respekt w podchodzeniu do ognia oraz traktowanie go, jak istoty żywej, wyraża się w formule słownej wypowiadanej w trakcie rozpalania w piecu:
Nie, tylko jak mama rozpalała, jak miała ten ogień rozpalać, to wzięła i pobłogosławiła, znak krzyża zrobiła, tylko tyle powiedziała, że Boże niech każda iskierka będzie na chwałę twoją! Ile tych iskierek, tyle bądź pozdrowiony Jezu, ty Matko Święta i wszyscy Święci! Tak u mnie w domu było, tak był ten ogień szanowany, że był błogosławiony, zanim ogień się rozpalił to mama moja tak mówiła. Żeby była każda iskierka na chwałę Bożą. Tak było powiedziane.
[Janina Woch, Wólka Kątna, 2009]
Babcia rozpalali, mówis, to sie przeżegnali, żeby ton łogień był jakoś scęśliwie, żeby sie nic nie stało.[Eugenia Wójtowicz, Wólka Kątna, 2009]
No tak, to było takie, zażegnonia, za tego… Mowy tam tego. [No jakie mowy?] To już bardzo nie pamiętam.[Ale tak że do ognia się zwracała?] No tak. [Stanisław Wójtowicz, Wólka Kątna, 2009

Boże niech każda iskierka będzie na chwałę Twoją! Ile tych iskierek, tyle bądź pozdrowiony Jezu, ty Matko Święta i wszyscy Święci!  [Janina Woch, Wólka Kątna, 2009].

Formuła skierowana jest do Boga, jednakże w przekonaniu informatorki jest to również błogosławieństwo ognia. Kazimierz Moszyński pisze, że czynności wykonywane w czasie rozpalania ognia, a także kierowane do niego formuły słowne, wskazują na szacunek niemalże równy istocie boskiej, co ma pogański rodowód. Szacunek przejawiał się w postaci zakazów plucia i sikania do ogniska, ich złamanie traktowane było jak ciężki grzech, za który spotyka kara:

Pluć nie to broń Boże! Bo to już było – to był grzech. W dawnych naszych czasach, w dawnych czasach, to był grzech, żeby napluć w ogień. W ogień to już broń Boże, to już była święta rzecz, żeby szanować ten ogień i nie pluć, nie nie!  [Janina Woch, Wólka Kątna, 2009]
Nie, bo mówiono, że sparszeje język, jak się pluje do ognia. No i nie można było sikać, bo też mówiono, że coś tam sparszeje. To o tym mówił Błaszczak.
[Elżbieta Wójtowicz, Wólka Kątna, 2010]
Chyba nie. A ogniowi to bruń Boże, bo bedu krosty, wyrzuty na twarz. [Ale jakby się co robiło?] Jak nieraz pluły na ogień, to nie dawały. Jak nieraz się zapałkę, to pluliśmy. „Nie pluj, bo sparszejesz!” Nie dały pluć. Krosty. Teraz to tom wiący, bo to sparszejesz mówiły, krosty bedzie miały, nie dały pluć. [Wacława Wiczołek, Bobowiska, 2010]

Inną karą za plucie w ogień było pojawienie się krost na twarzy:Jak nieraz pluły na ogień, to nie dawały. Jak nieraz się zapałkę, to pluliśmy. Nie pluj, bo sparszejesz! Nie dały pluć. Krosty. Teraz to tom wiący, bo to sparszejesz mówiły, krosty bedzie miały, nie dały pluć. [Wacława Wiczołek,  Bobowiska, 2010].

Natomiast po śmierci za to przewinienie groziła kara lizania kamienia rozpalonego do czerwoności.

0g

Nie wolno było także zalewać ognia brudną wodą, pomyjami, nieczystościami, stawać tyłem do ognia, przeklinać przy nim, igrać, bo grozi to moczeniem posłania w nocy. Nie można było wkładać do niego ostrych przedmiotów jak nóż, bo lepiej nie łączyć dwóch ostrych rzeczy, ale z również z tego względu, że ogień traktowano antropomorficznie, dlatego unikano zadawania mu bólu. Wierzono także, że ognie z różnych gospodarstw rozmawiają ze sobą i żalą się jeśli są źle traktowane.  Informatorzy twierdzili, że pożyczano sobie ogień z wielką życzliwością, ze względu na to, iż był on trudno dostępny, niekiedy zapałkę dzielono na kilka części. Odmienne zdanie miała jedna z informatorek, która twierdziła:

E nie. Ognia to się nie pożyczało, bo by nieszczęście było. Nie. Oj ogień to był zakazony, ostrożnie, żeby nie pożyczać, bo by nieszczęście, ognia nie! [Wacława Wiczołek,  Bobowiska, 2010].

Zakazy pożyczania ognia obowiązywały w związku z określonym czasem, na przykład po zachodzie słońca. Wynoszenie go z domu traktowano jako wynoszenie szczęścia, konsekwencją tego czynu mogła być śmierć któregoś z domowników, bądź utrata pomyślności w gospodarstwie. Pożyczany ogień, który był traktowany przez mieszkańców wsi jak żywa istota, mógł pogniewać się na gospodarza, że pozwala mu opuścić domostwo.

A jeszcze jeśli chodzi o łogień to było… Dajmy na to zapałki, ale to było jesce cas przedwojenny, w trzydziestom dziewiuntom roku, to nie tak jak ludzie dzisiaj żyjo. Zapałka to była wielkie coś, totooszczędność była, bo nawet łupali na pół zapałki ludzie, udało się. A takich co nie było stać jesce na zapałki, to chodzili pożyczali, po wągiel do sunsiada. Wągle na jakimś rondelku, czy jakiś szufelce. [Ale można było pożyczać ogień?] No tak, można było. [A nie było jakiś dni, że nie można, że lepiej w ten dzień nie pożyczać?] No ja wiem… No chyba nie wiem jakie by to było. Dzieci nie przenosiły, tylko starsze ludzie.Jak pozycał, na śniadonie chciał podpalić i ugotować coś, to pozycył tego. Poszedł tego, bo nie stać go było na zapałke. Jesce za mojego dziadka, jak opowiadali, to w ogóle takie krzesiwa były, na palce się zakładało i tutaj na stegnach. Tutaj, co jest choina zasadzuno, to wszystko, no to wszystko to wydmy były. […] I to tutaj na tych zadmach takie krzemionie znajdowali, takie… Jak to sio nazywa, krzemień, kamień taki, ale to takie żółtawo-brązawe, żółtawo-czorny. I tu jesce, jak mój dziadek opowiadali, na palce zakładali, bo to było takie jak zelaźne troszki, jak do pilnika podobne, i ło na tom, z tego i łogień był. Bo to naftu polali takie kloty i łogień z tego wytwarzały. Tak było. [Stanisław Wójtowicz,  Wólka Kątna, 2009]
Ogień to chyba można było pożyczać. Jeszcze tak dawniej, dawniej to dziadek chyba mówił był problem z zapałkami, to w jakiś sposób pożyczano sobie ogień od sąsiada. Po ogień się szybko biegło, żeby przynieść. Czyli pożyczano ogień. [Elżbieta Wójtowicz, Wólka Kątna, 2010]
Wierzono także, że kto za życia ogień pożycza, ten w piekle oddawać musi. Pożyczanie  ognia było zabronione w Boże NarodzenieWielki Poniedziałek i Wielki Piątek, Dzień Wniebowstąpienia,Przemienienie Pańskie, we wszystkie dni Matki Boskiej, mogło to źle wpłynąć na urodzaj, spowodować nieustanne kłótnie i konieczność pożyczania go w późniejszym okresie. Aby zatrzymać szczęście przy nowonarodzonym dziecku nie pożyczano ognia w dzień porodu, a nawet w niektórych regionach przez cały okres ciąży. W momentach rozpoczynania prac gospodarskich, na przykład podczas pierwszego wyjścia bydła na łąkę, gdyż to mogłoby zaszkodzić ich wymionom.
0g

Oczyszczająco – odnawiająca moc ognia

Piotr Kowalski pisze, że sakralność i zmianotwórczy charakter przypisywany ogniowi znajduje usankcjonowanie w porządku mitycznym. Jako operator zmian stanowił początkowo własność bogów i przypisywany był do krainy zaświatowej. Wynika to z faktu, że wszelkie przekształcenia mogą dokonywać się dopiero po zniszczeniu aktualnej formy przedmiotu, postaci, a nawet świata. Ogień doprowadza formy do stanu amorficzności, czyli takiego jaki miały przed powstaniem świata. Skutkiem zetknięcia z ogniem jest rozpad wszelkich kształtów, co odpowiada chaosowi, stanowi prakosmicznemu. Ludowe wierzenia dotyczące ognia wynikają z jego właściwości doprowadzania wszelkich form do stanu rozkładu. Z jednej strony więc przypisywano ogniowi negatywne znaczenie, z drugiej jednak uznawano go za niezbędny element wszelkiej przemiany – aby coś się odrodziło, wcześniej musi doznać symbolicznej śmierci, którą ogień wyrażał. Mieszkańcy Lubelszczyzny przypisywali mu siłę oczyszczająco-odnawiająca i destrukcyjną. Tę dwoistość oddaje fragment wypowiedzi: Ogień jest pożyteczny, ale może być i nieszczęście od ognia. [Janina Woch,  Wólka Kątna, 2009]

Ze względu na oczyszczającą moc ognia gromadzono drewno i palono je w miejscu, w którym ktoś został zamordowany. Ogień wykorzystywano w celu wyzbycia się wszelkich nieczystości. Efekt oczyszczenia można było osiągnąć poprzez włożenie przedmiotów do ognia, osmaganie ogniem, przeskoczenie ponad ogniskiem, czy przekraczanie ognia. Za pomocą ognia likwidowano niebezpieczne skutki kontaktu ze sferą śmierci poprzez spalenie łóżka naznaczonego śmiercią:

Wyniesły na dwór to łóżko. Tam nikt nie spał na nim. [Dlaczego?] Bo jak chory był, na tym łóżku długo leżał. To ze to ludzie wierzyły w takie roźne zabobony, że przejdzie się choroba, że to człowiek zarazi sie. [Wynosili to łóżko i co robili?] A spaliły, porąbały i to. [Janina Woch, Wólka Kątna, 2007]

Ogień był używany w medycynie – chodziło o rytualne oczyszczanie, które polegało na spalaniu substytutów choroby lub tego co pozostało w kontakcie z chorym. Z tego względu stosowano przypalanie w przypadku ran, krost, ukąszeń i wysypek.

Popularnym zabiegiem leczniczym było spalanie róży. Kobieta chora na nogi po tyfusie przechodziła boso przez ogień z gałązek tarniny, sosny tak długo aż święty ogień zabierze niemoc z nóg. Leczenie odbywało się także poprzez obnoszenie ciała pacjenta dookoła ogniska wierzono, że ogień zabierze wszelkie złe moce.

>>> czytaj więcej o spalaniu i zamawianiu róży 
00

 

Apotropeiczna moc ognia

Ogień jest jednym z najsilniejszych apotropeionów. Przypisywana mu funkcja ochrony przed złymi mocami wynika z faktu, że ogień rozjaśnia dany obszar i czyni go domeną człowieka, grzeje, parzy przez co staje się bronią przed wszelkim złem czyhającym na człowieka, nie tylko realnym, ale i powstałym w ludowej wyobraźni.

Zapalenie ognia podczas wyruszania w podróż zabezpieczało przed złymi przygodami. Podobne zabezpieczające działanie miało przejście przez matkę idąca do chrztu z dzieckiem po rozżarzonych węglach położonych na siekierze. Funkcję ochroną pełniły także gałązki wyjęte z ogniska palącego się w Wielką Sobotę i umieszczone na rogach pola. Obejście z poświęconym ogniem dookoła izbyzapewniało zdrowie.

Wierzono, że ogień niszczy złe moce, z tego względu jeśli chciało się ich pozbyć należało napisać imiona ducha na karteczce po czym ją spalić. Palono ropuchy, które uznawano za wcielenie złych duchów lub przynajmniej pochodzenie od nich, złapaną w butelkę zmorę wrzucano do pieca, wierzono, że przypalana uchodzi kominem. Uważano, że należy palić zwłoki samobójców, aby uniknąć ich chodzenia po śmierci.

Świszczenie i bulgotanie podczas gotowania wody uznawano za jęk dusz, uwięzionych w wodzie, a gdy trzeszczało palące się drzewo mówiono, że uwięziona w nim, pokutująca dusza piszczy i błaga o litość. Dorzucone do ognia zioła były sposobem odpędzania płanetników.

Odmiany ognia

Ogień sobótkowy kojarzony jest głównie z nocą świętojańską, związaną z letnim przesileniem słońca, jednakże już sama nazwa wskazuje, że jest to pojęcie szersze. Zwyczaj ten pojawił się w wielu kulturach i wiązał się z rozpalaniem ognia w momentach zimowego i letniego przesilenia, podczas równonocy jesiennej i wiosennej, a także wiąże się ze zwyczajem rozpalania ognisk w kolejne soboty od Wielkanocydo Zielonych Świątek. Za powód rozpalania ogni sobótkowych podaje się upamiętnienie ochrzczenia Chrystusa przez św. Jana, bądź dnia narodzin świętego Jana lub jego śmierci o charakterze męczeńskim; wymienia się także innego świętego Jana Nepomucena, który zginął męczeńską śmiercią – był palony i smażony w ogniu. W wieczór sobótkowy młodzież z żagwiami w ręku obiegała pola, aby zabezpieczyć je od robaków i nieurodzaju. W obrzędzie nocy świętojańskiej, występującym na terenie Słowiańszczyzny doszło do zespolenia kultu ognia i wody z kultem św. Jana. Rozpalenie ognia w noc świętojańską miało na celu wzmocnienie siły słońca w czasie letniego przesilenia, zapewnienie sobie zdrowia na cały rok, zapewnienie płodności zwierząt gospodarskich.

>>> czytaj więcej o obchodzeniu sobótki

Ogień taki rozpalano w pobliżu ważnych miejsc – w pobliżu wód, strumieni, na wzgórzach. Rozpalano go w rytualny sposób – z czterech stron, co symbolizowało cztery strony świata i ruch słońca. Do rozpalenia używano słomy zdartej ze strzechy bez wiedzy gospodarzy. Wrzucano zioła jak bylica, ruta, łopuch, przestęp, dziurawiec, które pełniły funkcje magiczne. Ogniowi sobótkowemu przypisywano właściwości oczyszczające i ochronne, stąd rytualne skakanie przez młodych chłopców przez ogniska. Miało to także charakter wróżebny o zamążpójściu dla dziewczyn. Jeśli jakaś dziewczyna wpadła do ognia w czasie przeskakiwania wierzono, że jest czarownicą. Przez i obok rozpalonego ognia przepędzano bydło, co sprawiało że czary nie miały do nich dostępu. Wierzono, że w noc letniego przesilenia przypada apogeum mocy czarownic, rozpalane ogniska miały chronić przed ich negatywnym wpływem.

Ogień piorunowy wywołany przez uderzenie pioruna był uznawany za narzędzie kary lub łaski wymierzone przez Boga. Wiążą się z nim wierzenia, że nie należy go gasić, gdyż traktowano to jako sprzeciwianie się woli bożej i w związku z tym ciężki grzech. Taki ogień mógłby zabić gaszących. Poskromienie go było możliwe przy zastosowaniu pewnych zabiegów: należało gasić go mlekiem kozim, owczym, słodkim, przed przystąpieniem do tej czynności ktoś nagi przebiegł dokoła palącego się budynku. Ponadto moc gaszenia takiego ognia mają osoby święte – wykorzystywano obraz przedstawiający Najświętszą Marię Pannę, lub innych świętych, a także przedmioty poświęcone: sól, woda, chleb, zioła.

W kulturze ludowej pojawiają się także inne kategorie ognia, jest więc ogień niebieski, pojmowany jakopraogień, pierwszy z ogni zaświatowych, w ludowych mitach jest utożsamiany z Bogiem. Pozostaje w ścisłym związku ze swoimi odpowiednikami, za pomocą których przejawia się na ziemi, czyli ogniem ziemskim, piorunem, błyskawicą, deszczem ognistym. Wierzono, że to on daje moc do palenia się słońcu, księżycowi i gwiazdom. Popularne były wyobrażenia wywodzące się z chrześcijaństwa o ogniu czyśćcowym i piekielnym. Charakterystyczną cechą pierwszego z nich, jest fakt, że nie spala i trwa przez jakiś czas. Jest gorejący, surowy i bardzo ostry. 

Ogień pojawia się w pieśniach pogrzebowych,  gdzie najczęściej prosi się Boga o wybawienie od ognia czyśćcowego. Najstraszniejszym ogniem w ludowych wierzeniach jest ten, który płonie w piekle. Znajduje się gdzieś pod ziemią i czasem można go zobaczyć przez szpary w drodze. Jest narzędziem i atrybutem wiecznej męki, rozporządza nim diabeł. Według wierzenia z Chełmskiego spadające gwiazdy są porywane przez szatana na podsycenie ognia piekielnego. Ogień ten nie spala i nie daje światła, a tylko parzy, pali, goreje. Płonie pod kotłami, w których gotują się dusze, bądź pali ludzi przywiązanych do słupów za tę część ciała, którą grzeszyli. W ogóle piekło wyobrażano sobie jako wypełnione ogniem, na przykład w postaci ognistego jeziora.
Ogień demoniczny jest przypisywany istotom demonicznym. Leonard Pełka wśród demonów negatywnych, które stanowią syntezę wierzeń w dawne demony domowe z wyobrażeniami chrześcijańskiego diabła, wymienia latawca. Był to demon, który w zamian za duszę oddawał człowiekowi pewne przysługi. Ukazywał się w różnych postaciach, ale zawsze ognistych – wrzeciono, wąż, łańcuch, iskrzący się ptak. Widywane były, kiedy latały nisko ponad lasem, doleciawszy do swojej chałupy właziły do komina. Taki ognisty stwór mógł mieć różne kolory w zależności od tego, co w danym momencie niósł ze sobą. Jeśli były to ukradzione pieniądze miał kolor czerwony, jeśli zboże był żółty lub niebieski, biały gdy mąkę lub wełnę. Jego żywiołem był pożar, którym karał za doznaną krzywdę. Ogień bucha z nozdrzy zwierząt, pod postaciami których kryje się diabeł, na przykład czarnego psa, który miał ogień także w oczach i gardle. Niekiedy też barwa ognia zależy od demona bądź zjawiska, któremu towarzyszy. Ogień demoniczny, w którym przepala się pieniądze, jest niebieski, ogień towarzyszący diabłu jest zazwyczaj czerwony, a ten którym zieje smok ma zielonkawą barwę.
0g

 

Mediacyjność ognia i elementów z nim związanych

Ogień uznawano za niezwykły element kosmosu, dlatego przypisywano mu właściwości mediacyjne – mógł pośredniczyć między światami, z tego względu wykorzystywano go do wróżenia i poznawania przyszłych losów. Ogień, który dobrze pali się w piecu zwiastuje ładna pogodę, natomiast szybko gasnący zapowiada deszcz. Huczący w piecu zapowiada kłótnie, natomiast jeśli syczy, to oznacza, że ktoś obgaduje gospodarzy, aby przerwać rozmowę należy wrzucić w ogień trzy garstki soli, co spowoduje ból języka obmawiającego. Charakter mediacyjny przypisywano także elementom związanym z ogniem, które częściowo przejmowały jego właściwości. Poznanie przyszłych losów dokonywało się za pomocą obserwacji płomieni, dymu, iskier, węgli.

Płomień podobnie jak ogień jest związany z życiem, śmiercią, ma ochraniającą, oczyszczającą, ale i niszczącą moc. Jest identyfikowany jako podstawowa postać ognia. Szczególnie właściwości przypisywano płomieniowi z poświęconej w kościele gromnicy, z tego względu wykorzystywano go wszechstronnie.
Przecież to jest ochruna. Jednak ogień ten to jest. Płumień ty grumnicy, to wszystko. Nawet jak przed wilkomy szły z grumnicomi, żeby nie spotkoł wilk. [Eugenia Wójtowicz, Wólka Kątna, 2009].
Po powrocie z kościoła w Święto Ofiarowania Pana Jezusa w Świątyni, zwane w ludowej terminologii Matki Bożej Gromnicznej po powrocie z kościoła wypalało się płomieniem krzyże w różnych miejscach domu, przeważnie robiono to na głównej belce:
[…] krzyże się robiło, Grumniczny zawsze się robiło, żeby diabeł nie rzundził. Zapaliły się Gromniczny, w futrynach trochy, krzyziki se porobił. A i teraz trochy grumnice se zapale, raz dwa się przeżegnam, żeby Bóg brunił i ło tak od nieszczęścia. Tak to każdy robił, tu na wsiach robił. Zapalaju świce i robiu krzyziki gromniczne. [Wacława Wiczołek,  Bobowiska, 2009].
Płomieniem z gromnicy opalano włosy dzieciom co miało chronić od kołtuna. W lecznictwie ludowym przesuwano pod brodą płomień gromnicy miał zabezpieczyć przed bólem gardła. Płomienie służyły także do wróżb. Wykorzystywano je do przepowiadania pogody, na przykład jeśli z palącego się ogniska wytryska płomień niebieskawo-zielony, to zapowiedź dobrej pogody. Jeśli promienie na ognisku rozchodzą się powoli, to oznacza, że owce dobrze się pasą, a jeśli rozchodzą się szybko i skaczą analogicznie dzieje się ze stadem. Z płomieni wróżono także w czasie świąt, na przykład jeśli płomień świecy zapalonej w wigilię skierowany był w kierunku drzwi zapowiadało to żałobę w domu. W czasie trwania obrzędów rodzinnych także obserwowano płomienie. W trakcie mszy za nieboszczyka zgaśnięcie któreś ze świec, palących się przy trumnie, było złym omenem, zapowiadającym kolejną śmierć:
[…] albo jak mrygała tak bardzo, to ktoś jest tak bardzo chory, dogorywa, tak.[…] Jak świeca zgasła, to mówiły czy na kobicki czy na męskiej, to ktoś odejdzie szybko [A która to jest kobicka strona?] To łu nas tutaj jak jesteśmy to jest na lewo, a w Abramowie, to na prawo jest, jak kobiety są. [Janina Woch, Wólka Kątna, 2009]. Zgaśnięcie świecy także w trakcie ceremonii ślubnej było złym znakiem: No jak świca zgasła, to mówiły, że niedobrze, jak już od ślubu, czy przy ślubie, świca zgasła, to już mówiły, że niedobrze coś, bo świca zgasła. [Marianna Gajda, Zabłocie, 2009].
Iskra to najmniejsza cząsteczka ognia i jednocześnie jego zarodek, stąd ma także symboliczne znaczenie. Wierzono, że iskry sypią istoty demoniczne, na przykład demonowi domowemu, który przynosi gospodarstwu bogactwo i pomyślność, iskry wypadają spod ogona.
Kiedy ogień świętojański płonie wysoko i równo, to zwiastuje bogaty zbiór owoców, natomiast jeśli sypie się z niego wiele iskier to można się spodziewać obfitych żniw. Iskra miotana z krzemienia odstrasza zło. W czasie leczenia róży najmłodszy z trzech braci krzesze dziewięć razy iskrę z krzemienia licząc głośno od dziewięciu do jednego. Iskrzący się w piecu ogień zapowiadał przybycie gości:
No nieraz to tak mówiu: O! Jakiś dzisiaj bedzie gość. [Jak tak iskrzy się?] No, jak tak prysko ogień. [Zofia Chołaj, Bobowiska, 2010]
Z iskier tak. Do tej pory ja mówie, że jeżeli pryskają mi iskry pod kominem, tak jak się pali na ogniu, to na pewno mówią, ze przyjadą goście. [Elżbieta Wójtowicz, Wólka Kątna, 2010]
Jak się tak iskry zasypały, to ktoś przydzie, bedu goście! A jak się ruszyło pogrzebaczem nieraz drzewa czy wągla, to już iskry na kumin się zasypało. Oj ktoś przyjedzie, goście bedu! To teraz jak nieroz się ruszy, to może ktoś nas łodwidzi. Tak było, iskry to goście. [Wacława Wiczołek, Bobowiska, 2010]
0g
Dym w światopoglądzie ludowym wyznacza oś świata i dlatego przejmuje właściwości mediacyjne, przypisuje mu się możliwość przenoszenia spalanych przedmiotów z tego na tamten świat. O jego symbolicznym charakterze decydowało także oszołomienie, które może wywołać, a także fakt, że znosi możliwość rozróżniania kierunków, skazuje znajdującego się w nim człowieka na błądzenie. Stąd powszechne wykorzystanie dymu w medycynie ludowej, związanej z czynnością okadzania:
To ci brały wągli, ksyły zioła i pod krowe ładnie podchodziły i ten dym szedł na to. Patrz rozchodziło sio. Roz trochy tłuszczem, trochy tym dymem i dobrze było, mleko było. [Wacława Wiczołek,  Bobowiska, 2010].
Tak. Nie z ognia tylko z dymu. Jak dym… O przyszedł mój tata i mówi: O dzisiaj będziemy siano suszyć! Bo dym prosto szedł jak strzała do góry. Bo jak dym po ziemi tak się bałwani to jest zmiana pogody, a jak tak prosto idzie z wyciągu tego, to będzie pogoda. Tak. [A skąd w nim taka moc przepowiadania, że można z tego dymu wróżyć?] A tego to ja już nie wiem, dlaczego tak. I pradziadkowie i rodzice mówili, że jak idzie dym prosto to będzie na pogode, a jak sie rozsiewa po ziemi, to będzie już floga mówili. Będzie floga! Jak dyszcz bedzie. Ale że co łon tam miał, temperatura już inna pewnie była na pogode i tak ja sobie po swojemu tak myśle. Ale i teraz jak wyjde i widze, że dymek idzie do góry, to ciesze sie, że będzie pogoda. Pranie bedzie albo sprzątanie na podwórku. Tak, a tak to już nie wiem, to tyle z ognia, a tak to. Bo nie raz jak na deszcz było, a u mnie się napaliło w kuchni, to ten płomień się wrócił do drzwi, wrócił sie, tak wybuchł, jak miała być na deszcz, ale tak to na pogode to dym był dobry zwiastun, to każdy wierzył. [Janina Woch, Wólka Kątna, 2009]
Nie z ognia tylko z dymu, który z komina wychodził, wróżyło się pogodę i do dziś się wróży. Jeśli dym idzie prosto do nieba to wiadomo, że będzie pogoda, jeśli słania się po dachu, to już ma się na deszcz. [Elżbieta Wójtowicz, Wólka Kątna, 2010]
Nie, ja nie wróżyliśmy z ognia pogody, to tylko z dymu śmy wróżyli. [Jak z dymu?] Z dymu to było jak z południa, to będzie ciepło. Jak z północy nieroz ten wiater i ten dym leciał na połunie, to już oj będzie ocieplenie, bo z północy dym przechodzi na południe. Będzie ciepło, bo na południe dym idzie. O to tośmy sami patrzyli. [Wacława Wiczołek,  Bobowiska, 2010]
W tradycji stanowił także ochronę bóstw, pełnił funkcję apotropeiczne, bowiem oczyszczał teren, odstraszał złe moce. Wierzenie w apotropeiczną i oczyszczającą moc dymu było podzielane przez wiejskie akuszerki, które przed przystąpieniem do porodu zabezpieczały miejsce, w którym rozegra się coś niezwykłego, dwie opozycyjne sfery sacrum i profanum będą blisko siebie:
To znaczy pierwszą czynność, która wykonywała babka, bo tak u nas to się nazywały te kobiety babki. Przyszła więc wzięła wianek z rozchodnika ten poświęcony w wiankowy czwartek no i oczywiście okadziła izbę, gdzie to dziecko ten poród miał się od odbywać. [Elżbieta Wójtowicz, Wólka Kątna, 2010].
Kierunek wznoszenia się dymu wyznacza linię łączącą ziemię z niebem, z tego powodu postrzegano go jako łącznika pomiędzy tymi sferami. Kierunek ku górze jest wartościowany pozytywnie:
Jeśli dym idzie prosto do nieba to wiadomo, że będzie pogoda, jeśli słania się po dachu, to już ma się na deszcz. [Elżbieta Wójtowicz, Wólka Kątna, 2010]; Jak dym… O przyszedł mój tata i mówi: O dzisiaj będziemy siano suszyć! Bo dym prosto szedł jak strzała do góry. Bo jak dym po ziemi tak się bałwani to jest zmiana pogody, a jak tak prosto idzie z wyciągu tego, to będzie pogoda. Tak. [Janina Woch, Wólka Kątna, 2009].
Na podstawie gęstości dymu i tego jak spalają się resztki zwierząt ofiarnych można wnioskować o przyszłych losach leczonego: jeśli palą się źle, a dym jest gęsty i kłębiasty chory ma niewiele dni przed sobą.
Węglom przypisuje się właściwości magiczne, ze względu na ich powiązanie z ogniem, były przede wszystkim wykorzystywane do rozpoznawania i odczyniania uroków:
Jak ktoś urzekł prosięta, to się badało to rzucało się takie węgle z drzewa, tam szło się do chlewika, rzuciło się takie węgle z drzewa i jak te węgle poszły do dna, to znaczy że ktoś urzekł. [Elżbieta Wójtowicz, Wólka Kątna, 2010].
Węgle z poświęcanego w Wielką Sobotę ogniska wykorzystywano jako środek ochronny przed pożarem, gradem, obchodzenie z nimi domu zapewniało szczęście na cały rok.
0g
Pożar uznawano za karę, za przejaw boskiej woli, więc ogień w tej postaci miał również funkcję egzekutora sprawiedliwości. O przyczynach pożaru informatorzy mówili w następujący sposób:
No już mówili Bóg go skaroł za coś tam. [Eugenia Wójtowicz, Wólka Kątna, 2009]
To takie używali słowa, co się kumuś zrobiło to Bóg go skoroł, że nie był tego… Że nie przestrzegoł tego… Nie wierzył bardzo, nie wierzył w tego… Do kościoła nie chodził. O Bóg go skoroł. Jak co mu sie stało, czy tom zachorowoł, czy tam na tego… [Stanisław Wójtowicz, Wólka Kątna, 2009]
No to jak nieroz, jak tam coś tego to rozmawiały: O Pan Bóg go skarał! tam to, albo to, ale to nie tego. Kiedyś to nie było tam tych pożarów… No były! Kiedyś to były. Bo tu sąsiad z sąsiadem to się o słupek prawowały, to późni sie spaliły, to mówiły, że Pan Bóg go skaroł, bo się tak sądowały. [Marianna Gajda. Zabłocie, 2009]
Chyba w pewnym sensie tak, zwłaszcza kiedyś jak częściej pioruny trzaskały, to tak mówiono, że spalił się dom, piorun trzasł, właśnie spalił ogień, no bo to jakaś kara. Nieraz też tak było, że ktoś nieopacznie wypowiedział: Niech tam kogoś piorun trzaśnie czy coś. To właśnie że to jakaś kara była, mogło to się zdarzyć. Nawet chyba było takie zdarzenie, że ktoś komuś życzył i właśnie tak się stało. Uważane było jakby, że ogień to mógł być za karę. […] Tutaj jak się paliło to bardzo ważny był obraz świętej Agaty, kiedyś w każdym domu był obraz świętej Agaty i jak się paliło, to wynoszono ten obraz i obchodzono budynek co się palił, żeby ogień dalej się nie rozpowszechniał. Wierzono, że święta Agata powstrzyma ogień. [Elżbieta Wójtowicz, Wólka Kątna, 2010]
0g
No jak się tak paliło, to Pon Bóg ich musi skarał czy co! Oj musi to kara boska. Tak jak to te stare babki. Oj karo boska spaliły sio. [Wacława Wiczołek, Bobowiska, 2010]
Oprócz tego właśnie w tym przypadku ujawniała się ambiwalencja ognia. Nie była to już pożyteczny żywioł, ale niszczycielska siła. Ze względu na drewnianą zabudowę wsi, ze słomianymi dachami, kiedy wybuch pożar, najczęściej nie można było go ugasić, niszczył doszczętnie wszystko. Z tego względu jawił się jako totalna, destrukcyjna siła. Pożar traktowano także jako akt zemsty istot demonicznych, które mogły odgrywać się za złe traktowanie. Wierzono także, że skrzywdzony bocian, któremu zniszczono gniazdo lub zabrano pisklęta, przynosi w dziobie głownie z ogniska i zapala budynki.
Przed pożarem chroniono się za pośrednictwem świętej Agaty, aby ogień się nie rozprzestrzeniał wykorzystywano wizerunek męczennicy, obraz był obnoszony dookoła palącego się miejsca, tworzono krąg, który miał na celu zamknięcie złego w środku. Koło magiczne zostaje wyznaczone, aby czyhające zło zamknąć w środku, bowiem nie mając początku ani końca nie może więc nigdy podlegać destrukcji. Obwiedzenie kołem zamykało zakreślony obszar przed dostępem sił demonicznych, oraz było gestem zamykania złego w środku okręgu:
Jak się paliło, to wynoszono ten obraz i obchodzono budynek co się palił, żeby ogień dalej się nie rozpowszechniał. Wierzono, że święta Agata powstrzyma ogień. [Elżbieta Wójtowicz, Wólka Kątna, 2010].
Do ognia wrzucano także sól św. Agaty i skorupki poświęconych jaj, aby spowodować zmianę kierunku ognia, wyprowadzano gospodarza, aby nieprzyjazny żywioł podążył za nim. Zdarzało się jednak, że pożar gaszono niechętnie, bo wierzono, że ten kto zagasi ogień ciągnie go później za sobą i staje się przyczyną innego. Z respektu obawiano się zalewać ognia wodą. W czasie pożaru obowiązywały pewne zakazy, na przykład nie wolno było krzyczeć, bo na wrzask złe miało się jeszcze bardziej srożyć i powiększać ogień, kobiecie ciężarnej nie można patrzeć na pożar i dotknąć się gdziekolwiek, bo w tym miejscu dziecko będzie miało znamię:
Nie wolno jej się było jakoś tak przestraszać, szczególnie jak się paliło no to wtedy przekazywano, żeby się broń Boże nie pomacała po twarzy, bo wtedy dziecko będzie miało znamie na twarzy. [Elżbieta Wójtowicz, Wólka Kątna, 2010].
0g
7.01.2019
Opracowała Magdalena Wójtowicz

Literatura

Gieysztor Aleksander, Mitologia Słowian, Warszawa 2006.

Kopaliński Stanisław, Słownik symboli, Warszawa 1990.

Kowalski Piotr, Kultura magiczna. Omen, przesąd, znaczenie, Warszawa 2007.

Ogrodowska Barbara, Zwyczaje, obrzędy i tradycje w Polsce. Mały słownik, Warszawa 2001.

Pełka Leonard, Polska demonologia ludowa, Warszawa 1987.

Słownik stereotypów i symboli ludowych, red. Jerzy Bartmiński, t. 1 Kosmos, cz. 2, Lublin 1999.

Moszyński Kazimierz, Kultura ludowa Słowian, cz. II Kultura duchowa, zeszyt 1, wydanie 2, Warszawa 1967.

Tomiccy Joanna i Ryszard, Drzewo życia. Ludowa wizja świata i człowieka, Warszawa 1975.

JAĆWINGOWIE – do końca pogańska krew

Pogańskie Jaćwingi należą do ulubionych, bo to było nieustraszone plemię wojowników.
OFICJALNIE – JAĆWINGOWIE / Jaćwięgowie – wymarłe najpotężniejsze plemię pruskie, które zamieszkiwało północno-wschodnie tereny obecnej Polski do XIII wieku. 
Naruszewicz a za nim Narbutt pisali że Jaćwingowie są po sarmackich Jazygach którzy podczas najścia Hunów schronili się na Podlasiu i w Puszczy Augustowskiej.

Jaćwingowie byli spokrewnieni z Prusami i Litwinami byli najmniejszym około 50 tysięcznym plemieniem w XIII wieku lecz najbitniejszym.
Najeżdżali sąsiednie ziemie, w tym polskie pustosząc je okrutnie.
Zagony Jaćwingów dochodziły pod Lublin i Zamość.
Ludność uprowadzali w niewolę część sprzedając w porcie Truso, resztę zmuszali do niewolniczej pracy.
Krewe Skomand uważany za wielkiego czarownika i jego syn Skomand Młodszy nieomal co roku najeżdżali polskie księstwa…
Prusowie i Jaćwingi są zaraz po Vandalach w moich zainteresowaniach historycznych, bo to były ludy niesamowicie oddane Starej Wierze, moim zdaniem bardziej niż Sławianie, byli też bardziej barbarzyńscy od Sławian ale żyli w czasach ekstremalnych.
Sławian schrystianizowano a Prusów i Jaćwingów wymordowano.
Była to najlepsza pogańska krew nie zainfekowana zarazą z Rzymu.

jaćwingowie
Ich siedliska były również na północy przy Bałtyku.
W VI wieku zostali zepchnięci na północny-zachód.
W wykopaliskach archeologicznych zauważono ich obecność od VI wieku w okolicach jeziora Śniardwy.
W badaniach na tych terenach wcześniejsza obecność Sudovians – Jaćwingów nie została zauważona.
Pozostały po nich liczne grodziska, był to lud niezwykle wojowniczy, o czym niżej jeszcze wspomnę.
Potomków licznie dzisiaj spotkać można w północno-wschodniej Polsce, na Litwie i na Białorusi w rejonie Grodzieńszczyznie.
Posiadali własny język z kilkoma dialektami, podzieleni byli na 3 odnotowane klany, Sudowowie, Dajnowie i Polekszanie.
Archeolodzy natrafili na liczne tego ludu warowne grody.
Jaćwież czyli Sudowia (mapka) to w większości dzisiejsza Suwalszczyzna.

0g

Tereny Suwalszczyzny porośnięte zwartą puszczą, stały się przedmiotem zasiedlenia już w IV w. p.n.e.
Przybyły tu znad Niemna i Mazur niewielkie grupy rodowe Bałtów Zachodnich – protoplastów Prusów i Jaćwingów. 
Za sprawą eksploatacji złóż sambijskiego bursztynu do miast położonych w północnej Italii w ramach działającego od I stulecia n.e i początku szlaku bursztynowego Jaćwingowie nawiązali relacje handlowe ze starożytnymi Rzymianami w epoce antycznej, przez którym byli znani pod nazwą”Sudini/Sudinoi przez starożytnych historyków Tacyta i Ptolemeusza, a Jaćwież to była Sudowia.
W początkach II w n.e. w okresie wpływów rzymskich (I – IV w. n.e.) nastąpił złoty wiek kultury Prusów i Jaćwingów. 
W okresie tzw. Wielkiej Wędrówki Ludów (IV – VI n.e) przypuszczalnie zostali podbici przez Ostrogotów króla Hermanaryka, jak inni Estowie, ale uniezależnili się po inwazji Hunów Balambera na stepy nadczarnomorskie.

huni
Osadnictwo z tego okresu można nazwać wyspowym. 
Osiedla mieszkalne składały się z 5 – 8 domów ustawionych na drewnianych rusztowaniach w zarastających zatoczkach jezior. 
Osiedla obronne były natomiast usytuowane na wysokich wzgórzach, otoczone płotem palisadowym i chronione u podnóża osadami obronnymi lub przynajmniej jedną osadą obronną. 

JĘZYK JAĆWINGÓW i SPUŚCIZNA JĘZYKOWA

Klasyfikacja językowa Jaćwingów pozostaje sporna.
W zależność od przyjętych kryteriów „jaćwińskości” Jaćwingowie być może komunikowali się ze sobą we własnym, wymarłym już języku jaćwińskim/jadźwińskim, który należał najprawdopodobniej do grupy zachodniobałtyckiej oraz zajmował on prawdopodobnie pozycję między galindzkim (język jednego z plemion bałtyjskich) a litewskim choć mogli również korzystać z możliwego dialektu języka pruskiego również będącego mową bałtyjską analogicznie, jak dzisiejsza litewszczyzna i łotewszczyzna.
Zdaniem niektórych językoznawców język Jaćwingów był pośredni między grupą bałtyjską, a sławiańską.
Mowa jaćwieska zanikła wraz z świadomościom plemienną całego ludu, ale obecnie prowokuje się popularyzacje tego etnolektu czego przykładem są działania podjęte przez administracje rekonstruowanej wioski jaćwińsko-pruskiej (Jatawan-prüsan waisi) na Suwalszczyźnie.
Dziedzictwem po mowie dawnych mieszkańców Suwalszczyzny jest przede wszystkim wiele bałtyjskich nazw miejscowych zachowanych przez późniejszą, napływową ludność w postaci lokalnych hydronimów :

Szelment, Kubra, Netta, Wissa, Hańcza, Pomorze (jezioro), Wigry, Węgorapa, Wkra, Biebrza (rzeka), Wel, ew. Łyna, Dowspuda, Jaskranka oraz toponimów np. Gieniusze [od jać. gienius = ,,wartownik”], Słójka [od jać. słojalis = ,,łoza”], Trejgle [z jać. ,,Trzy jodły”], Szudziałowo [od jać. szudas/szudzialis = ,,bagno”], Sudawskie, Wigrańce, Dobarz, Rajgród, Bełda, Danowo,Oszkinie,Biebrza (miejscowość), Dybła, Kurejwa, ew. Sokołdy, Jaświły, Jasionówka, Szejpiszki, Oszkinie, Szlinokiemie, Udziejek, Widugiery, Jodoziory, Szurpiły, Planty, Boksze, Zelwa, Posejnele, które wciąż są używane w czasach współczesnych.  1 jaćwingi

Nie mniej jednak toponimie o wyraźnie jaćwińskiej proweniencji nie zawsze muszą odpowiadać naturalnym (rodzimym) siedzibom tej wymarłej pod względem kulturowo-językowym społeczności, gdyż w okresie zorganizowanej akcji wyniszczania Jaćwieży i jej rodzimej ludności, w której uczestniczyli Krzyżacy, Polacy i Rusini nastąpiła masowa migracja (ucieczka lub przymusowe wysiedlenia) naddniemeńskich autochtonów do Sambii oraz na Ruś, Mazowsze i Litwę.
Z Mazowsza najwidoczniej jednak nastąpiła dalsza ekspansja (inspirowana wojnami polsko-litewsko-krzyżackimi?) do innych polskich księstw czego świadectwem jest blisko 22 wsi i pół-wsi noszących miano „Jaźwiny” rozrzuconych w różnych częściach Polski (Istnieją jednak również inne, „nie-jaćwieskie” proponowane etymologie: od jaźwić – truć lub jaźwiec – borsuk). Liczne odniesienia językowe do Jaćwieży potwierdzają wzmożone i szeroko zakrojone osadnictwo jaćwińskie na terytorium dzisiejszej III Rzeczpospolitej, które jednak na przeciągu następnych wieków nie mogło zachować odrębności etnicznej wobec długofalowej polonizacji od strony środowiska.
Innymi, mniej oczywistymi nazwami miejscowymi pochodzenia jaćwińskiego (od jać. egle – „świerk”) z okresu exodusu są m. in. Jatwieź Wielka, Jegiel, Jaginty, Jaczno (miejscowość).
XIII-wieczna migracja Jaćwingów odcisnęła swoje piętno językowo-kulturowe (prócz Polski) również na ziemiach dzisiaj litewskich, białoruskich, a nawet ukraińskich.
Po upadku Jaćwieży bowiem jej rdzenni mieszkańcy pojawili się na terenie wschodniej Galicji, jako uchodźcy bądź jeńcy wojenni, gdzie z czasem ulegli rutenizacji/ukrainizacji, lecz jeszcze wcześniej pozostawili po sobie następujące toponimy: wieś Jaźwiny (obecnie Werbiwka) i trzy wsie o nazwie Jatwięgi (w rejonie mościckim, żydaczowskim i gródeckim; w tym jednej nazwę zmieniono na obecnę „Pobereżne”).
Nie mniej jednak, o ile ukraińskie toponimie pochodzenia jaćwińskiego należą do rzadkości tak występują o wiele częściej na białoruskiej Grodzieńszczyźnie i Litwie południowo-zachodniej biorąc pod uwagę, że „Dainaviai/Dajnowie” to oboczny etnonim rdzennej ludności Suwalszczyzny. Przykładem „jaćwinizmów” na Białorusi są: 3 wsie o nazwie „Dajnówka” (wszystkie w obwodzie grodzieńskim) i aż 9 znanych, jako „Dajnowo” (3 w obwodzie mińskim oraz 6 w obwodzie grodzieńskim), a także jedna wieś Jaćwierz w pobliżu Słonima (obwód grodzieński) oraz miejscowość Jaźwiny w rejonie drohiczyńskim.
Daje to w sumie 17 jaćwińskich toponimii na dawnej Rusi (z czego 4 na Ukrainie i 13 na Białorusi), ale szczególnym przypadkiem jest miejscowość Zdzięcioł, gdzie niegdyś wstępował specyficzny dialekt języka litewskiego wyróżniający się przypuszczalnie jaćwińskim słownictwem i akcentuacją. Jeśli owe przypuszczenia są słuszne to jest to jedyny taki przypadek, gdy Jaćwingowie nie pozostawili po sobie wyłącznie nazw geograficznych, lecz również lingwistyczny wpływ na inny język. 

Mapa z rozmieszczeniem Jaćwingów.jaćwież 1

Jaćwież leży w zapomnianym zakątku Europy, gdzieś między Niemnem a Wielkimi Jeziorami Mazurskimi.
Na północy sięga Puszczy Rominckiej, doliny Szeszupy i Niemna, na południu dosięga Narwi, później już tylko Biebrzy.
Na zachodzie obejmuje dorzecza Łeku (Ełku) i Pisy, ale do Jezior Mazurskich raczej nie sięga, tam bowiem była już zniszczona wtedy (w początku XII w.) Galindia.
Wyżej Galindii graniczy z pruską Barcją, Nadrowią, maleńką Skalwią, ze wschodu z Litwą, od płd.-zachodu z Mazowszem, na płd.-wsch. z Rusią.
Granica z Mazowszem i Rusią (inaczej niż z sąsiadami Bałtami), jest raczej umowną; a stanowi ją buforowy pas ~100 km puszczy, na terenie której nikt nie waży się zamieszkiwać.
Przechodzą tędy szlaki — raczej bezdroża, łupieżczych wypraw i odwetowych najazdów.
Wydzielamy w Jaćwieży kilka większych plemion wśród których są Polexia (Połekszanie od rz. Łek — dziś Ełk), Dajnowa i właściwa Jaćwież czyli Sudowia (choć siebie sami nigdy tak ani tak nie nazywali).

Nazwa „Sudini” została zastosowany po raz pierwszy przez Klaudiusza Ptolemeusza w III rozdziale jego ,,Geografii” z 150 roku.
Sudini zostali wymienieni w towarzystwie Galindoi (również bałtyjskich Galindów) i Venedae (sławiańskich Wenedów) przy lokalizowaniu Stavani (mapa) w pobliżu Oceanu Sarmackiego (Morza Bałtyjskiego), choć nie żyli na jego brzegach, jak Venedae (…bardziej ku wschodowi od wymienionych, siedzą poniżej Wenedów Galindowie, Sudinowie…; PTOL., GEOGR.: III)

150_n.e
Sama etymologia tego wyrazu pozostaje niejasna, choć ma najpewniej rodzime bałtyjskie pochodzenie.
XX-wieczni polscy językoznawcy – Aleksander Brückner i Mikołaj Rudnicki proponowali źródłosłów litewski sudas (nieczystość; brud), co miałoby być pogardliwym określeniem pobratymczych plemion na Jaćwingów, a ewentualnie odniesieniem do błotnistego, bagiennego terenu przez nich zamieszkany.
W czasach współczesnych wszak bardziej popularne jest twierdzenie, że jest to termin hydronimiczny początkowo ograniczony do rzeki Szeszupa niegdyś znanej, jako Sudonia lub Suduone (hydronim sǔda, czyli z protobałtyjskiego po prostu „rzeka” lub „cieczenie”), a dopiero później przeniesiony na całą krainę, a ostatecznie zamieszkujący ją lud.
Sudowami konsekwentnie nazywali Krzyżacy Jaćwingów. Czynił tak między innymi Piotr z Dusburga w swej „Kronice Pruskiej”.
Określenie „Jaćwingowie” pojawia się dopiero w kontekście łupieskiej wyprawy Włodzimierza I Wielkiego, syna Światosława z rodu Rurykowiczów na tę plemię w 983 roku znanej z XI-wiecznej „Powieści minionych lat”.
Zastanawiającym jest również staronordycki termin Játvíg (ᛃᚨᛏᚢᛁᚴᛋ) pojawiający się w traktacie handlowym między wielkim kniaziem kijowskim Igorem, a Cesarstwem Bizantyńskim.
W polskiej historiografii pojawiło się wiele wariantów tejże nazwy m. in. Jaćwięgi, Jaćwięgowie, Jadźwingowie, Jaćwińgowie lub Jaćwingi, choć dziś są one spotykane epizodycznie wobec powszechnie przyjętych Jaćwingów.
W źródłach polskich sama nazwa „Jaćwingi” pojawia się w dokumentach księcia Konrada Mazowieckiego, ale za pośrednictwem ruskim.
Władca ten prowadził bowiem politykę przemierza z Rusią, a także był inicjatorem wspólnych mazowiecko-ruskich wypraw na Jaćwież.
Etymologię tego wyrazu próbowano rozwiązać na szereg sposobów i tak przykładowo źródłosłów upatrywano w litewskim jetis (współcześnie letis), czyli „włóczni” (a więc Jaćwingowie to „włócznicy”), staropruskim Azva, czyli „Kobyle” (tzn. Jaćwingowie = Azv-ing-ei – „kobylarze”; por. jaćwieski zwyczaj picia kobylego mleka aswinan dadan) bądź w również litewskim jautis („woły”; a więc Jaćwingowie to „ludzie bogaci w woły”) .
Pojawiają się również teorię hydronimiczne:
Jaćwingowie od rzeki Jatva/Jotva (por. lit. Jotvingiai) lub od Czarnej Hańczy (z jać. *Ant-ia; Antwingai zaś, czyli Jaćwingowie, to plemię nad tą rzeką mieszkające).
Upatrywano również źródłosłowów nie-bałtyjskich np. w języku staro-cerkiewno-słowiańskim (od scs. jato – „krój, stado, gromada”)
W litewskiej historiografii Jaćwingowie nazywani byli Denowami, Dainami lub Deynami (obecnie: Dainava; z pol. Dajnowie).

Plemię Sudini/Sudinoi na rekonstruowanej mapie Sarmatii zgodnie z danymi Ptolemeusza Klaudiusza

sarmatia_evrope

Rozwinęło się rolnictwo – hodowano: owce, bydło, świnie, tarpany, uprawiano: pszenicę, jęczmień, proso, żyto, groch. 
Rozwinęło się także rękodzielnictwo – tkactwo i przerób owczej wełny. 
Najbardziej znanym i najpiękniejszym grodziskiem na Suwalszczyźnie jest Góra Zamkowa nad jeziorem Szurpiły ze związaną z nią legendą o pięknej Jegli i bogu węży Żaltisie.
Do najbardziej okazałych grodzisk należą także grodzisko w Jeglińcu, dość mało znane ze względu na swe przygraniczne położenie oraz grodziska w Sudawskiem i w Osinkach. 
Mniejsze grodziska znajdują się w Klejwach pomiędzy jeziorami Szejpiszki i Klejwy. 
W niektórych przypadkach na miejscu dawnych grodzisk rozwinęły się później większe miejscowości, jak np. Wiżajny – w miejscu dawnego grodziska stoi obecnie kościół; w miejscu dawnego grodziska stoi także klasztor w Wigrach.
Wszystkich takich centrów – grodów było 80, w tym na ziemiach polskich 40. 
Innymi ciekawymi obiektami są pozostałości jaćwieskich osad otwartych, czyli nieumocnionych. 
W odróżnieniu od grodzisk, są to obiekty niezbyt okazałe i ich pozostałości można zobaczyć tylko po odsłonięciu warstwy ziemi. 
Najbardziej znaną tego typu osadą na Suwalszczyźnie jest osada nad jeziorem Szurpiły, w pobliżu przysiółka Targowisko, związana z grodziskiem w Szurpiłach.
Bardzo interesującymi obiektami są jaćwieskie cmentarzyska, które na Suwalszczyźnie odkryto m.in. w Szwajcarii, Bilwinowie, Prudziszkach, Żywej Wodzie, Osowej, Osinkach i na Górze Cmentarnej nad jez. Szurpiły. 
Najciekawsze i najbardziej znane jest cmentarzysko kurhanowe w Szwajcarii, dla którego ochrony utworzono specjalny rezerwat przyrody.    0g

Znalezione tu cenne eksponaty, m.in. broń i ozdoby w pochówkach typu książęcego, można obejrzeć w Muzeum Okręgowym w Suwałkach.
Kurhany (zdjęcie niżej) to kamienno-ziemne kopce o wysokości do około 0,5 – 0,8 m i średnicy kilku-kilkunastu metrów, często obłożone jeszcze głazami na wierzchu. 
Pod tym stropem grobowca, znajdowała się jama, gdzie chowano urnę z prochami (często w kształcie skrzyni) lub zwłoki wraz z ozdobami, narzędziami lub uzbrojeniem. 
Nie można zapomnieć także o specyficznym dziedzictwie jaćwieskim, jakim są nazwy geograficzne, bowiem większość używanych dziś na Suwalszczyźnie nazw jezior, rzek, uroczysk, a także niektórych miejscowości jest pochodzenia jaćwieskiego. 
Do nazw takich należą m.in. Hańcza, Wigry, Wiżajny, Szurpiły, Szelment. 
Ich zachowanie zawdzięczamy zapewne tym nielicznym Jaćwingom, którzy w głębi lasów przetrwali ostateczną zagładę Jaćwieży i dotrwali do czasów kolonizacji pojaćwieskich puszcz przez osadnictwo litewskie i mazowieckie w XVI w. 
Niektórzy z tych potomków Jaćwingów musieli zachować także swe dawne imiona – później przekształcone w nazwiska, bowiem według językoznawców niektóre do dziś spotykane na Suwalszczyźnie „egzotycznie” brzmiące nazwiska, takie jak np.: Kolendo, Magalengo, Krejpcio, Skrunda, Waraksa, Możdżer, Skinder mają zdecydowanie pochodzenie jaćwieskie.

0g

W VI i VII w. zaczyna się upowszechniać na tych terenach technika koła garncarskiego. 
Zmienia się również rytuał pogrzebowy. 
Powstają cmentarze typu „prudziskiego” tylko ze spalonymi szczątkami bez ozdób i broni.
W średniowieczu (VII-XIII w.) można mówić, iż ziemie jaćwieskie są społecznie i klasowo skrystalizowane. 
Podzielone na włości (kroniki XIII-wieczne wymieniają 15 włości jaćwieskich), z centrami administracyjno-gospodarczymi mieszczącymi się w obronnych grodami dokonują silnego rozwoju gospodarczego. 
W 1300 roku w Prusach mieszkało 15-20 tyś. Niemców i ok. 120 tyś. ludności etnicznej. 
Przed podbojem, łącznie z Jaćwingami było to 220 tyś (170 tys. Prusów + 50 tys. Jaćwingów). 
Wiara Jaćwingów była typowo politeistyczna. 
Czczono ciała niebieskie: słońce, księżyc i gwiazdy, zjawiska przyrodnicze: gromy i błyskawice oraz żywioły: wodę i ogień. 
Wierzono także w demony i bóstwa opiekuńcze. 
Przyszłość przepowiadali wróżbici i zaklinacze wężów. 
Wąż i kozioł były zwierzętami świętymi. 
Wiara w życie pozagrobowe i reinkarnację, nakazywały wyposażać zmarłych w przedmioty codziennego użytku. 
Nie budowano świątyń. 
Gromadzono się przy świętych drzewach i lasach, gdzie płonęły wieczne ogniska strzeżone przez kapłanów. 
Tam dokonywano obrzędów i składano ofiary – którymi byli również ludzie.
Nie zostawili źródeł pisanych, stąd nie wiadomo, jak siebie nazywali. 
Polacy i Rosjanie zwą ich Jaćwingami (Jadźwingami), Litwini „ludem Dainava”, Niemcy Sudowami (Sudauer), zaś polskie teksty średniowieczne pisane po łacinie –min. „Kronika Polski” Wincentego Kadłubka – określają Jaćwingów jako Pollexiani, czyli Połekszanie, od rzeki Łek, dzisiejszej Ełk.
Szurpiły – dziś wieś 14 kilometrów od Suwałk były ich głównym grodem.
Szurpiły – Góra Zamkowa na Suwalszczyźnie jest uważana za jeden z piękniejszych punktów widokowych Suwalszczyzny. 
Z wysokości 228 metrów n.p.m. rozciąga się przepiękny widok na 4 jeziora: 
Szurpiły, Kluczysko, Jeglówek, Jeglóweczek.  0k

Ich osady – grody i sąsiadujące z nimi wsie – ukryte w przepastnej puszczy, były położone w trudno dostępnych miejscach, w labiryncie jezior i rzek.
Jaćwingowie zajmowali się łowiectwem, bartnictwem, rybołówstwem, hodowlą i rolnictwem. 
Uprawiali rzemiosła – hutnictwo, kowalstwo, tkactwo, złotnictwo. 
Prowadzili ożywiony handel z sąsiadami, głównie z Litwą i Rusią.
W XIII wieku Jaćwież, podobnie jak Prusy, to zespół niezależnych ziem zamieszkanych przez ludność spowinowaconą ze sobą bliższymi lub dalszymi więzami krwi. 
Ich plemiona funkcjonowały na zasadzie demokracji wojennej z instytucją Wiecu. 
W sytuacjach zagrożenia zewnętrznego lub w nadziei zdobycia wspólnych łupów w wyprawie wojennej, starszyzna i wodzowie zawierali krótkotrwałe, okazjonalne sojusze. 
Na kartach historii Jaćwingowie zapisali się przede wszystkim jako lud bitny, napastliwy i dzielny, zaprawiony w bojach i wyprawach łupieżczych.

Ciekawa mapa z roku 1000 krajów bałtyckich, Jaćwingowie panują tutaj nad obszarem 2 x większym niż pozostałe plemiona pruskie jako Prusy razem wzięte  1000
Długosz wspomina o Jadźwingach raz pierwszy pod r. 1043, twierdząc, że Masław, buntujący Mazowsze przeciw Kazimierzowi Odnowicielowi, poniósłszy klęskę, 

„poduszczał do wojny Prusaków, do których się był schronił, tudzież Jadźwingów, Słuczan (Slunenses) i inną dzicz pruskiej ziemi”. 

Stare źródła historyczne, z których czerpał Długosz, uważały Jadźwingów za współplemieńców i współmieszkańców „pruskiej ziemi”. 
Jakoż najczęściej wspominają kronikarze o Jadźwingach obok Prusów. 
Masław razem ich poduszczał i wzywał na pomoc, a gdy zostali przez Polaków pobici, razem „Prusowie, Jadźwingowie i inny barbarzyńcy utrzymali się (1084) w wierności” dla Kazimierza Odnowiciela. 
Gdzie indziej mówi Długosz wyraźnie: 

„Litwini, Żmudzini, Jadźwingowie, chociaż odmienne pozyskali nazwiska, i na wiele osobnych podzielili się rodów, byli wszelako jednym ludem”. 

A w innym miejscu znowu: 

„Naród Jadźwingów pochodzeniem swojem, językiem, religią, zwyczajami i obyczajami do Litwinów, Prusaków i Żmudzinów wielce podobny, żył także w bałwochwalstwie”.

Długosz opisując w swych „Rocznikach” wyprawę Bolesława Wstydliwego na Jaćwingów w 1264 r. taką zawarł ich charakterystykę:

„Mieszka zaś naród Jaćwingów w północnej stronie, graniczy z Mazowszem, Rusią i Litwą i ma język w dużej mierze podobny do języka Prusów i Litwinów i zrozumiały dla nich, a ludy dzikie, wojownicze i tak bardzo żądne sławy i pamięci, że dziesięciu spośród nich walczyło ze stu wrogami, zachęconych tą jedyną nadzieją i świadomością, że po śmierci i zagładzie ziomkowie będą ich sławić pieśniami o dzielnych czynach. To usposobienie przyprawiło ich o zgubę, ponieważ mała garstka łatwo ulegała liczebnej przewadze tak, że powoli niemal cały ich naród wyginął, ponieważ nikt z nich nie cofał się przed nierówną walką, ani nie starał się uciec po wdaniu się w walkę”

jaćwingi

Ich sztuka wojenna polegała na nagłych i niespodziewanych atakach konnych oddziałów wojowników skierowanych na głębokie zaplecze przeciwnika. 
Atakując rzadziej posługiwali się mieczem, ale zawsze dzidą , bowiem włócznia dla Jaćwinga była tym, czym strzała dla Tatara.
Po szybkiej, krwawej walce, zebraniu łupów i wzięciu jeńców, następował równie szybki odwrót. 
Ta strategia dezorganizowała obrońców, opóźniając pościg i natychmiastową reakcję.
W swych rajdach Jaćwingowie zapuszczali się nawet kilkaset kilometrów od swoich terytoriów, zagarniając niewolników, kosztowności, a nawet całe stada bydła i koni. 
W XI – XIII wieku pustoszyli m.in Mazowsze, Kujawy, Ziemie Lubelską, Ziemię Sandomierską oraz tereny Rusi Halickiej. 
W odwecie zorganizowano przeciwko Jaćwieży kilka dużych wypraw wojennych, a w 1226 roku w celu poskromienia plemion pruskich i jaćwieskich sprowadzono Zakon Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie – czyli Krzyżaków.
Jak przyszłość pokazała, miał to być początek końca samodzielnych dziejów zarówno Prusów, jak i Jaćwingów.
Zakon Krzyżacki, wspierany przez władców i rycerzy ówczesnej Europy, około 1240 roku rozpoczął „ogniem i mieczem” podbój regionu oraz jego chrystianizację. 
Walki na terenie Prus i Jaćwieży trwały ponad pół wieku. 
Dziś byśmy powiedzieli, że obydwie strony walczyły z niebywałym okrucieństwem; ale – jak twierdzi Kazimierz Trybulski, pasjonat średniowiecza i znawca dziejów Zakonu – „takie były ówczesne procedury”. 
Krzyżacy realizując swoją „misję”, najpierw podbijali kolejne plemiona pruskie i zajmując ich ziemie, z żelazną konsekwencją tworzyli własne państwo.
Piotr Dusburg, kapłan Zakonu Krzyżackiego i autor „Kroniki Ziemi Pruskiej” pisze, iż oddziały zakonne lub krzyżowcy, razem bądź osobno, napadały na osady i warownie Prusów „niszcząc je ogniem i grabieżą”. 
Kobiety i dzieci brane były do niewoli, natomiast mężczyzn wycinano w pień.
Wspierani przez pobratymców Prusowie początkowo stawiali najeźdźcom zacięty opór. 
I tak np. uważane za największe w europejskim średniowieczu ich drugie powstanie z lat 1260 -1274 niemal zniosło władztwo krzyżackie na tych ziemiach.
Jednak ostateczne zwycięstwo było po stronie Zakonu, który stosując taktykę „spalonej ziemi” rozgramiał kolejno ludy pruskie. 

prusy mapa

Gdy podczas wyprawy na Chełmno w 1272 r. wódz Bartów Diwan Klekine (Niedźwiedź ) został śmiertelnie raniony strzałą z kuszy, plemię to uległo sile Zakonu i zaprzestało dalszych walk.
W 1273 roku po śmierci walecznego wodza Herkusa Monte, władztwu Zakonu poddali się również Natangowie, a za nimi Warmowie, mieszkańcy Pogezanii, Sambii i Nadrowii. 
Wielkie Powstanie Prusów zaczęło zamierać.

„….Gdy plemiona te zostały ujarzmione, przyszedł czas na Jaćwież….” – pisze Piotr z Dusburga. 

Wyprawy na tereny Jaćwieży były organizowane przez marszałka krajowego Zakonu Konrada von Thierberga od 1277 roku. 
Kolejne krwawe pogromy w latach 1280, 1281, 1283, doprowadziły do jej całkowitego spustoszenia i wyniszczenia ludności.
Ponadto stały napór Krzyżaków powodował stopniowe rozluźnianie wśród Jaćwingów poczucia narodowego i woli walki. 
Wodzowie poszczególnych plemion dochodzili do wniosku, że lepiej będzie im żyć pod władzą Zakonu.
Ten z kolei nie zostawiał Jaćwingom wyboru: kto nie chciał przyjąć chrztu i podporządkować się, musiał uciekać albo dać głowę. 

„…Nieskończenie wiele wojen toczono z Sudowami. Zatem gdy Jedetus, pewien mąż szlachetnego rodu i obyczajów, możny i bogaty przywódca Sudowów z Kimenow, nie mógł już dłużej powstrzymywać częstych i gwałtownych ataków braci, z całą swoją rodziną i służbą oraz z tysiącem pięciuset ludźmi obojga płci przybył do braci i ochrzcił się. Ale Skardo, przywódca drugiej części Sudowii wzgardził wyznaniem wiary i ze swoimi ludźmi udał się na Litwę…” – czytamy w „Kronice Ziemi Pruskiej”. 

Krzyżacy chcąc rozbić jedność Jaćwingów stosowali również masowe deportacje. 
Wielu z nich przesiedlono min. na Sambię – obecnie obwód kaliningradzki w Federacji Rosyjskiej – gdzie jeszcze w XVI wieku istniał tzw. kąt sudawski. 
W leśnych ostępach pozostali jacyś mieszkańcy, ale było ich tak mało, że krzyżackie dokumenty mówią o Sudowii „Wildenis” – pustkowie. 
Wyludnienie Jaćwieży było pierwszym nowożytnym wysiedleniem całej grupy etnicznej. 

prus 2

KALENDARIUM JAĆWINGÓW :

150 r

  • Jaćwingowie pod nazwą Sudini wymienieni w Geografii rzymskiego geografa Ptolemeusza Klaudiusza, jako jedno z plemion Sarmatii – Pierwa pisemna wzmianka o tym ludzie;
983 r.
  • Wyprawa księcia ruskiego Włodzimierza na Jaćwingów.
990 r.
  • Założenie Grodna. Powojenne badania archeologiczne potwierdzają, że Grodno powstało w końcu X w. w kręgu kultury słowiańskiej.
1009 r.
  • Bruno nawraca Jaćwingów na nieznanym pograniczu Jaćwieży i Rusi. Misja Brunona zakończyła się męczeństwem. Prawdopodobnie Bruno naruszył święte miejsce jakim jest święty gaj. Bruno wraz z towarzyszami stanął przed wodzem Netimerem. Choć podobno wyszedł zwycięsko z  próby ognia, co zaowocowało chrztem wspomnianego wodza oraz z jego 300-osobowej drużyny, to naczelnik plemienny, którego imienia historia już nie zanotowała, natychmiast kazał zgładzić wszystkich członków misji. Dnia 9 marca 1009 roku Bruno został ścięty, a prawie wszyscy pozostali uczestnicy misji powieszeni. Ocalał tylko, choć z wydartymi oczami Wipert, by świadczył o ostatnich chwilach misji św. Brunona. Tak też uczynił. W Giżycku nad jeziorem Niegocin postawiono krzyż, upamiętniający benedyktyna.
1015 r.
  • Na Prusów zwycięsko wyprawia się Bolesław Chrobry.

1037

  • Jaćwingowie, Prusowie i Litwini udzielają zbrojnego poparcia uzurpatorowi Miecławowi, który bezskutecznie próbował założyć na Mazowszu własne państwo; 

macław płock 107

1038 r.
  • Wyprawa ks. Jarosława na Jaćwingów. Być może on założył Drohiczyn, Mielnik, Brańsk i Bielsk.
1040 r.
  • Bitwa Litwinów z Rusinami koło Słonima.
1044 r.
  • Jarosław wyprawia się na Litwę. Założenie przez niego Nowogródka.
1065 r.
  • Wizna należy do Polski.
1112 r.
  • Wyprawa Jarosława, syna Świętopełka, na Jaćwingów. Pokonał ich.
1113 r.
  • Wyprawa książąt ruskich na Jaćwingów.
1138 r.
  • Misja chrystianizacyjna na terenach pruskich benedyktynów z Płocka.
1141 r.
  • Misja chrystianizacyjna na terenach pruskich biskupa Henryka Zdzika z Ołomuńca.
1147 r.
  • Wyprawił się na Jaćwingów (czy Prusów) Bolesław Kędzierzawy i Rusini.
1149 r.
  • W odwecie Prusowie najeżdżają Polskę.
1164 r.
  • Bolesław Kędzierzawy, monarcha Polski, bije Prusów i usiłuje nawracać do chrześcijaństwa.
~1165 r.
  • W Nowogrodzie Wielkim pojawia się „ulica pruska”; znaczy, że Prusowie wiodą przez Nowogród znaczny handel.
1166 r.
  • Po nieudanych rokowaniach z pruskim wysłannikami Bolesław Kędzierzawy atakuje ziemie Prusów, ale ponosi zupełną klęskę.

1178

1180 r.
  • Książę ruski Wasilko Jaropełkowicz przekazuje Brańsk i Drohiczyn Leszkowi, synowi Bolesława Kędzierzawego.
1193 / 1194 r.
  • Kazimierz II Sprawiedliwy organizuje zwycięski pochód odwetowy na Jaćwingów, którzy nękają jego ziemie. Pustoszy Jaćwież.
1195 r.
  • Jaćwingowie z Litwinami łupią Wołyń, Roman ich ściga, zwycięża i wielu bierze na niewolników „przykutych do pługów, zamiast bydląt używać kazał do pracy, przy wyrobach zarosłych gruntów”.
1196 r.
  • Na Jaćwingów chodzi zimą w odwecie ks. Roman Mścisławowicz w którego dobrach na Podlasiu ci czynili spustoszenia po Bug i Niemen. 
1198 r.
  • Pierwsza krucjata Zakonu w Inflantach.
1200 r.
  • Przymierze Niemców inflantskich z Litwą.
1201—1202 r.
  • Zimą Litwini napadają na Semgalię (kraina hist. na Łotwie). Nic nadzwyczajnego w tym nie ma, bowiem przed pojawieniem się najeźdźców Bałtowie prowadzą ze sobą częste walki, jak choćby Jaćwingowie – niszczą Galindię. Solidarność plemienna powstaje wraz z początkiem zagrożenia podbojami krzyżackimi.
1201 r.
  • Książe połocki Włodzimierz wyprawia się na Litwę.
1202 r.
  • Rycerze niemieccy u ujścia Dźwiny. Pierwsze starcie Niemców z Rusinami.
1204 r.
  • Wyprawa Litwinów do Estonii, i śmierć ich wodza Swalgatesa.
1205 r.
  • Jaćwingowie i Litwini grabią Turyjsk na Rusi ― okolice Komowa, prawie do Czerwienia. Zabito Mateja, zięcia Lubowa i Dobrogościa. Pierwsze wyprawy Litwinów na Połock.
1206 r.
  • Bulla papieska z 26.X Innocentego III o chrystianizacji Prusów daje początek misji pruskiej.
1207 r.
  • Gotfryd Boguchwał i zakonnik cysterski Filip zaczyna pod opieką właściciela Radzynia — Krystyna — ewangelizację wzdłuż biegu Wisły docierając do płd. Pomezanii, ale wgłąb krajów pruskich się nie zapuszcza. Odnosi pewne sukcesy chrzcząc nobilów Phalca i jego brata Sodeha.
1210 r.
  • Zakon zdobywa Liwonię (Łotwa).
  • Ostatnia wyprawa Danii; król duński, Waldemar II, najeżdża Prusy i nakłada daninę, m in. na Lanzanię i Paslack (mniejsze ziemie w Pogezanii), Barcję, Sambię.
  • Prusowie wspomagają Konrada Mazowieckiego w grabieży Małopolski.

post 7

1212 r.
  • Polscy zakonnicy cysterscy na czele z Chrystianem (wkrótce biskupem – patrz r. 1216) budują klasztor w Zantyrze, za skraju pruskiej Pomezanii. Zaczyna się pokojowa chrystianizacja Prusów, ale i pierwsze utarczki zbrojne Prusów na płn. granicy Mazowsza.
1213 r.
  • W zasadzce zakonu w Inflantach ginie Stekse, wódz litewski.
1215 r.
  • Nobil Surwabuno (Surwabundo) z Lubawy przyjmuje zwierzchnictwo biskupa Chrystiana. Przedtem podobnie czyni Warpor (Warpod) z ziemi Lanzania w Pomezanii. Chrzczeni w Rzymie czy już w swojej ziemi (?), w każdym razie Rzym odwiedzali. Mściwój I przekazuje gród Zantyr Chrystianowi.
1216 r.
  • Papież utworzył biskupstwo pruskie na czele którego stanął Chrystian.
  • Najazd księcia halickiego na Mazowsze.
  • Litwini pokonani u Połocka.
1216-1217 r.
  • Wyprawy pruskie na Mazowsze.
1217 r.
  • W Prusach ginie misjonarz cysterski Filip.
1218 r.
  • Papież Honoriusz III nakłada na Prusów sankcje ekonomiczne zakazując im sprzedaży m.in soli, żelaza i broni.
1219 r.
  • Układ pokojowy starszyzny pięciu książąt litewskich z Księstwem Halicko-Wołyńskim świadczy o zaczątkach jednoczenia państwa litewskiego.
1220 r.
  • (lub jeszcze w 1219) Pierwsza krucjata do Prus. Konrad Mazowiecki wspomagany przez Świętopełka i Warcisław z Pomorza, Henryka ks. Śląskiego, Leszka Białego, na wezwanie papieża Honoriusza III ruszyli na Prusów.
  • Zawarty sojusz litewsko-ruski owocuje wspólną wyprawą Jaćwingów sprzymierzonych z Litwinami i Rusinami na Małopolskę. Dotarli przez Lublin aż pod Kraków i wrócili z wielkimi łupami.
  • Porażka Litwinów w księstwie Czernihowskim zadana przez ks. Borysa.
1221 r.
  • Druga wyprawa krzyżowa książąt polskich, Mazowszan i wojsk najemnych przeciw Prusom wyparła Prusów z rejonów Chełmna i Lubawy.
1222 r.
  • Napad Litwinów na ziemie ruskie.

0k

1223 r.
  • Duńczycy pobici w Estonii.
  • Kolejna (trzecia) wyprawa książąt polskich, Mazowszan i wojsk najętych przeciw Prusom.
1224 albo 1226 r.
  • Prusowie przepławiają się przez Wisłę i palą Oliwę i Drewnicę.
  • Litwini wyprawiają się na Ruś, pod grodem Russ rozbijają od szczętu obrońców w polu.
1225 r.
  • Napad 7 tys. litewskich zagonów na ziemie ruskie do Połocka w końcu roku i na początku r. 1226. Zebrani w pogoń nowogrodzianie i połocczanie zwyciężają uchodzących napastników koło Uświata zabijając 2 tys. i uwalniając jeńców.
1226 r.
  • Konrad Mazowiecki sprowadza Zakon krzyżacki na Ziemię Chełmińską. Fryderyk II nadaje krzyżakom przywileje.
1227 r.
  • Jaćwingowie garbią okolice Brześcia. Wśród Jaćwingów dowodzili Szur Mondunicz (ojciec), Stegut Zebrowicz (syn) — obaj zabici, Nebr (syn) zdołał zbiec.
  • W Nowogródku rządzi Izjasław (do 1268 r.).
  • Niemcy ostatecznie wypierają Duńczyków z Estonii.
  • Daniel i Wasylko (ale nie ten od Wasilkowa) zapuszczają się pod Kalisz.
1228 r.
  • Jaćwingowie napadają Brześć.
  • Konrad Mazowiecki potwierdza w Bieczu ustną umowę o sprowadzeniu Zakonu Krzyżackiego.
  • Powstaje polski zakon rycerski Braci Dobrzyńskich.
1229 r.
  • Jaćwingowie napadają na Małopolskę, wracają obozują koło Brześcia, gdzie ks. Włodzimierz Wołyński mimo zawartego wcześniej pokoju rozbija ich i kradnie łupy.
1230 r.
  • Jaćwingowie napadają Mazowsze.
  • Przywilejem kruszwickim Konrad Mazowiecki obiecuje zakonowi prócz Ziemi Chełmińskiej całą ziemię, którą zdobędą na Prusach.
  • Głód w Nowogrodzie Wielkim.
1231 r. (może r. 1232/33)
  • Biskup Chrystian trafia do niewoli pruskiej w której pozostanie aż do 11.06.1238 r.
1234 r.
  • Wyprawa krzyżowa na Prusów (Konrad Mazowiecki, Henryk Brodaty, Świętopełk, Sambor). Krzyżacy podbijają Kwidzyń. W bitwie nad rzeką Dzierzgonią (Sirgune) Prusowie pomezańscy zostali pobici przez siły polsko-niemieckie. Według kronikarza krzyżackiego Piotra z Dusburga w bitwie zginęło ponad 5000 Prusów.

0k

  • Jaćwieska wyprawa na Ruś
1235 r.
  • Połączenie Zakonu Krzyżackiego i Braci Dobrzyńskich.
1236 r.
  • 22 września Wikind z wojskami żmudzkimi (i najemnikami z Nowogrodu Wielkiego) odnosi wspaniałe zwycięstwo (pod Szawlami) w bitwie z inflanckim Zakonem Kawalerów Mieczowych nad jez. Sorga (Kamieniem, Mogilną, k. Szawel). Ginie mistrz zakonu Volkwin.
  • Krzyżacy niszczą pruski gród Rezija (niem. Riesenburg, dziś Prabuty).
1237 r.
  • Daniel Romanowicz, ks. halicko-wołyński szykuje się od najścia na Jaćwież, ale ostatecznie wyprawia się na rycerzy (byłego zakonu Braci Dobrzyńskich) na nadaną im w Drohiczynie nad Bugiem ziemię, dokąd sprowadzono ich dla ochrony przed najazdami Jaćwingów.
  • Papież łączy Zakon Kawalerów Mieczowych i Zakon Krzyżacki.
  • Powstaje zamek Elbing (Elbląg) – zamek na zdjęciu. 
  • Krzyżacy odbijają liczne pruskie ataki.
1238 r.
  • Wiosną Daniel Halicki z Mendogiem i Izjasławem z Nowogródka atakują Konrada Mazowieckiego; w marcu zajmuje Drohobycz.
  • Wspólny wiec Warmów i Natangów postanawia wspólnie bronić Warmii przed najazdem, który szykują Krzyżacy po pokonaniu Pogezanii.
  • Krzyżacy odbywają ekspedycję zwiadowczą po Zalewie Wiślanym na 2 łodziach Pielgrzym i Frydland (?) zauważają i oblegają grodzisko Bałga, wyprawiają się na okoliczne lauksy. Większość Krzyżaków ginie zaatakowana przez liczniejszych Natangów, Bartów a może i Sambów.
1239 r.
  • Daniel Halicki zdobywa Kijów.
  • Prusowie wypchnięci z prawego brzegu Nogatu. Desant krzyżacki zdobywa Bałgę i zaczyna budować zamek. Przy próbie odbicia zamku ginie wódz Warmów Piopse. Prusowie niszczą i palą umocnioną osadę przechrzczonych Prusów, którą Krzyżacy zlokalizowali w pobliżu Bałgi. W pobliżu zakładają swój zamek zwany Partegal. Przy próbie kolejnego zdobycia Bałgi zostają zaskoczeni i pobici przez krzyżacką odciecz.
  • Notowane są grupowe chrzty Warmów.
1240 r.
  • Krzyżacy nadal wyprawiają się na Warmię, Barcję i Natangię. Zdobywają gród Braunsberg na Warmii. Zakładają zamek Bartenstein [Bartoszyce] .
  • Zakaz handlu z Prusami solą, żelazem i bronią z roku 1218 ponawia papież Grzegorz IX.
  • Odłam inflancki zakonu zaczyna działania przeciw Pskowu.
  • W obliczu zagrożenia mongolskiego Daniel zawiera pokój ze starszyzną litewską. Kijów zdobywają Mongołowie, Daniel ucieka na Węgry, później na Mazowsze.

mongol warrior

1241 r.
  • Założenie zamków Braunsberg, Rössel, Heilsberg Kreuzburg [Krzyżbork] , Wisenburg [Wisenburg] .
  • Inwazja mongolska. Spustoszone: Nowogródek, Wołkowysk, Słonim, Łuck i Pińsk. Na Śląsku Bitwa pod Legnicą (9.IV) i ogólna pożoga. Mongołowie wtargnęli też do Prus. Po polskiej stronie walczą Templariusze, Joannici i Zakon Krzyżacki, klęska chrześcijan.
  • Drohiczyn spalony (czy to przez Batu-chana, czy też Rusinów) zagarnął po ich odejściu Erdziwiłł, podobnie jak i złupione Grodno, Suraż, Drohiczyn, Brańsk, Bielsk (Podlaski). Dalsza wyprawa z Jaćwingami na Mazowsze już bez sukcesów, gdyż Gotard (syn Łukasza) wojsko potłukł i siedmiu nobili pojmał, za których dostał po 70 (wielokrotnie kwestionowana liczba) grzywien srebra od głowy.
  • Syn sławnego wodza i nobila Glando Kambile (Kambilo) przyjmuje w Nowogrodzie Wielkim prawosławie przybierając imię Jan (Joann).
1242 r.
  • Po zaatakowaniu przez Krzyżaków Barcji wybucha I powstanie Prusów — Pomezanii, Pogezanii, Natangii w sojuszu ze Świętopełkiem pomorskim. Trwa do 1249 r. 
  • Światopełek najeżdża Ziemię Chełmińską i Pomezanię, zaś powstańcy pruscy zdobywają Reszel i Heilsberg , Braunsberg  , Kreuzburg [Krzyżbork] , Marienwerder [Kwidzyń] , Dzierzgoń. W rękach Krzyżackich podostają tylko zamki Bałga i Elbing , a w Ziemi Chełmińskiej Toruń, Chełmno i Radzyń Chełmiński.
  • 5 .IV Nowogród Wielki odnosi ważne zwycięstwo nad zakonem w tzw. „bitwie na lodzie” na jeziorze Peipus (est. Peipsi-Pihkva, ros. Чудско-Псковское); ginie 20 braci nie licząc ~450 innego wojska.
  • W Semigalii (kraina hist. na Łotwie) Krzyżacy podstępem zwabiają nobilów, po czym zdradziecko wycinają ich w pień, co wzbudza panikę ludności.
  • Mongołowie wracając znów idą pustoszyć Ruś Czarną; tam Erdziwił pierwszej ich pokonuje, w drugie bitwie ginie od (zatrutej ?) strzały, jednak Mongołowie zostają odpędzeni.
  • Po śmierci Erdziwiła władzę na Litwie obejmuje Mendog.
1243 r.
  • 15.VIII Prusowie oblegają Kulmsee (Chełmżę), odnoszą zwycięstwo nad jez. Rheden (albo Rządz) na Ziemi Chełmińskiej nad oddziałami Krzyżaków z Chełmna i Torunia zanim te zdążyły się połączyć (ginie marszałek Dietrich von Bernheim). 
  • Pomorzanie bezskutecznie oblegali Chełmno.
  • Pomagają im Jaćwingowie, wkrótce nadciągają też Litwini z 30 tys. armią. 
  • Część ich wojsk idzie do Pogezanii, część na Mazowsze, reszta pali zamek Birgelau (krzyżacy schronili się w ocalałej wieży) potem pustoszy okolice Torunia.
  • Południowy oddział Jaćwingów i Litwinów w tym czasie posiłkuje ks. mazowieckiego Konrada, który najeżdża ziemię sandomierską ojca Bolesława. Konrad doznaje porażki pod Suchodołem (Suchodołami), gdzie cierpią głównie jego pomocnicy Bałtowie, tych jednak nie ratuje, bowiem musi pośpiesznie wracać na odsiecz Płocku napadniętemu przez Prusów. Co za brak koordynacji !!!
  • Za wyjątkiem znaczniejszych zamków Ziemi Chełmińskiej (Toruń, Chełmno, Radzyń Chełmiński) oraz Bałgi [Bałga] , Elbinga [Elbląg] terytorium Prus jest wolne od Krzyżaków.
  • Krzyżacy odbijają Heilsberg .
  • Wydana 24 września bulla papieża wzywa dominikanów do propagowania krucjaty przeciw Prusom.
1244 r.
  • Mendog włącza się do wojny Prusów i Światopełka przeciw zakonowi, ponosi zrazu klęskę, ale walki trwają aż do 1249 r.
  • Jak pisze Jan Długosz, książę Konrad Mazowiecki „podburzył przeciwko bratankowi swemu Bolesławowi Wstydliwemu, księciu krakowskiemu Litwinów Prusów i Jadźwingów, którzy licznymi tłumy konnicy i piechoty wtargnąwszy do ziemi lubelskiej gdy znikąd nie było ratunku, spustoszyli ją aż po rzekę Wisłę srodze i po barbarzyńsku, paląc wszystkie kościoły. W podobny sposób nawiedzili także powiaty sieciechowski i łukowski i niezmierną zdobycz tak w ludziach, jako i bydlętach i dostatkach domowych zabrali i uprowadzili”.
  • Korzystając z zamieszania Lublin zagarnia książę Daniel.
  • Prusowie najeżdżają Mazowsze aż po Ciechanów, gdzie zostają odparci, tracą łupy i kilkuset wojowników. 
1245 r.
  • Na soborze liońskim nawróceni na chrześcijaństwo Prusowie skarżą się na Krzyżaków, ale nie spotykają się ze zrozumieniem.
  • Podczas soboru w Lyonie 4.XII umiera Chrystian.
  • VIII-IX papież obiecuje wyprawę krzyżową na Prusy by ratować znajdujący się w tragicznym położeniu Zakon Krzyżacki. Od następnego roku do Prus zaczną ściągać oddziały rzeszy europejskich władców, które stopniowo przechylą szalę wojny na korzyść zakonu.
  • Litwini wyprawiają się na Nowogród Wielki, ale doznają serii porażek i zostają odparci.
  • Daniel Halicki pokonuje Rościsława i sprzymierzonego z nim Bolesława Wstydliwego pod Jarosławiem.
  • Mimo zwycięstwa Daniel Halicki uznaje zwierzchność Złotej Ordy.
  • Zimą 1245/46 Konrad Mazowiecki w sojuszu z Wasylkiem Wołyńskim ruszają na Jaćwingów, lecz śniegi i zamiecie zmuszają ich do zawrócenia w pół drogi. 
1246 r.
  • Powstaje zamek Lenzenberg na grodzisku dobrowolnie oddanym przez Prusów. Zamek osłaniał zaopatrzenie Bałgi od strony morza, toteż Prusowie wkrótce go oblegli i zdobyli i zburzyli.
  • Wyprawa morska na Sambię Lubeki wraz z inflanckimi Krzyżakami.
  • Nawróceni na chrześcijaństwo Sambijczycy zajmują Królewiec który papież nakazuje oddać metropolicie Albertowi Saurbeerowi. Do przekazania nie doszło, gdyż Krzyżacy mają inne plany. Tworzą tu zależną od siebie kolonię.
  • Jaćwingowie i Litwini trzeci (1243, 1244) raz wspomagają Konrada Mazowieckiego przeciw ojcu, Bolesławowi.
  • Mongołowie, Daniel i Wasilko podchodzą ku granicom Litwy. Starcia koło Pińska, Słonima, Turowa, Drucka.
1247 r.
  • Odbicie zamku Rössel (Reszel) przez Krzyżaków.
  • Mistrz krzyżacki Henryk von Wida, znalazł na górze stare i słabą strażą opatrzone zamczysko Dzierzgoń (Stary Dzierzgoń). Opanował je, nagle postawiwszy do murów drabiny i swoimi ludźmi osadził, nazywając go Christburg na pamiątkę wzięcia zamku w wigilię Bożego Narodzenia.” Krzyżowcy po odbiciu „wszystkich mieszkańców pojmali i wymordowali”. Świętopełek w tymże roku odebrał zamek Krzyżakom, a jego załogę wyciął.
  • Wyprawy Daniela Halickiego i Wasilka na Litwę (Pińsk).
  • Klęska wojsk litewskich pod Pińskiem.
  • Posłowie Daniela i Wasilka proponują Siemowitowi wyprawę na Jaćwież. Udział wzięły też oddziały wysłane przez Bolesława V Wstydliwego. Polacy zaczęli od palenia zasieków na moczarach ujawniając położenie wojsk, co wywołało straszny gniew Daniela. Nocą Jaćwingowie napadli na Mazowszan i dopiero po długich błaganiach Daniel zgodził się wysłać łuczników na pomoc osaczonym wojom ostatkiem sił broniących się w zaimprowizowanych szańcach. Rano wznowiono natarcie. W pierwszej linii szły oddziały Daniela i Bolesława, które Jaćwingowie przepuścili. Nad Narwią zaatakowali idące ich śladem oddziały Siemowita i Wasilka. W wywiązawszej się bitwie szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, raz na drugą stronę i dopiero cofnięta drużyna Daniela rozstrzygnęła bitwę. Jaćwingowie zbiegli a napastnicy ruszyli na północ błądząc wśród bagien Biebrzy i niszcząc napotkane osady i zasieki jaćwieskie. Jaćwieski jeniec, któremu obiecano ocalić jego wieś, wyprowadził napastników do rz. Łek (Ełk), zapewne gdzieś u zbiegu z nad rz. Oleg (Lega), o której też wspomina kronika. Tu Jaćwingowie zebrali swe wojsko, paląc wcześniej swe zagrody i stają do boju. Wiele książąt jaćwieskich zginęło. Następnego dnia do Jaćwingów przyłączają się idący z posiłkami Prusowie, ale walki (wobec demonstracji siły odchodzą) nie podejmują.
    Tak o tym napisał kronikarz ruski: 
    Nad ranem wyłoniły się z lasów hufce polsko—ruskie, czerwone ich szczyty (tarcze) rumieniły się jak zorze, hełmy błyszczały jak słońce wschodzące, kopie tkwiły w ręku jak gęste sitowie, po bokach szli strzelcy z nałożonymi na rogach strzałami, dzielny Daniel objeżdżał szeregi. Wtedy rzekli Prusowie do Jaćwingów: Możnaż podtrzymywać drzewo dzidami? Możnaż takiemu wojsku czoła stawiać i wrócili do domu”. Poddają się więc Jaćwingowie składają hołd. Daniel stara się trwale narzucić płd. Jaćwieży swoje zwierzchnictwo, ale Jaćwingowie są ulegli tylko dopóki wojsko nie odchodzi.

0k

1248 r.
  • Jaćwingowie (pod wodzę Skamonda i Boruca) wojują na Rusi w ziemi pińskiej koło Ochoże i Busowna (zach. Wołyń). Książe wołyński Wasiłko Romanowicz urządził za nimi pogoń w wyniku której byli zagnani na Drohiczyn i zabici a głowa Skamonda wetknięta na pal. [Ипатьевская летопись]. Nie mylić z późniejszym Skomandem (Komatem, Skomatem), czasem dla odróżnienia zwanym też Młodszym.
  • Świętopełek kończy wojnę trwającą od 1242 r. zawierając pokój z zakonem, ustępuje im Lanzanię.
  • Krzyżacy budują zamek w Chrystburgu, zapewne zwróconym przez Świętopełka.
  • Powołanie Henryka na biskupa Jaćwieży.
  • Siemowit I obejmuje władzę na Mazowszu, w tym Wiznę.
  • Późną jesienią (prawie wszystkie odbywały się po zamarznięciu błot i wód) rusza pierwsza (patrz 1253 r.) wyprawa karna (nieudana) na Jaćwież Daniela Halickiego przy udziale jego brata Wasylka, Siemowita i Bolesława V Wstydliwego.
1249 r.
  • Świętopełek zawiera pokój z krzyżakami.
  • 7.II zawarto pokój chrystburgski (Chrystburg to Dzierzgoń) między Prusami z Pomezanii, Warmii i części Natangii a zakonem, którego głównym postanowieniem Prusowie obowiązują się do wierności chrześcijaństwu w zamian zyskując wolność osobistą. Prusowie zobowiązali się do Zielonych Świątek (22.V) tegoż 1249 r. odbudować trzynaście kościołów które zburzyli.
  • Reszta Prusów walczy nadal odnosząc 29.XI (29.IX ?) zwycięstwo w bitwie koło Kruke (pod Krukami) w Natangii, zabijają 54 rycerzy, wielu ginie w rytualnym ofiarowaniu.
  • Odbudowa zamku Rössel (Reszel) przez Krzyżaków.
  • Na przełomie 1249/50 Sambor II zrzeka się Zantyra na rzecz Krzyżaków.
  • Litwini ze zmiennym szczęściem wojują z Pskowem.
  • Mendog jakoby rozbił tatarskie wojska Kojdana pod Kojdanowem (od 1932 Dzierżyńsk).
1250 r.
  • Psków (czasowo) w orbicie Litwy (Rewtiwił na tronie), zaś w Witebsku panuje Edziwił, syn Mendoga, acz stosunki z ojcem ma napięte.
1251 r.
  • Daniel halicki zdobywa Drohiczyn, dochodzi do Wizny.
  • Mendog przyjmuje katolicyzm w nadziei papieskiej korony, i na tym tle zaczynają się na Litwie niepokoje ― praktycznie cała ludność to poganie.
  • Daniel i wszczyna wojnę z Litwą, oblega Nowogródek, zdobywaj Grodno. Jaćwingowie idą (jakoby) wspomagać Daniela, ale nie dają rady z powodu głębokiego śniegu (to usprawiedliwienie wygląda tylko na wybieg, bo jakże walczyć przeciw Litwie ?). Daniel jest zapewne wściekły, gdyż sądził że już nad Jaćwieżą panuje.
  • Jaćwingowie i ks. Daniel (oraz wojska pińskie i turowskie) pomagają żmudzkiemu księciu Wikindowi w napadzie na zamek Mendoga ― Warutę; inni z kolei Jaćwingowie walczą po stronie Mendoga. 
1252 r.
  • Zimą 1252/53 Krzyżacy podejmują drugą nieudaną wyprawę na Sambię. Pierwsza była w 1246 roku. Henryk Stange wykorzystując zamarznięte wody zalewu podszedł przez Lochstedt pod Girmo i tu został pokonany.
  • Krzyżacy zakładają zamek Memelburg (Kłajpeda, Memel) i Dirschau (Tczew).

0k

1253 r.
  • 6 albo 29.VII koronacja Mendoga na pierwszego (i ostatniego) króla Litwy.
  • W lipcu Mendog zrzeka się mnóstwa ziem, z ok. większością Jaćwieży na rzecz zakonu, w tym w całości ziem: Kulene, Karsowe, Crase, Nederowe, Weyze (Wiżajny), Weyse (Wiejsieje), Wange, a w połowie: Rasseyene, Lukowe, Betegalle, Eregalle (na Żmudzi), oraz Deynowe (!)(jaćwieskie). Jest to część układu z Krzyżakami związanego z koronacją. Władza Mendoga jest tak słaba, że nie mógł poradzić sobie nawet na Żmudzi, więc odstąpienie połowy Jaćwieży było niczym darowanie Inflant przez Zagłobę. Z resztą stosunki z Jaćwieżą za Mednoga nie były zbyt ciepłe. Medog (chrześcijanin) im (poganom) nie sprzyja, zaś Jaćwingowie walczą tak po jego stronie jak i przeciw Mendogowi. Z południa ciągle zagraża Ruś Halicka i Siemowit, którzy próbują tworzyć przeciw Medogowi koalicję z Bałtami a najchętniejby i z Krzyżakami. Układ (raczej traktat o podziale wpływów) nic więc Krzyżakom nie daje prócz tytułu dla późniejszych podbojów i roszczeń do ziem jaćwieskich.
  • Powódź w Polsce.
  • Krzyżacy odbudowują zamek Kreuzburg [Krzyżbork] .
  • Wiec Sambów radzi nad przedsięwzięciami w związku z powstaniem (patrz 1252 r.) krzyżackiego zamku w Kłajpedzie. Uchwalono pospolite ruszenie w sile 40 tys. (liczba mocno przesadzona) zbrojnych. Przybili z wielką liczbą łodzi i pieszo atakują zamek, lecz bez powodzenia. Pierwsze wtargnięcie krzyżowców na Sambię kończy się śmiercią komtura Chrystburga, Henrich Stange i jego brata Hermana w bitwie pod Germau (dziś wieś Rossijskie – Русское w rej. Zielenogradzkim).
  • Litwa nieudanie atakuje Psków.
  • Wobec koronacji Mendoga Daniel Halicki ostatecznie zmienia politykę na rzecz sojuszu z Mazowszem i wydaje córkę Perejesławę za Siemowita I Mazowieckiego.
  • Druga (patrz 1248 r.) odwetowa i prewencyjna wyprawa przeciw Jaćwingom koalicji Mazowsza i Rusi Halickiej. Bulla papieska z 19 maja nadawała Kazimierzowi Kujawskiemu jaćwieską ziemię Polexia.
  • Umiera ks. Bolesław V Wstydliwy.
1254 r.
  • Daniel Halicki z synami Romanem, Lwem i Szwarno (Swarno) oraz bratem Wasilkiem wyprawia się na Jaćwież na niedawnych sojuszników sprzed roku.
  • Koronacja Daniela Halickiego w Dorohusku w nadziei zmontowania koalicji i krucjaty przeciw Tatarom i Mongołom, ci jednak uprzedzają atak i każą zniszczyć umocnienia Włodzimierza, Łucka, Krzemieńca i Chełma. Do unii kościelnej z papiestwem nigdy nie doszło.
  • Sojusz i układ w Raciążu Daniela Halickiego, Siemowita I i mistrza Burcharda von Hornhausena o podziale Jaćwieży po 1/3 (obowiązywał do 1257 r.).
  • Król czeski Ottokar II rozpoczyna jesienią wyprawę na Sambię.
1255 r.
  • Wiec Skalowów, Nadrowów i Jaćwingów uchwala atak na Sambię, by ukarać ich za podporządkowanie się Krzyżakom i przyjęcie chrześcijaństwa. Postanowiono też o budowie twierdzy broniącej dostępu do Natangii od strony Sambii.
  • Krzyżowcy czescy (patrz r. 1254), niemieccy i miejscowi podejmują wyprawę na Sambię. Wojska skoncentrowane koło Bałgi przechodzą po lodzie zalewu na mierzeję i nieoczekiwanie dla Sambów atakują. ich i pokonują.
  • Na zdobytym terenie Krzyżacy zakładają zamki Königsberg wobec czego Sambowie budują dla jego blokady strażnicze grodzisko Wilow, które jednak w następnym roku krzyżacy przejmują.
  • W październiku Mandog nadaje Krzyżakom ziemię Selen (wątpliwe czy ma nad nią jakąkolwiek władzę), leżącą w Semigallii wschodniej, dziś część powiatu Selburskiego.
  • Rusko-litewska wyprawa Szwarno i Mendoga zdobywa i pali Lublin. Szwarno bierze za żonę córkę Mendoga (?).
  • Pokój Daniela z Mendogiem przeciw Mongołom a także by mieć wolną rękę w podboju Jaćwieży płd. (ściślej Zliny, Silii), Połeksza i terenów między Narwią a Biebrzą).
  • Trzecia prewencyjna wyprawa przeciw Jaćwingom koalicji Mazowsza i Rusi Halickiej. Zimą 1255-1256 książe Daniel z Siemowitem, przy udziale Bolesława Wstydliwego chodzi na wsi Bołdykiszcze (dziś zapewne Bełda koło Rajgrodu) i Priwiszcza, spalono posiadłości Tajsewiczów, Burła, Rajmocze, Komata, Dora, Stekintów i wieś Korkowiczów. Wśród książąt jaćwieskich w tym czasie znany jest Jundził (być może ojciec Skumo). Pod Priwyszcami 15 km na zachód od Augustowa (???) Daniel pokonuje zjednoczone wojska Jaćwingów. Wielka koalicja przeciw Jaćwieży: ks. wołkowyskiego Gleba, ks. świsłockiego Izjasława, Daniela Halickiego i Polski.
  • Jaćwingowie składają hołd Danielowi Halickiemu; płacą mu dań (kuny, srebro). Nie można być pewnym czy w samej rzeczy tak było, czy też jest to typowym pochlebczym, zwykle wymyślonym, dodatkiem kronikopisarza ruskiego. Zapewne po wycofaniu się najeźdźców Jaćwingowie nie będą honorować jakichkolwiek układów poddańczych.

0k

1256 r.
  • Krwawo stłumione powstanie pruskie w Sambii, Semgalii, Nadrowii, Szalawii, Sudowii. W Natangii Krzyżacy zdobywają grodziska Ochtolita (trzy sąsiednie: Unstatrips, Gundow i Angestet poddają się).
  • Założenie zamku Wehlau u ujścia Alle do Pregoły.
  • Daniel konsekwentnie chodził na Jaćwingów. Jak widać, nie podporządkują się mu dobrowolnie.
  • Jaćwingowie najeżdżają Małopolskę.
1257 r.
  • Aleksander Newski opanowuje bunt Nowogrodu Wielkiego.
  • Koniec sojuszu Daniela z papieżem i krzyżactwem wobec nieudanych prób zmontowania koalicji przeciw panującym w Haliczu Tatarom (Mongołom). Rozeźlony postawą Daniela (nieuznaniem zwierzchnictwa) papież zezwala Mendogowi na zajęcie ziem księstwa halickiego.
  • Siemowit we Włocławku ponawia 4.VIII traktat z Krzyżakami przeciw Jaćwieży.
1258 r.
  • Grodno przechodzi do Litwy. Burundaj z pomocą Halicza atakuje Litwę, potem odbywa 2-gi najazd na Polskę.
  • Daniel Halicki ustępuje Brześć Litwie. Z kolei Narbutt pisze, że to Mendog zwrócił Danielowi Brześć, Mielnik, Słonim, Wołkowysk, Bielsk, Grodno i Nowogródek. Jeśliby to wziąć za prawdę, to niedługo nic by mu do darowania sąsiadom nie zostało.
  • Litwini walczą w ziemi nowogrodzkiej i smoleńskiej.
  • Litewski najazd na Mazowsze. Litwini (przejściowo) zajmują gród Ornymę pod Płockiem.
1259 r.
  • Założenie zamku Georgenburg.
  • Mongołowie Burundaja z udziałem Jaćwingów i Rusinów wyprawiają się kolejny raz (jak przed rokiem) na Małopolskę, zdobywają i wyżynają Lublin i Sandomierz, palą Kraków (zamek się obronił). Daniel Halicki zmuszony jest prowadzić wojsko w przedniej straży.
1260 r.
  • 13.VII Żmudzini (podobno bez udziału Mendoga, któremu jako katolickiemu władcy nie uchodzi otwarcie wspierać pogan przeciw Krzyżakom) pokonują nad jez. Durbe (Kuronia, dziś na Łotwie) połączone siły zakonu z Prus i Inflant, zmobilizowanych Prusów i Siemowita. Zginęli obaj wodzowie krzyżaccy (mistrz Burchard von Hornhausen i Henryk Botel) i 156 rycerzy.
  • Na wieść o klęsce zakonu zwołany wielki WIEC niemal wszystkich (prócz Pomezanii ?) ziem pruskich postanawia o wybuchu powstanie w Prusach i Inflantach i przymierzu z księciem Pomorzan Światopełkem. Prusowie, walczące dotąd osobno, ustalają współdziałanie, choć wiec ustala wybór osobnych wodzów przez każdą z ziem. Wodzem Sambów zostaje Glande, Natangów ― Herkus Monte ; Bartów ― Diwan (Dziwan Klekin, Divanus Loki), Warmów ― Glappo (Glape), Pogezanów ― Auktume. 
  • Za historyczną datę wybuchu II powstania Pruskiego przyjmuje się 20 września 1260 r. Walki obejmują całe Prusy z wyjątkiem Pomezanii i Ziemi Chełmińskiej. Przyczyną powstania był ciężkie robocizny i daniny nakładane wbrew pokojowi chrystburskiemu. Długosz pisze: „… porzucili wiarę chrześcijańską i w przeddzień św. Mateusza wrócili do bałwochwalstwa. Porwali się do broni i na wszystkich chrześcijan z wielką srogością uderzyli. Kapłani i sługi Boże i wszystkich wyznawców Chrystusa pomordowali kościoły podpalili”.
  • Zakon Krzyżacki wzywa na krucjatę posiłki z Polski i Niemiec. Obiecują Siemowitowi 1/6 ziem zdobytych na Jaćwingach w zamian na pomoc militarną.
  • Ipatiewskaja Letopis pod rokiem 1260 odnotowuje, że Wasilko, brat ruskiego księcia Daniela, wyprawił się na podbój Litwy i w walkach zabił trzech braci Trojdena. 
1261 r.
  • Wobec powstania Mendog porzuca katolicyzm i wraca do wiary przodków by zachować władzę (wśród współziomków pogan).
  • W styczniu docierają pierwsze posiłki z Polski i Niemiec. Krzyżacy rozdzieliwszy armię koło Brandenburga jedną grupą dowodzoną przez Waltera z von Barbige idą przeciw Sambii, a drugą na Natangię. Pochód po Natangii z początku nie spotyka się z większym oporem i przebiega dla Krzyżaków pomyślnie. Krzyżacy znów się rozdzielają siły by objąć efektywniej działaniami wielkie terytorium. Jak pokazała praktyka, było to taktycznym błędem, bowiem wódz Natangów, Herkus Monte, świetny strateg doskonale znający przeciwnika, spodziewał się, wręcz oczekiwał, takiego przebiegu działań. Gdy tylko pierwsza grupa oddaliła się, zaatakował i pokonał resztę wojsk. 
  • Kiedy krzyżacki oddział powrócił 21.01.1261 r., trafił pod Pokarminem na pole bitwy. Teraz Natangowie rozbijają wracającą grupę, co prowadzi następnego dnia do bezładnej ucieczki rycerzy zakonu. W kilka dni później na Sambowie pokonują również Waltera von Barbige. Seria porażek rozbiła krzyżackie posiłki. W terenie niepodzielnie panują Prusowie a powstanie zyskuje nowy impuls i rozprzestrzenia się.
  • Krzyżacy znalazłszy się w zagrożeniu chowają się do umocnionych zamków. Rössel (Reszel) sami niszczą i wycofują się, Heilberg dostaje się w ręce Prusów bez walki, opuszczony przez załogę. Herkus Monte, pomny strat jakie ponoszono przy oblężeniach krzyżackich twierdz, wcale nie zamierza ich zdobywać, tylko pokonać odcinając zaopatrzenie. Zaczyna się blokada zamków Bałga [Bałga] i Königsberg [Królewiec] .
  • Zniszczenie przez powstańców zamku Braunsberg. miasta i kościoła.
  • Część Litwinów najeżdża na Płock (odwet za udział w bitwie na jez. Durbe w 1260 r.), część do Prus wspomagać powstanie.
  • Ginie Skumo.
  • 15 czerwca w Troszynie Siemowit ponownie zawiera traktat z Krzyżakami o rozbiorze Jaćwieży. I tym razem ma otrzymać również 1/6 jej część.
  • Barunda-chan łupi Drohiczyn. Tatarzy palą Sandomierz i mordują ludność.
  • Większość płd. Podlasia w rękach halickich (Brańsk, Suraż, Knyszyn, Bielsk, Wysokie Mazowieckie i Ciechanowiec), ale na płn. jaćwieskie i litewskie (Garta czyli Grodno), Słonim, Wołkowysk. Umownie granicę można poprowadzić po Narwi.
  • Ks. Litewski Wojszełk pokonuje Romana i bierze go w niewolę, ale wykupują go Daniel Halicki z bratem Wasilko.

herkus monte

1262 r.
  • 22.I Prusowie rozbili przybyłe z odsieczą obleganego Königsberga [Królewiec] okręty.
  • Oblężenie Reszla kończy się opuszczeniem go przez krzyżacką załogę.
  • Mendog zawiązuje sojusz z ks. Nowogrodu Aleksandrem Newskim (ten wspiera pruskie powstanie), Tweru, Połocka i Żmudzi (wrogami swoich wrogów) w celu koordynacji walki z Krzyżakami. Rusini zaczynają działania pod Dorpatem, Litwini i Żmudzini koło Wenden w Inflantach.
  • 22.VI kolejna karna wyprawa Mendoga z Rusinami na Mazowsze. Płock spalony. Siemowit ginie (23.VI zabity z przez swego szwagra Szwarno) w Jazdowie (dzisiejszym Ujazdowie) a jego syn Konrad trafia do niewoli.
  • Ścigające napastników rycerstwo mazowieckie rozbite 5.VIII pod Długosiodłem.
  • Kazimierz I Kondradowic walczy z Zakonem Krzyżackim.
1263 r.
  • Przejściowa okupacja Ziemi Chełmińskiej przez Prusów.
  • Monte wiosną najeżdża Ziemię Chełmińską i 13.VII pod Lubawą zwycięża Krzyżaków na czele z mistrzem krajowym (t. j. wice-mistrzem) Helmerichem. Zginął sam mistrz, 40 rycerzy i mnóstwo knechtów. Zniszczono jednak zamek Marienwerder (Kwidzyń), zdobyto Chełmżę. Załoga Wisenburga zbiegła do Polski. Wybito prawie całą załogę Kreuzburga podczas próby ucieczki z zamku po trzyletnim oblężeniu, gdy obrońcom skończyła się żywność.
  • W bitwie pod Barthenstein zginęło około 1300 Prusów (liczba zapewne przesadzona).
  • 21 września (?) Skomand (i Trojnat ?) rozpoczyna rajd po ziemi Chełmińskiej na czele 4 tyś wojska. Krzyżacy kryją się w zamkach, które najczęściej bezskutecznie oblega, i tak kolejno: Plowist (Płowęż nad rz. Osą), Rehden [Radzyń Chełmiński] , Lipa (dziś Lipienek, na płd.-wsch od Chełmna), Welsais (nazwa zdaje się Pruska, dziś Wieldządz, na wsch. od Chełmna) — którego przedmieście pali do fundamentów, Turnitz (dziś Turznice, na płd.-wsch. od Grudziądza), Clementis (dziś Plemięta, k. Turznic) — spalili z 100 obrońców podkładając ogień, prócz kobiet i dzieci które uprowadzili, Grudziądz, Marienburg (Malbork — wielkiego zamku jeszcze nie było, pewnie jakiś mały gród), Zantyr (stary gród Pruski i nazwa też pruska, może nordycka lub starogermańska, w okolicach dzisiejszej Białej Góry, zlikwidowany r. 1280 r. na rzecz Malborka), Chrystburg (Dzierzgoń). Oblegają również Toruń i Chełmżę która uda się zdobyć Herkusowi Monte, który ją łupi i częściowo pali. Zamek Birgelau [Bierzgłów] spalony, zamek Strasburg (Brodnica, albo raczej strażnica zakonu nad jeziorem Strażym) spalony przez Jaćwingów. Powracają z ogromnymi łupami.
  • IX.12 Mendog z dwojgiem synów zamordowany w wyniku spisku Treniota (siostrzeńca, księcia Żmudzkiego), Jaćwingów (?) i Dowmunta (któremu odbił żonę); władzę obejmuje z początku Treniota, lecz rok później sam zostaje zabity. Pretensje do korony litewskiej zgłasza Daniel, któremu udaje się uwięzić Wojsiełka. Przy wsparciu Szwarno (dobry przyjaciel, rządzi na Rusi Czarnej), do władzy dochodzi jednak Wojsiełek. Jego stosunki ze Żmudzinami i Jaćwingami są napięte z racji spisku na życie jego ojca Mendoga (do tego był chrześcijańskim mnichem).
  • Aleksander Newski umiera.
  • Roman Michaiłowicz, syn Michała Czernihowskiego gromi Litwinów.
1264 r.
  • Szwarno z Litwinami lub Jaćwingami najeżdża Małopolskę.
  • Barthenstein wytrzymał 4-letnie oblężenie po którym załoga zdołała ewakuować się od Königsbergu [Królewiec] i Elbinga [Elbląg] .
  • Kończy się oblężenie zamku Bałga.
  • Bolesław V Wstydliwy, ostatni przedstawiciel małopolskiej linii Piastów, zgromadziwszy Wojsko pod Zawichostem, 22 czerwca wkracza na Podlasie i pokonuje w wyprawie odwetowej pod Brańskiem (albo Łukowem) Jaćwingów (pod wodzą Komata albo Konata – jak pisze Stryjkowski, może Skomanda) i Rusinów, a następnie pustoszy Jaćwież.
  • Daniel Halicki umiera. Przed śmiercią podzielił Ruś między swoich synów: Lew osiadł w Haliczu, Swarno w Przemyślu, Wasylko na Włodzimierzu, Mścisław na Łucku.
  • Wojsiełek czele oddziałów ruskich spacyfikował powstanie w Auksztocie i jednoczy ponownie Litwę, morduje spiskowców ― królobójców mendogowych, Dowmunta wypędza.
  • Krzyżacy pustoszą Sambię, wznoszą w Tapiawie na granicy z Natangią nowy gród.

0k

1265 r.
  • Prusowie kończą blokadę Königsberga [Królewiec] trwającą od 1261 r. Przez ten czas zamek był zaopatrywany wyłącznie drogą morską. Prusowie zbudowali most na Pregole by odciąć zaopatrzenie od morza, lecz krzyżacy zdołali go zniszczyć.
  • Papież ogłasza nową wyprawę do Prus. Albrecht, ks. Brunszwiku i Albrecht ks. Turyngii z wojskiem zaatakowały Sambię.
  • Kriwo Allepsa ucieka do Krzyżaków.
1266 r – 1267 r.
  • Grupa Prusów uchodzi na Litwę, gdzie Wojsiełk ich osiedla.
  • Na wybrzeże Natangii wyprawił się król czeski Ottokar II.
  • Wojsiełek wojuje z Pskowem, podporządkowuje księstwo połockie.
1267 r.
  • Wojsiełek, syn Mendoga, pod naciskiem spadkobierców Daniela Halickiego zwraca Ruś Czarną przekazując władzę Szwarno. Bunt przeciwko następcy na Litwie. Wojsiełek zostaje zamordowany przez Lwa na ugodowym zjeździe u Lwa Daniłowicza i Wasylka Romanowicza we Włodzimierzu. Zaczyna się rywalizacja o pogranicze litewsko-ruskie. Początek najazdów rusko-tatarsko-mongolskich na płd. Litwę. Litwa (i Jaćwież) walczy praktycznie ze wszystkimi sąsiadami: Krzyżakami w Inflantach, Rusią halicką pod zwierzchnictwem Złotej Ordy, Mazowszem. W Prusach trwa powstanie, toteż Krzyżacy ze wschodu nie zagrażają.
  • Podczas nieobecności Alberta został ponownie zniszczony Kwidzyń. Powstańcy pruscy z Dzierzgonia wystawili do walki niewielki odział zaczepny, Krzyżacy myśląc że to wszyscy wojownicy dali się wciągnąć do walki w otwartym polu, wówczas to uderzył główny odział wojsk pruskich, który zdobył i zniszczył miasto, wziął licznych mieszkańców do niewoli. Po odbudowaniu nastąpił drugi atak na miasto, który zniweczył cały wysiłek budowlany Kwidzynian.
1268 r.
  • Szwarno sięga po władzę, ale pokonuje go Trojden.
  • Papież Klemens IV nadaje zezwolenie Przemysłowi II na zajęcie Litwy i zaprowadzenie tam katolicyzmu.
1269 r.
  • Poganin Trojden obejmuje władzę na Litwie. Umiera Wasilko po którym nastaje jego syn Włodzimierz.
1270 r.
  • 16.II Trojden pokonuje zakon pod Karusami (na lodzie Morza Bałtyckiego) zabijając 52 rycerzy (w tym wielkiego mistrza Otto von Lutterberga) i ok. 600 knechtów
  • Latem, pod Pārdaugava (k. Rygi), ginie następca, Andreas von Westfalen wraz z 20 rycerzy, gdy wysyła załogę w pogoń za litewskim rajdem po Liwonii (na Łotwie).
  • Krzyżacy odbudowują zamek Kreuzburg [Krzyżbork] jako murowany.
1271 r.
  • Diwan Kpekine z Bartami i Pogezanami rozbili wojsko krzyżackie nad rzeką Dzieżgonią. Zabito 12 rycerzy i 500 wojów.
1272 r.
  • Krzyżacy podbijają Warmię, Barcję, margrabia miśnieński, Dytryk II pustoszy Natangię, Sambia padła wcześniej. Powstanie zaczyna zamierać.
  • Jaćwieska kiedyś Dajnowa, jak i Żmudź, faktycznie jest już pod władzą Litwy. Trojden, zwąc się księciem jaćwieskim i dajnowskim, dąży do zjednoczenia wszystkich Bałtów w oporze przeciw potędze krzyżackiej. Stosunki między Litwą i Jaćwieżą stają się wręcz wzorowe — pełen sojusz.
  • Najazd Jaćwingów Skomanda na Ziemię Chełmińską. 
1273 r.
  • Żelisław i Wołodzisław Łomonosy chodzą na Jaćwingów, zdobyli ziemię Zlinę. Do ruskich książąt przybili jaćwiescy (Zlińcy, Połekszanie ?) książęta Mintel, Szur (Szurp ?), Mudejko i Pestiło zawrzeć pokój. [Ипатьевская летопись]
  • Podczas oblężenia zamku Schönsee albo Birgelau [Bierzgłów] ginie wódz Bartów Diwan trafiony strzałą z kuszy przez Arnolda Kropfa (późn. 1288 komtura). Bartowie zaprzestają walki.
  • Jesienią, wódz Natangów Herkus Monte, osaczony (zdradzony przez swego sługę), pojmany, ginie powieszony na drzewie i przebity mieczem. Zdradzony wódz Warmii Glappe (Glapo), ginie powieszony (w Königsbergu). Powstanie Prusów chyli się ku klęsce.

0k

1274 r.
  • Roman Michaiłowicz, syn Michała Czernihowskiego napada Litwinów.
  • Trojden z grodnianami (i Jaćwieżą ?) najeżdża Podlasie, zdobywa Drohiczyn nad Bugiem, żąda uległości od płd. Rusi.
  • Heilsberg zdobyty przez Krzyżaków; upada też Pogezania.
  • Tatarzy (Mongołowie) wyprawiają się na Litwę.
1275 r.
  • Pada twierdza Nadrowii Kamsvika (pszczele sioło), po czym Nadrowowie poddają się. Koniec powstania. Wolna zostaje tylko Sklawonia no i Jaćwież.
  • C.d. wojny sprzed roku. Nowogródek (wtedy litewski) okrążają wojska Lwa, lecz gdy obiecane posiłki od książąt turowsko-pińskich nie nadchodzą, muszą odstąpić os miasta.
  • Trojden odpiera Tatarów (t. j. Mongołów, których lennikami są księstwa ruskie).
1276 r.
  • Koniec wojny. Trojden i Lew podpisują pokój.
  • Nieudana próba kolejnego powstania w Prusach, łatwo i szybko stłumiona.
  • Grupa Prusów, w większości z Nadrowii, (i Barcji ?) ucieka do Trojdena, który osiedla ich w okolicach Grodna i Słonima (żyją tam w pogaństwie do XV w.), inni emigrując do Wielkopolski, Mazowsza, Pomorza Gdańskiego dają zaczątek polskiego szlacheckiego rodu h. Prus.
1277 r.
  • Wyprawy zjednoczonych sił mongolskich- na Nowogródek i podległych im płd. książąt ruskich – na Grodno (grodu bronią Prusowie). Ostrzeżeni obrońcy Grodna pobili przednie wojska i wzięli jeńców, ale zmuszeni są ich uwolnić w zamian za odstąpienie od oblężenia miasta. Pokój, jak widać, nie trwał długo.
  • Pada główny gród Sklawonii Ragneta („leśny kraj”) – obrońcy wyrżnięci, kobiety i dzieci uprowadzono, giną wodzowie Zurbancz, Swisdet, Surdet (Zurdet ?). Ostateczny podbój po 3-letnich walkach Sklawonii, która została na wiele lat wyludniona (jak i wcześniej Nadrowia). Całe Prusy we władzy Krzyżaków. 
  • Początek podboju Jaćwieży przez Zakon Krzyżacki. Wyprawa krzyżacka na Jaćwingów (i Prusów ?). Konrad von Thierberg powracał z obfitym łupem przez jezioro Niegocin pod Lecem (Giżyckiem). Choć Jaćwingowie zaraz wyruszyli za nim w pościg, to jednak dalszą wyprawę uniemożliwiły im nagły wiatr i odwilż, które następnej nocy skruszyły lód na wspomnianym jeziorze i zatarły ślady, co przeszkodziło im w pogoni. 
  • Skomand bez sukcesu oblega Lubawę, Chełmżę, Radzyń Chełmiński (może nawet zdobywa, a co najmniej częściowo niszczy nieukończoną jeszcze twierdzę), niszczy Bierzgłów.
  • Trzecie powstanie Prusów w którym brały udział wszystkie plemiona pruskie poza Pomezanami, ale tylko Pogezanie wystąpili otwarcie przeciw Zakonowi. Po ostrych walkach w okolicach Grudziądza, Kwidzyna, Zantyra i Dzierzgonia powstanie upadło prawdopodobnie około 1282 roku. Walcząc po stronie zakonu poległ Pomezanin Matho. Za zasługi w walkach z Prusami biskup Albert nadał mu wcześniej wieś Gonty koło Prabut. Podczas powstania biskup Pomezanii Albert przebywa w Bawarii jako zastępca biskupa z Bazylei. Próba opanowania Kwidzynia przez powstańców.
1278 r.
  • Pod koniec roku Trojden posyła swego brata Sirpucia (namiestnika Grodna) na pomoc Jaćwingom walczącym z Mazowszem. Wojska doszły do Lublina, gdzie odpiera (?) je Leszek Czarny bijąc pod Łukowem. Wobec naporu książęta mazowieccy zerwali przymierze z zakonem i zawarli pokój z Trojdenem. Kolejne odwrócenie sojuszy Mazowsza.
  • Okupacja i zniszczenie Nowogródka przez Tatarów. Lew wojuje ziemię grodzieńską. Stacjonujące w Grodnie oddziały Prusów (i Bartów) w udanej wycieczce przeciw najeźdźcom biorą jeńców, odpierają szturm grodu; wyprawa Lwa kończy się spektakularną porażką.
  • Konrad von Thierberg z 1500 wojska wtargnął w ziemię Kymenow. Wielu zabił, uprowadził ponad 1000 jeńców i wielkie zdobycze. Następnego dnia jaćwieski pościg z 3000 ludzi dopada powracających Krzyżaków o trzy mile przed lasem Winse (albo Winze, zapewne dzisiejsze Wężewo). W straszliwej bitwie Jaćwingowie zostają pokonani (6 kawalerów mieczowych ginie) a Krzyżacy gonią ich aż do granic ich ziem.
1279 r.
  • 5.III Bitwa pod Kiernowem (Aszeraden, lit. Ašeradės), zginęło 71 (wg. innych źródeł 69) braci krzyżackich nie licząc innych rycerzy i wojowników. Sukces przypieczętowany pokojem tegoż roku był wielkim zwycięstwem Mazowsza i Litwy. Książe Bolesław II Mazowiecki pojął za żonę córkę Trojdena Gaudemundę (Gedymidę). Pokój z Mazowszem był skierowany przeciw zakonowi i Polsce.
  • Maciej Stryjkowski wspomina w tym roku o ślubie Trojdena z mazowiecką księżniczką Anną (Hanną), zatem przypieczętowanie sojuszu z Mazowszem.
  • Głód w Polsce, na Rusi, Litwie i w Jaćwieży. Jaćwingowie ślą posłów do księcia Włodzimierza po zboże kupując je za srebro, wosk, skóry bobrów, kun i wiewiórek. Włodzimierz wysłał łodzie z Brześcia Bugiem i Narwią, lecz Mazowszanie je przechwycili koło Pułtuska a załogi wycięli. W odwecie Włodzimierz najechał prawobrzeżne Mazowsze, lecz w końcu zawiera przymierze z Konradem zwracając łupy i jeńców.
  • Lew Daniłowicz halicki nieudanie atakuje Kraków.
  • Ponowna (nieudana) wyprawa Mongołów i ks. płd. ruskich na Litwę.
1280 r.
  • Trojden przyłącza Auksztotę do Litwy.
  • Lew Halicki, ciągle pretendujący do spadku tronu krakowskiego, na czele wojsk mongolsko-jaćwiesko-ruskich uderzył na Leszka Czarnego, lecz został pobity w bitwie pod Goślicami (23.II). Nieudane oblężenie Sandomierza przez Lwa.

0k

1281 r.
  • Trojden zdobył Gercike i odciął Dyneburg od Łotwy, czym zmusił Krzyżaków oddać ten zamek w zamian zdobytego Gercike.
  • W oblężeniu grodu Skomanda nad jez. Skomętno ginie 150 obrońców. Skomand uchodzi na Litwę w okolice Grodna, do (swego zięcia ?) Trojdena. Niektórzy dowodzą, że był za panowania Trojdena drugim człowiekiem na Litwie, co uzasadniałyby więzy pokrewieństwa. Być może przebywał w zach. Żmudzi, o czym można wnosić z nazwy zamczyska Skomanty położonego niedaleko zamku Giedymina.
  • Maciej Stryjkowski pod rokiem 1281 pisze: Tegoż czasu […] jedno Sudawskie xsiązę zacne Russigenon zwane, ze wszystką familią, przyjechał do Kontora z Bałgi i ochrzcił się. Tegoż czasu Konradus de Tirbig marszałek Pruski (tzn. krzyżacki) ze wszistkimi braty do Siliej (Zliny, Silii ?) Sudowskiej ziemice wciągnął, tak to wielkie wojsko Niemieckie było, iż kilko mil pola zastąpiło.
1282 r.
  • Trojden zabity przez Stumanda i Girdziła, którzy następnie uciekli do zakonu. Według podań byli oni wysłannikami separatystów którzy przyjąwszy katolicyzm zostali uczestnikami wyprawy Krzyżaków na Litwę w odwecie ze stratę swych posiadłości.
  • Leszek Czarny 13.X rozgromił
    • pod Brańskiem, między rz. Nurcem i Branką (raczej nie — wg. Kopciała — Legendy…),
    • nad Narwią k. Długosiodła (?),
    • pod Wasilkowem nad Narwią (jeśli już to nad Supraślą),
    • na polach wsi Łopiennik i Krzywe (?),
    • nad ujściem Czarnej Hańczy do Niemna, a odległą o 2 km wioseczką Jatwieź (?),

    (to nie są pewnie wszystkie potencjalne miejsca bitwy — każdy chciałby ją mieć blisko siebie)
    powracających z łupieży Jaćwingów (oraz Litwinów ? — ci wobec zabójstwa Trojdena byli chyba nieobecni — raczej Rusinów grodzieńskich ?), którzy napadli z podburzenia Lwa ziemię lubelską. „Nieprzyjaciel został dopędzony przez jazdę polską między Narwią a Niemnem i po okrążeniu niemal w całości wycięty. W rzezi, która miała miejsce, wzięli udział także uwolnieni jeńcy polscy.” Największa klęska militarna Jaćwieży. Po zwycięskiej odsieczy wojska Leszka Czarnego splądrowały wówczas Wysoczyznę Białostocką (znaczy, zamieszkałą przez Jaćwingów ? czy Rusinów ?, a może i jednych i drugich). Jaćwingowie mieli uprzednio napaść na Płock, ale chyba nie w tym roku.

1283 r.
  • Ostatnia, rozstrzygająca wyprawa Krzyżaków na Jaćwież.
  • Friedrich von Holle prowadzi wyprawę na ziemie Kirsnowii w okolice rz. Kirsy i Szeszupy ciągnące się aż do Mieruniszek i Cimoch, i ziemię Krasime. Podczas tej to wyprawy ginie jako ostatnia ofiara wojny z Prusami i Jaćwingami. Bitwa pod grodziskiem Winse (Wężewo) i Meruniske, upadek Szurpił.
  • Skrudo po utracie zamku (gdzieś w Krasime) niszczy swą ziemię, po czym wraz z resztką ocalałego rodu i poddanymi opuszcza Krasime udając się na Litwę. Z Kroniki Stryjkowskiego –  Tak pisze potym Dusburg, iż wielkie i nieskończone wojny Krzyżacy czynili przeciw Sudowitom i Żmodzi, które powiada dla krótkości opuszczam. Gdy tedy Jedekosz (Gedete) starosta Sudowski z zamku Kimenowa, człowiek roku wielkiego, niemógł mocy wytrzymać Krzyżackiej, ze wszystkim domem i familią swoją, i z tysiącem piącią set ludzi rozmaitej płci, do Krzyżaków przeszedł i ochrzcił się. Ale Suudo (Skudo) starosta drugiej części Sudawskiej ziemie, do Litwy wyjechał […]
  • Skomand tymczasem, przeciwnie, niezadowolony ze swej pozycji na Litwie (albo zagrożony) po śmierci Trojdena powraca do Jaćwieży ze 1500 współplemieńcami, podporządkowuje się Krzyżakom, którzy go więżą na zamku w Bałdze, w końcu przyjmuje chrzest. Podobnie ponoć toczyły się losy Gedeta, który po utracie własnego grodziska ratował się ucieczką na Litwę. Po kilku latach powrócił jednak wraz z 1500 Jaćwingami i poddał się Zakonowi, za co został obdarzony szczególnymi łaskami i przywilejami.
  • Exodus Jaćwingów na Mazowsze (w okolice Pasłęka, może też na wschód od Wyszkowa, gdzie nazwę Jegiel nosi nadbużańskie uroczysko świerkowe, egle-świerk ), na płd. od Biebrzy (Jatwieź Wielka nad rz. Brzozówką, Jaświły, Jaginty, Jaczno (!) bliżej Dąbrowy Białostockiej) ale przede wszystkim na Litwę (Dajnowę) i Grodzieńszczyznę (też Litwę). Na Ukrainie również jest wieś Jatwiaź.
  • Przesiedlenia ok. 5000 (Piotr z Dusburga wymieniają jednorazowo 1600, potem jeszcze nieokreślona liczba z zamku Kymene, która z drogi na Sambię próbowała zbiec na Litwę, potem jeszcze o 100 i 1500) nawróconych Jaćwingów na Sambię (wsie jaćwieskie przetrwały tam do połowy XVI w.), podobno też na Pomezanię i Pogezanię.
  • WYLUDNIENIE JAĆWIEŻY – PIERWSZE NOWOŻYTNE WYSIEDLENIE CAŁEJ GRUPY ETNICZNEJ!!!  Prawdopodobnie Krzyżacy chcąc trwale zabezpieczyć się przed buntami Jaćwieży wydają coś na kształt zakazu przebywania na tym terytorium pod karą śmierci. Zapewne niewielkie skupiska ludności pozostały w odludnych puszczach z dala od tras przemarszu wojsk na Litwę i z powrotem (Wigranie, okolice Wiżajn, Mariampola, Bagna Jaćwieskie k. Goniądza), lecz dalej były trzebione w toku litewsko-krzyżackich zmagań przez całe następne stulecie.
  • Litwini najeżdżają ziemię sandomierską. Znów zwycięża Leszek Czarny opodal wsi Rowiny „stosując skutecznie manewr pozorowanej ucieczki”.
1284 r.
  • Wyprawa mistrza Konrada Zyrberga (Thierberg) na Grodno. Przewodnikiem był Skomand.
  • Wielki ks. litewski Ryngold pokonuje wojska mongolskie pod Mogilnem k. Mińska.
1285 r.
  • 18.IV Skomand otrzymuje nadanie ziemskie nazwą Stega (Gross-Sztegen k. Elbląga, pow. bartoszycki, gm. Górowo Iławieckie, lub też Stajnio, późniejsza Stega) – w Natangii z prawem sądu i dziedziczenia i osiada trojgiem synów (Richals, Gedetes, Galms) i wkrótce umiera. Legenda twierdzi iż synowie pochowali go pod kamieniem przy kościele w dzisiejszych Kandytach, a wokół grobu zasadzono cztery lipy. Brzmi to bardzo wiarygodnie, bo Bałtowie uznawali drzewa za siedliska duchów zmarłych, a lipy podobnie jak dęby, otaczano szczególną czcią.
  • Władysław Łokietek odpiera najazd litewski na ziemię lubelską.
1286 r.
  • Spalenie Płocka w wyniku najazdu Rusinów oraz Litwinów.
1295 r.
  • W Natangii, a następnie w Sambii wybucha III (licząc mniejsze bunty – piąte) powstanie pruskie przeciw krzyżakom i własnym nobilom. Nie mając zdolnego wodza, wybrano jakiegoś przypadkowego nobila, który przy pierwszej okazji zdradził przechodząc na stronę Krzyżaków.
1300 r.
  • W Prusach mieszka 15-20 tyś. Niemców i ok. 120 tyś. ludności etnicznej. Przed podbojem, łącznie z Jaćwingami było to 220 tyś Bałtów (170 tys. Prusów, 50 tys. Jaćwingów). Mimo strat wojennych przetrwała więc większa część populacji, a do tego dodać jeszcze należy wychodźców na Mazowsze i Litwę. Mimo tego, kultura Bałtów nie zachowała się długo ulegając naporowi germanizacji, czemu sprzyjało zakazanie religii przodków i zwyczajów plemiennych. W XIV w. zaczyna się zasiedlenie Prus przesiedleńcami z Niemiec.

0k

1308 r. (lub 1310 r.)
  • Wlk. mistrz Zygfryd von Feihtwangen zabrania używania języka pruskiego pod groźbą drakońskich kar. Zakazano Prusom (tylko) nadawanie zwierzchniej władzy i dopuszczenie do jakiegokolwiek urzędu, wyszynku. Wspomniano w nim o też obowiązku dopilnowywania udziału Prusów we mszach świętych.
1310 r.
  • Bunt ludności pruskiej w Barcianach.
1361 r.
  • Potomek Skumanda Ditrich (szybko się zniemczyli) otrzymał od zakonu nadania ziemi na której założył wieś Ditrichsdorf. Rod Jaćwieski germanizuje się i staje zwykłą szlachtą pruską.
1422 r.
  • Ostateczną granicę połowiącą ziemie jaćwieskie ustanawia pokój melneński (od jez. Melno). Granica przetrwała do 1939 r. a nawet dziś, z niewielkimi odstępstwami, oddziela gminy, powiaty, województwa (za PRL-u starano się ją zatrzeć, a wojsko staranie niwelowało jej ślady w terenie), oraz obwód kaliningradzki od Litwy.

1545

  • Protestancki katechizm odnotowuje Jaćwingów (Sudowów) w Sambii w tzw. Sudauerwinkel’u.
    Cenna informacja o ich języku:

„Sudowie [Jaćwingowie], chociaż mowa ich nieco grubsza (etwas nyderigen), wkładają się dobrze w pruszczyznę samijską tego katechizmu i rozumieją wszystkie słowa.”;

XVII wiek n.e

  • Ostateczna asymilacja Jaćwingów (suwalskich, sambijskich oraz uchodźców w Polsce, na Rusi i na Litwie) pod względem kulturalnym i językowym);
    XIX wiek n.e – Spis powszechny przeprowadzony przez Kościół w okręgu grodzieńskim w latach dziewięćdziesiątych XIX w. pokazuje, że w owym czasie tysiące ludzi określało się jako potomkowie Jaćwingów.

Pomimo przyjętego w historiografii poglądu o zagładzie w XIII wieku i późniejszej asymilacji Jaćwingów sprawa ich ostatecznego wymarcia pod względem językowo-kulturowym nie jest do końca wyjaśniona.
Przykładowo protestancki tłumacz pruskiego katechizmu z r. 1545 zaręcza, że :

„Sudowie [Jaćwingowie], chociaż mowa ich nieco grubsza (etwas nyderigen), wkładają się dobrze w pruszczyznę samijską tego katechizmu i rozumieją wszystkie słowa”

Co oznacza, że jeszcze w XVI wieku – 262 lata od krzyżackiego podboju Jaćwieży, Jaćwingowie wysiedleni do Sambii przez zakon pruski (przesiedlenie ok. 5000 nawróconych Połekszan do krzyżackiej Sambii potwierdza Piotr z Dusburga wymieniając jednorazowo 1600 wysiedleńców, potem jeszcze nieokreśloną liczbę z zamku Kymene, która z drogi na Sambię próbowała zbiec na Litwę oraz dodatkowo jeszcze 100 i 1500 Sudowian) wciąż korzystali ze swojego rodzimego języka. Innym – jeszcze bardziej zdumiewającym przypadkiem „jaćwińskości” – jest plemię Wigrańców.
Według historyków na jednej z wysp na jeziorze Wigry, gdzie obecnie stoi słynny klasztor Kamedułów jeszcze w XVI w. żyli ostatni z Jaćwingów na Suwalszczyźnie.
Zdołali przetrwać wcześniejsze prześladowania i wysiedlenia, aby z czasem się całkowicie wynarodowić.
W większości zostali oni wysiedleni ze swej „kryjówki” dopiero w pierwszej połowie XV w. gdy rozpoczęto budowę myśliwskiego dworu królewskiego i przenieśli się najprawdopodobniej w okolice Berżnik.
Pozostałościom po nich jest nazwa wsi Wigrańce.
Przypuszcza się, że to ostatni niematerialny ślad istnienia Jaćwingów w ich „naturalnym środowisku”.

Nawet obecnie słyszy się o osobach uważających się za Jaćwingów a nawet zaprzeczający wymarciu tego ludu.
Trudno oszacować ich konkretną liczbę.
Spis powszechny przeprowadzony przez Kościół w dzisiejszym okręgu grodzieńskim na Białorusi w latach 1890 – 1900 pokazuje, że w owym czasie a więc 100 lat temu z haczykiem, tysiące ludzi określało się jako potomkowie Jaćwingów.

0k

Idąc linią oficjalną po zagładzie Jaćwingów w XIII w. obszar Suwalszczyzny na blisko 200 lat porósł bezludną puszczą. 
Roszczenia do niej zgłaszali zarówno Krzyżacy, jak i Litwa oraz Mazowsze. 
W wyniku ustaleń traktatu z 1422 roku teren obecnej Suwalszczyzny znalazł się w granicach Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Przez cały okres istnienia Rzeczypospolitej Obojga Narodów Suwalszczyzna należała do Wielkiego Księstwa Litewskiego, a administracyjnie do województwa trockiego. 
Po rozbiorach Suwalszczyznę na 12 lat zajęły Prusy. 
Późniejsza stolica województwa stała się wtedy siedzibą Landrata powiatu wigierskiego. 
Kolejny etap dziejów był dla tych ziem szczęśliwym zbiegiem historycznych okoliczności. 
Suwalszczyzna weszła bowiem w skład Księstwa Warszawskiego a następnie Królestwa Polskiego i przy Rzeczypospolitej pozostała.
Podczas I wojny światowej, w latach 1915-1915 przez ziemie suwalskie przetoczyły się ciężkie walki rosyjsko – niemieckie, w efekcie klasztor kamedułów w Wigrach i cały kompleks klasztorny legł w gruzach.
W okresie międzywojennym Suwalszczyzna była regionem zacofanym pod względem społeczno – gospodarczym. 
Był to fragment tzw. Polski „B”, którego główne bogactwo stanowiło drzewo Puszczy Augustowskiej. 
Znaczne korzyści płynęły również z odłowu ryb jeziornych, a także z eksportu raków i dziczyzny.
Z chwilą wybuchu II wojny światowej wojsko polskie wycofało się z Suwalszczyzny bez walki i przeszło na linię obroną Narwi.
Armia Czerwona wkroczyła do Suwałk 21 września 1939 roku i w ciągu 4 dni zajęła całą Suwalszczyznę.

Na koniec mam bonusik, niestety pdf w języku angielskim dla kolegów Litwinów, bo tak w dużym uproszczeniu to oni są Gotami a MY VANDALAMI 😉

http://lituani.com/Guthones.pdf

 

Kamil Vandal Bernard

06.01.2019

ZRÓDEŁKA :

http://linia-polnocna.internetdsl.pl/kalendarium_podboju_Jacwiezy/kalendarium3.html

https://www.ancient-origins.net/history/yotvingians-mighty-warriors-baltic-sea-005772

http://prusowie.pl/prusowie/kim_byli_prusowie.php

http://pl.historia.wikia.com/wiki/Ja%C4%87wingowie

http://www.academia.edu/1980141/Dzia%C5%82alno%C5%9B%C4%87_%C5%9Bw._Brunona_z_Kwerfurtu_The_activity_of_St._Bruno_of_Querfurt_

http://kandyty.wm.pl/349757,Skomand-Mlodszy-wodz-Jacwingow-ktory-spoczal-w-Kandytach.html

https://suwalszczyzna.com.pl/info/miejsca/historia-suwalszczyzny

http://jarkiewicz.eu/articles/index/index/article/old-blood-

http://atrakcjepodlasia.pl/atrakcje-turystyczne/szurpily-gora-zamkowa-na-suwalszczyznie/

https://www.wikiwand.com/pl/Ja%C4%87wingowie

https://www.wikiwand.com/pl/Ja%C4%87wie%C5%BC